Na marginesie życia - Stanisław Grzesiuk

Na marginesie życia to piękna, autobiograficzna historia niesamowitego człowieka. Poznajcie kolejną, a zarazem ostatnią część przygód Stanisława Grzesiuka nowym wydaniu.


Czy da się stworzyć fenomenalne dzieło na temat gruźlicy? Uciekając od bólu i trudności, które niesie za sobą ta choroba, stworzyć fraszkę, doprowadzającą do łez? Na marginesie życia, książka wydana rok po śmierci autora, swoją premierę miała w 1964 roku i choć nie dotyczy już życia w obozach koncentracyjnych, skupia naszą uwagę na konsekwencjach, które zostały przez nie wyrządzone. Ale jak myślicie? Czy pomimo upływu lat coś się zmieniło? 

Stanisław Grzesiuk, gruźlik, nadal jest cwaniakiem z krwi i kości. Do swojego schorzenia przyznać się nie może, bowiem straciłby pracę, jak wielu jego kolegów mniej lub bardziej dotkniętych chorobą. Okazuje się jednak, że w powojennym świecie to właśnie problemy zdrowotne spychały ocalałych na tytułowy margines życia, gdzie służba zdrowia i władza PRL uciekały się do nieludzkich rozwiązań.

Książka na stronie wydawnictwa
Książkę bez wątpienia mogę Wam polecić. Lektura, tak jak i w poprzednich przypadkach wywarła na mnie ogromne wrażenie, a choć poznałam już całą historię Stanisława Grzesiuka, czuję niedosyt. Autor przeżył naprawdę wiele, jego losy choć dramatyczne, czyta się z zapartym tchem nie raz zastanawiając, czy wszystkie te przygody zapisane w książce są aktem odwagi, bohaterstwa czy głupoty. Wiele historii z pewnością jest wyrazem rozpaczy i desperacji autora, poszukiwania własnego miejsca na ziemi po tym, co wydarzyło się w obozach zagłady. 

Nie oszukujmy się, autor nie miał łatwego życia, jeśli skupicie swoją uwagę, naprawdę wiele będziecie mogli wyczytać między wierszami, a co za tym idzie, odnajdziecie drugie dno tej opowieści. Stanisław Grzesiuk to niesamowita osoba! Pełen energii, siły, woli walki może być przykładem dla nas, borykających się z trudnościami XXI wieku. Nie sposób porównać ówczesnych czasów z tym, co przytrafia się nam dzisiaj, ale motywacja i pozytywne nastawienie jak widać są w stanie przenosić góry. Gorąco polecam, zarówno książkę Na marginesie życia, jak i dwa poprzednie tomy serii. 

Obserwuję cię - Teresa Driscoll

Dzisiaj książka, wobec której nie możecie przejść obojętnie. Premierowa recenzja najnowszej powieści Teresy Driscoll. Zapraszam!


Zaginięcia się zdarzają. Zwłaszcza, gdy wokół aż roi się od niebezpieczeństw. Poszlak brak. Wskazówek brak. Jest tylko jeden, hipotetyczny świadek. Co się wydarzy?

Teresa Driscoll – dziennikarka, prezenterka wiadomości BBC i świetna pisarka, której książki zostały okrzyknięte bestsellerami na całym świecie! Wyróżniona w wielu plebiscytach, wielokrotnie nagradzana, dziś ma okazję zaprezentować się polskim czytelnikom wraz ze swoim najbardziej wyróżnionym tytułem – Obserwuję Cię – przetłumaczonym  dotąd na szesnaście języków. Czy w tych okolicznościach widzicie szansę, by ta książka nie znalazła się na Waszej półce?

Obserwuję Cię, to fascynujący thriller psychologiczny, który tuż po wydaniu stał się najchętniej czytanym tytułem w USA, Wielkiej Brytanii oraz Australii. Główną bohaterką książki jest Ella Longfield, czterdziestolatka, będąca świadkiem pewnego zdarzenia w pociągu. Mianowicie dwóch młodych mężczyzn, którzy świeżo opuścili mury więzienia, rozmawia z nastolatkami, podróżującymi do miasta. Pomimo niepokoju i strachu o los dziewcząt, postanawia założyć ręce i nie mieszać się w ich sprawy. Co bowiem robić, w tak niecodziennej sytuacji? Reagować? Obserwować? Czekać na bieg zdarzeń? A może zejść z drogi i zignorować całe zajście? Ella decyduje się opuścić przedział. 

Przyznam, że lektura zmusiła mnie do refleksji. Podobnie, jak główna bohaterka rozpoczęłam analizę zdarzeń i próbowałam odpowiedzieć na jedno, najważniejsze pytanie przed samą sobą – co zrobiłabym na miejscu Elli? Czy byłabym w stanie podjąć interwencję? Czy postąpiłabym inaczej? Jak myślicie?

Książka wydawnictwa SQN
Obserwuję Cię, to w dużej mierze nie tylko fabularna historia, trzymająca w napięciu do ostatniej strony, ale i głęboki rachunek sumienia głównej bohaterki. Przemyślenia, wnioski, analiza. Każdy z nas jednak był i będzie świadkiem rozmaitych, nieprzyjemnych sytuacji. Obserwujemy kłótnie, spory czy naganne zachowanie nastolatków, na które nie reagujemy. Jeśli jednak nam, współczesnym ludziom trudno ustąpić miejsca w tramwaju osobom starszym, pomóc niewidomym lub zwrócić uwagę komuś, kto krzywdzi drugiego człowieka, nie możemy oceniać Elli. Skoro brakuje nam empatii i zaangażowania, nie mamy prawa do krytyki, bowiem nie wiemy, jak postąpilibyśmy na jej miejscu. Wyrzuty sumienia zmobilizowały jednak główną bohaterkę książki do złożenia zeznań, stała się świadkiem w sprawie, która prawdopodobnie jest dla kogoś mało wygoda. Jak zakończy się ta historia? Musicie przekonać się sami.

Obserwuję Cię to intrygujący, wciągający tytuł, który z pewnością wielu z Was przypadnie do gustu. Jeśli lubicie klimat dreszczowców, okraszony nutką manipulacji i psychologii, pozwólcie Teresie Driscoll wodzić się za nos i za każdym razem na nowo odkrywać tajemnice i zagadki tej historii. Naprawdę warto! Gorąco polecam. Premiera już dziś!

TRAVEL: Muzeum Katyńskie w Warszawie

Muzeum Katyńskie w Warszawie, to nie tylko wielokrotnie nagrodzony obiekt architektoniczny, a miejsce szczególne, wyjątkowe, które musicie odwiedzić. Dzięki temu artykułowi, wizyta w nim przybierze zupełnie inny wymiar.


Ofiarami Zbrodni Katyńskiej byli nie tylko oficerowie i wojskowi, ale cała elita, ludzie wykształceni, tacy jak lekarze, prawnicy, nauczyciele czy inżynierowie, którzy dzieląc się swoją wiedzą, mogli stać się zagrożeniem dla ekspansji Związku Radzieckiego na terytorium Polski. Za tę makabryczną zbrodnię odpowiada policja polityczna NKWD, która po decyzji z dnia 5 marca 1940 roku, podpisanej przez Józefa Stalina, rozpoczęła wyrok na tysiącach jeńców wojennych z Polski, Białorusi i Ukrainy , uznanych za wrogów władzy sowieckiej. 

Zbrodnia Katyńska, choć należąca do najbardziej makabrycznych aktów ludobójstwa w historii, przez lata była tematem tabu. Dziś jednak nie tylko możemy o niej mówić, ale i otrzymać niebywały zastrzyk wiedzy, dzięki odwiedzinom w Muzeom Katyńskim, mieszczącym się w Warszawskiej Cytadeli.


Architekci i twórcy Muzeum stanęli na wysokości zadania, wzmagając w każdym uczucie zjednoczenia z ofiarami Zbrodni Katyńskiej. Już przed wejściem do budynku, miniecie niewielki las, którego celem jest przygotowanie Was do tego, co czeka na Was po przekroczeniu wysokich, drewnianych wrót budynku. Schodząc korytarzem w dół, w kierunku głównej ekspozycji, będą schodziły z Wami cienie tych, którzy trafili do obozu, abyście razem mogli przeżyć ich historię raz jeszcze.


Muzeum Katyńskie nie wyróżnia się na tle innych obiektów ekspozycją. Czekają na Was specjalne plansze, opisujące bieg zdarzeń, gabloty z dokumentami i zdjęciami czy poddane odrestaurowaniu mundury żołnierzy. 



Jest jednak miejsce, które przytłoczy każdego z Was. Niewielkie, podświetlone gablotki z przedmiotami, które zostały znalezione wśród zamordowanych – odznaki, różańce, grzebienie, metalowe miski, binokle i wszystko to, co w tym jednym miejscu jest najważniejsze, szczególne. Wszystko, co oddaje skalę Zbrodni Katyńskiej i upamiętnia wszystkich zamordowanych, a zarazem zwraca uwagę na każdego z osobna.



Muzeum Katyńskie w Warszawie to niesamowite miejsce, które powinniście uwzględnić w swoich podróżniczych planach. Obiekt wywarł na nas ogromne wrażenie, a atmosfera, o którą zadbali jego twórcy w bardzo dosadny sposób uświadomiła nam skalę dramatu, jaki rozegrał się w Smoleńskim lesie. Pamiętajcie, że podczas zwiedzania i śledzenia poszczególnych ekspozycji, ukryte zostały symbole, mające na celu jeszcze mocniej przybliżyć Wam tę makabryczną zbrodnię. Zwróćcie szczególną uwagę na budowę windy, dźwięki, które wydaje i światło, jakie mieni się zza jej ścian. Wychodząc z obiektu wysokimi schodami, przypatrzcie się z kolei na mur, imitujący deski i przedmioty, jakie zostały w nim odciśnięte. W mgnieniu oka dostrzeżecie orła, zdjętego z oficerskiej czapki lub krzyż, wręczony niegdyś za wybitne zasługi i osiągnięcia. 

Muzeum Katyńskie to naprawdę interesujące miejsce, dzięki któremu będziecie mogli zrozumieć sowiecką zbrodnię, jak i poznać wiele nieodkrytych dotąd faktów historycznych. Wierzę, że każdy z Was choć na chwilę przeniesie się do Smoleńska i w głębi serca przeżyje namiastkę tego, co przydarzyło się naszym rodakom blisko 80 lat temu. Polecam, uważam, że każdy choć raz powinien odwiedzić te miejsce, ale przyznam, że wszelkie epitety, które mogłyby Was zachęcić do wizyty w tym Muzeum zdają się być zwykle niefortunnie dobranymi słowami. Jestem jednak niezwykle ciekawa, jakie wrażenie te miejsce wywarło na Was lub czy planujecie je zobaczyć.

Krótka historia sztuki - Susie Hadge

Kieszonkowy przewodnik po kierunkach, dziełach, tematach i technikach według Susie Hadge. Jesteście ciekawi? Zapraszam!


Sztuka od zarania dziejów rozprawiała o wydarzeniach historycznych i politycznych, nawiązywała do religii, a także kreowała ówczesne trendy. Każdy z nurtów do dziś powiela pewne elementy i schematy, a tego fantastycznym przykładem mogą być „rubensowskie kształty”, znane każdemu. W mgnieniu oka do fantazji Rubensa dopasowana została epoka i nadana nomenklatura, wykorzystywana przez kolejne lata. Czas płynął, a wraz z nim ewoluowała sztuka, rozwijane były techniki malarstwa, sitodruku czy rzeźby i coraz to nowe dokonania obiegały świat. Od malowideł jaskiniowych, przez pastele i farby na płótnie dotarliśmy do kresu artystycznych możliwości, gdzie zgodnie z konceptualizmem, ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia, i to sztuka idei czy pojęć odgrywa pierwszoplanową rolę. Czy nie jest to fascynujące?

Nic jednak nie dzieje się bez przyczyny. Najnowsza książka Susie Hodge pozwoli Wam lepiej zrozumieć dzieje sztuki plastycznej na przełomie wieków. W Krótkiej historia sztuki możecie poznać  pięćdziesiąt wybitnych dzieł, wykonanych przez ludzkie ręce, lawirując pomiędzy współczesnością a prehistorią. Nie zabrakło klasyków i ciekawostek, które zostały z nimi związane – czy wiedzieliście, że w renesansie malarze otrzymywali status równy poetom i dworzanom? Albo że Vincent van Gogh przekazał swój obraz w formie zapłaty za pokój we francuskim Arles, a bezimienna Mona Lisa jest dziełem absolutnym?
Sprawdź na stronie Wydawnictwa
Bogato ilustrowana książka Susie Hadge to kompendium wiedzy i inspiracji o pięćdziesięciu najwybitniejszych działach w historii sztuki, które często do dziś czekają na Was w muzeach, kościołach, refektarzach czy prywatnych kolekcjach. Gorąco polecam Wam tę propozycję. Książka, choć nie należy do najtańszych, z pewnością przybliży Wam mnóstwo ciekawych informacji na temat procesu twórczego artystów, a także zmian, które kreowały sztukę na przełomie lat. Wierzę, że dzięki tej lekturze zechcecie poznać, a może i na własne oczy ujrzeć dzieła, które przetrwały. Naprawdę warto.

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego