Jørn Lier Horst - Kluczowy świadek

Książek Jorna Liera Horsta w Polsce już nie trzeba przedstawiać. Uplasowany na liście twórców najlepszych kryminałów, autor powraca w wielkim stylu z pierwszą częścią przygód o komisarzu Williamie Wistingu. Co kryje powieść Kluczowy Świadek? Zapraszam do lektury.

Przed rozpoczęciem lektury, pokusiłam się o drobną refleksję. Okazało się, że pierwszą styczność z autorem miałam w 2014 roku, w ramach recenzji książki Jaskiniowiec. Mało tego, nie byłam wtedy przekonana do pióra autora i języka, którym się posługuje. Dziś autor jest dla mnie w pewnym stopniu ikoną dobrej literatury. Nie widzę przeciwwskazań, aby jego książki postawić na półce obok Jo Nesbo czy Camilli Lackberg, ponieważ każdy z autorów jest na swój sposób wyjątkowy, ale i każdy może stać się wzorem dla młodych pisarzy, którzy rozpoczynają przygodę z literaturą. 

Co znajdziecie w książce? Kluczowy świadek to lektura obowiązkowa dla fanów Mrocznego Zaułka. W niewielkim miasteczku Larvik, komisarz William Wisting, pomimo zaplanowanego urlopu, przystępuje do śledztwa. W pewnym domu zostaje odnalezione zmasakrowane ciało 71-letniego emeryta, którego na pozór trudno powiązać z jakąkolwiek sprawą. Jedno jest pewne - mężczyzna wiedział coś, co staje się clou naszej historii. Jego zwłoki zostały w brutalny sposób okaleczone, denat miał związane ręce, a mieszkanie było doszczętnie zdewastowane. Ci, którzy zabili starca czegoś szukali i z pewnością nie udało im się tego odnaleźć. Co ukrywał?
Zamów już dziś!
Najnowsza książka nawiązuje do brutalnego zabójstwa Ronalda Ramma z 1995 roku - sprawy, która po dziś dzień nie została wyjaśniona. Historia ma również bezpośrednie przełożenie na autora powieści, bowiem była to pierwsza sprawa w policyjnej karierze Jorna Liera Horsta. Śledztwo opisane w książce niestety nie jest odniesieniem do rzeczywiści, ale może to i lepiej. Dzięki temu mamy do czynienia ze świetnie skonstruowaną intrygą i dokładnie przemyślanym wątkiem. 

Książkę gorąco polecam. Jeżeli szukacie naprawdę dobrego kryminału, przygody Williama Wistinga z pewnością spełnią Wasze oczekiwania. Kluczowy świadek to książka na bardzo wysokim poziomie. 

Kasie West - Chłopak z innej bajki

Długo czekałam na ten moment! Kolejna książka kasie West pod patronatem Odsłoń Kulturę pnie się w rankingach sprzedaży. 



Fenomen autorki jest zdumiewający. W niezwykle krótkim czasie wydała cztery książki, które stały się bestsellerem wśród powieści młodzieżowych. West  porusza trudne tematy w niezwykle subtelny sposób, a przy okazji daje do myślenia zarówno nastolatkom, jak i ich rodzicom. Za każdym razem razem barwna opowieść przenosi nas do świata niezwykle prawdziwych problemów i tak stało się i tym razem. 

Chłopak z innej bajki to powieść trudna. Rozbija się o niełatwą tematykę, jaka jest różnica statusu społecznego między dwojgiem ludzi. Zauważyliście, że praktycznie każdy człowiek dobiera się w pary z osobą, która jest do niej podobna? Rzadko kiedy historie małżeństw ludzi bogatych z biednymi, wykształconych z tymi po szkole podstawowej kończą się happy endem. Zastanawialiście się, dlaczego tak się dzieje? Boimy się i nie potrafimy dorównać poziomowi drugiej osoby. Nieważne jak będziemy zdolni, waleczni czy ambitni… I nieważne, jak długo będziemy tłumaczyli sobie nawzajem, że nie stanowi to żadnego problemu. 

Tytułowym Chłopakiem z Innej Bajki jest Xander, przystojny i obrzydliwie bogaty klient sklepu z porcelanowymi lalkami, w którym pracuje nasza główna bohaterka, Cymen. Nie przypomina Wam to pewnej baśni? Może bez karocy z dyni, balu i zgubionego pantofelka, ale to właśnie współczesna analogia do Kopciuszka. Młodzi znajdują wspólny język, poznają się lepiej, odkrywają wzajemnie swoje wnętrze, są sobą zainteresowani! Ale czy to naprawdę wystarczy, by byli szczęśliwi? Jakie przeciwności rzuci im pod nogi los? Z czym będą musieli walczyć, by wygrać wspólne życie? Mówi się, że ludziom bogatym nie należy ufać. Jak więc przełamać stereotypy w głowie zwyczajnej lalkarki?

Przyznam, że podczas lektury w Cymen potrafiłam odnaleźć siebie. Nastolatkę, która z ogromnym dystansem do siebie i otaczającego ją świata wierzy w wyższość miłość nad smutnymi realiami. Dziewczyna tworzy z chłopakiem niezwykle ciepłą, pozytywną parę, której aż żal byłoby nie kibicować od pierwszej strony. 
Zamów na empik.com
Książka pod patronatem Odsłoń Kulturę czeka na Was w księgarniach na terenie całej Polski. Gorąco polecam lekturę nie tylko grupie docelowej, czyli młodzieży, ale i dorosłym, którzy nie zawsze potrafią zrozumieć własne życie. Lektura jest niezwykle lekka, przyjemną, wprost na wiosenne popołudnia. Autorka uczy, przez proste słowa. Daje wskazówki, które każdy odnajdzie pomiędzy wierszami, a poprzez dialogi wprawia w zadumę i przywołuje uśmiech na twarzy czytelnika. Mam szczerą nadzieję, że dacie się przekonać. Miłej lektury! 

Śledź mnie na Instagramie: @gusiapp


Kraków w jeden dzień? Miniprzewodnik

Jeden dzień w Krakowie, to zdecydowanie zbyt mało czasu, ale mając taką okazję, należy ją wykorzystać.

KOŚCIÓŁ MARIACKI
Kościół Mariacki należy do sztandarowych atrakcji Krakowa i najznakomitszych zabytków Polski. To z niego, co godzinę, wybrzmiewa grany na trąbce hejnał i to w nim znajduje się jeden z najpiękniejszych gotyckich ołtarzy - Ołtarz Wielki - autorstwa Wita Stwosza. 


Kościół swój początek miał w 1221 roku, ale jego obecną architekturę zawdzięczamy przełomowym rozbudowom pod koniec XV wieku. Ciekawskim obserwatorom nie umknie fakt, że wieże Kościoła Mariackiego nie są równe. Legenda głosi, że ich budową zajmowali się dwaj bracia. Wieża starszego bardzo szybko wybiła się w chmury, dominowała nad budowlą młodszego, który w akcie zawiści postanowił zamordować brata. Wspiął się na szczyt wieży i wbił sztylet w jego serce. Niestety wyrzuty sumienia pogrążyły młodzieńca. Gdy uświadomił sobie, jak karygodnego dokonał czynu, z rozpaczy rzucił się z wieży. Sztylet stał się przestrogą dla mieszkańców Krakowa, znaleźć go możecie w bramie Sukiennic. 

W Kościele Mariackim możecie zwiedzić zarówno bazylikę, jak i Ołtarz Wita Stwosza, ale również wejść na szczyt wieży, z której rozpościera się przepiękna panorama miasta.

Panorama Krakowa - widok na Wawel
Panorama Krakowa - widok na Bramę Floriańską
SUKIENNICE
Sukience, czyli dawne obiekty handlowe, w których można było nabyć sukno dzisiaj niewiele mają wspólnego ze swoją historią (zarówno pod względem architektonicznym, jak i asortymentowym). Dzisiaj kupicie tam bursztynowe pamiątki, pocztówki, matrioszki i kopie ludowych kreacji. Są jednym z najbardziej obleganych miejsc przez turystów, bowiem sam spacer dla wielu jest niezwykle atrakcyjny. Sukiennice swój początek miały w XIII za panowania księcia Bolesława Wstydliwego, który wybudował uliczkę pośrodku rynku. Dzisiejszy kształt zawdzięczamy Tomaszowi Prylińskiemu. Hala dolna została ozdobiona herbami i pieczęciami, górną zaadaptowano na potrzeby muzeum. Tuż obok znajduje się wejście do podziemnego muzeum Starego Rynku.  

Sukiennice
WAWEL
Zamek na Wawelu, o którym z powodów politycznych w ostatnim czasie jest niezwykle głośno, to niezwykle ważna karta w historii naszego kraju. Liczy on po ad 7000 m2 powierzchni, a przez lata był wielokrotnie niszczony i rozbudowywany. Zwiedzanie całego zamku to koszt rzędu 100 zł. Turyści za każdą wystawę płacą osobno, wybierając plan wycieczki. W zamku nie wolno fotografować. 
Zamek na Wawelu
Zamek na Wawelu
Zamek na Wawelu
Komnaty królewskie zdobione są licznymi arrasami, z których większość nawiązuje do Biblii i mitologii. Możecie podziwiać zarówno komnaty prywatne, jak i te, w których przyjmowano gości, a także zwiedzić zbrojownię czy oranżerię. Aktualnie dostępna jest również trasa Wawel Zaginiony, w którym zgromadzono archeologiczne szczątki zamku - popękane palisady, połamane filary, pojedyncze kafle dawnych pieców czy ich makiety. Wśród znalezisk ukazano turystom szkielet, stare buty czy domowe narzędzia. Obejrzenie zamku wiąże się jednak zarówno z długimi kolejkami przy zakupie biletów, jak i kilkugodzinnym zwiedzaniem całego obiektu. Będąc na miejscu nie zapomnijcie o Katedrze na Wawelu. Zobaczyć jej wnętrze możecie właściwie za darmo. Z dodatkowymi kosztami wiąże się zwiedzanie grobów królów. 

SMOCZA JAMA
Na Wawelu aż żal nie odwiedzić smoka! Przy głównym wejściu, gdzie rozpościera się piękna nadwiślańska panorama, czeka na Was do pokonania 125 schodów oraz trzy komory jaskini. Zwiedzenie całości zajmuje zaledwie kwadrans, jednak jest jedną z najważniejszych atrakcji (zwłaszcza dla dzieci) Wawelu. Po wyjściu z jaskini traficie wprost do paszczy ziejącego ogniem smoka, zaprojektowanego przez Bronisława Chromego, tuż przy bulwarach. Koszt biletu do jaskini kosztuje zaledwie 3 zł. W środku panuje temperatura ok. 10 stopni Celsjusza. W ramach ciekawostki, smocza jama to idealne miejsce, by przypomnieć sobie legendę o Szewczyku Dratewce.

Panorama miasta przed wejściem do Smoczej Jamy

KOŚCIÓŁ ŚW. PIOTRA I PAWŁA
Jest to najstarszy barokowy kościół w Krakowie, ufundowany przez Zygmunta III Wazę. Idąc z placu Mariackiego w kierunku Wawelu z pewnością zwróci Wasza uwagę licznymi posągami apostołów, zdobiącymi bramę świątyni. Pomniki które zobaczycie to jedynie kopia oryginałów, z uwagi na stopień zniszczenia, któremu uległy. Zwiedzanie kościoła jest darmowe, przy wejściu możecie również otrzymać audioprzewodnik, który poprowadzi Was po wszystkich kaplicach, katakumbach oraz przybliży historię kościoła oraz Piotra Skargi. Ciekawostka - kościele znajduje się najdłuższe w Polsce wahadło Foucaulta. W każdy czwartek za jego pomocą możecie na własne oczy zobaczyć prawa fizyki! Dla mnie o niebo istotniejsze stały się przepiękne organy.


Kościół św. Piotra i Pawła oraz pomnik Piotr Skargi
Organy w kościele św. Piotra i Pawła
BARBAKAN I BRAMA FLORIAŃSKA
Spacer Drogą Królewską to gratka dla wszystkich miłośników historii i (niestety) licznych turystów. Barbakan, niegdyś otoczony fosą, dziś udostępniony jest zwiedzającym. Koszt biletu normalnego wynosi 8 zł i  dodatkowo upoważnia do wejście na bramę strażniczą. Zwiedzenie Barbakanu to jedynie krótki spacer wzdłuż murów, w zasadzie pozbawiony opisów miejsca, w którym się znajdujemy. Niewymierną bonifikatą stają się jedynie piękne widoki. Z kolei Brama Floriańska, z pewnością wszystkim doskonale znana, jest niezwykle pięknym obiektem miasta i jednocześnie pamiątka po dawnych murach miasta. Pochodzi ona z początku XIV wieku, a przez wiele lat służyła jako jedno z ośmiu wrót zamku. Niegdyś była nawet połączona z barbakanem, co miało zwiększyć jej obronność. 
Brama Floriańska
Barbakan

Barbakan - widok z Bramy Floriańskiej
PLANTY
Jeden z najpopularniejszych parków w Krakowie, którego nie sposób nie zauważyć. Założono go w 1822 roku, a jego powierzchnia liczy aż 21 hektarów. Planty powstały w miejscu dawnej fortyfikacji zamku, obejmując koryto fosy. Park przez lata nie tylko był obiektem turystycznym, ale stał się inspiracją dla wielu twórców. Mało tego, spacerując z pewnością natkniecie się na mnóstwo rzeźb, pomników i tablic pamiątkowych.
Planty
MAŁY RYNEK
Mały Rynek to zdecydowanie mniej uczęszczana część Starego Miasta w Krakowie, jednak pod względem architektonicznym niezwykle piękna. Od pierwszego wejrzenia zakochałam się w kamienicach, które swój początek odnajdują już w XVII wieku. Wbrew pozorom Mały Rynek nigdy nie pełnił funkcji reprezentacyjnej. Był jedynie miejscem lokalnego handlu, a w porównaniu do Sukiennic, przez wiele lat można było nabyć na nim produkty mięsne. Ciekawostką jest fakt, że przez lata służył jako miejski parking. Dopiero od 2007 roku pełni swoją funkcję, wspomagając Plac Mariacki przy rozmaitych wydarzeniach kulturalnych i artystycznych.
Mały Rynek 
Droga z Małego Rynku
Droga z Małego Rynku
Mam nadzieję, że udało mi się zachęcić Was do spaceru po tym pięknym mieście. Dla mnie Kraków jeszcze nigdy nie był łaskawy - za każdym razem muszę przechadzać się po nim w strugach deszczu. Mimo to jednak chętnie odwiedzam to miasto. W moim mini przewodniku z pewnością zabrakło Kazimierza, osławionego nie tylko najlepszymi zapiekankami w mieście przy Okrąglaku, ale również z wielu historycznych względów. Kazimierz powstał w XIV wieku, niegdyś był odrębnym miastem, a z czasem stał się dzielnicą Żydowską. Zjecie tam przepyszne śniadania! Dodatkowo, możecie zwiedzić bajkowe kościoły, cerkwie i cmentarze, zdobione pięknymi posągami. W centrum znajduje się dawny rynek - Plac Wolnica wraz z ratuszem, a cała dzielnica uznana została za pomnik historii. Równie interesującym miejscem na mapie Krakowa jest Kopiec Kościuszki, lub dziesiątki muzeów, które powinniście zobaczyć. 

Rzecz o ptakach - Noah Stycker

Zdarza Wam się chwila relaksu w zaciszu lasu? Obserwujecie naturę, by wyciągać wnioski? Jak sądzicie, czy możemy mieć coś wspólnego z ptakami? 


Natura przystosowała wszystkie organizmy funkcjonowania w zaskakujący sposób. Ludzki organizm nie myśli o tym, że musi wciągnąć i wypuścić powietrze, ani o tym, że serce musi zabić 72 razy w ciągu minuty. Sam doskonałe zna, rozumie i realizuje wszystkie czynności życiowe swojego właściciela. Rzecz o ptakach ma się podobnie. Choć tytuł brzmi równie myląco i enigmatycznie, co Sekretne życie drzew, autor snuje pewną analogię do ludzkich cech i zachowań. Okazuje się, że choć nikt z nas nie obserwuje na co dzień flory, nie analizuje życia zwierząt i nie daje się pochłonąć tak abstrakcyjnej tematyce, ludzie są odwiecznymi naśladowcami ptaków. Pokazujemy strach zupełnie jak pingwiny, bawimy się rytmem i taktem podobnie do papug, a w ciągłym biegu żyjemy niczym kolibry. Pamiętam, jak jeszcze w szkole średniej, gdy na lekcjach biologii mówiliśmy o pochodzeniu ptaków, ich budowie, przystosowaniu do życia i otaczających warunków, nigdy nie został poruszony temat dotyczący ich zachowań, ale grupowo analizowaliśmy ich strukturę społeczną i weryfikowaliśmy klucze, którymi się przemieszczają, by zmniejszyć opór napierającego powierza. Może zabrzmi to błaho, ale moim zdaniem świat zwierząt został wyjątkowo precyzyjnie skonstruowany. 

Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem. Poszczególne gatunki ptaków może nie są nam znane, ale ich nazwy czy grupy można potraktować jako encyklopedyczną ciekawostkę. Autor bardzo płynnie opisuje koleje cechy i zjawiska, tym samym sprawiając, że nasza lekturą zyskuje na wartości. Muszę napisać również o pięknej okładce książki, w której zachowałam się od pierwszego wejrzenia. Z pozoru utrzymana w niekonwencjonalnym, starym stylu, ale pięknie ozdobiona, naprawdę cieszy oko.
Kup już dziś w supercenie!
Gorąco polecam. Nowy nurt, jakim jest skupienie się na wyjątkowości otaczających nas roślin i zwierząt, z umniejszeniem roli człowieka, okazuje się niezwykle interesujący. Ludzie traktowani są od lat jako nadrzędny organizm, stąpający po świecie. Ma mózg, który determinuje jego zachowania. Ma też wolną wolę, która często kłóci się z racjonalnością pozostałych struktur. Cytując jednak słowa autora: Badając ptaki, ostatecznie dowiadujemy się czegoś o nas samych. Aby jednak poznać szczegółowe porównania i przeanalizować własne zachowanie, musicie sięgnąć po książkę Noaha Styckera. Zapewniam, że nie będziecie zawiedzeni.  

Recenzja filmu "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"

Recenzja książki "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego