Remigiusz Mróz - Inwigilacja

Remigiusz Mróz powrócił w wielkim stylu. Choć długo kazał na siebie czekać, Inwigilację znajdziecie w księgarniach na terenie całej Polski.


Przyznam, że nie czytałam serii z Joanną Chyłką w roli głównej. Znam jednak pióro Mroza, więc pełna entuzjazmu zabrałam się do lektury jego najnowszej książki pt. Inwigilacja. Czy było warto? Pierwszym atutem powieści jest język, którym posługuje się autor. Lekki, plastyczny i dopasowany! Całość jest wyjątkowo spójna i wbrew pozorom niezwykle zwięzła. Mróz ma bardzo specyficzne poczucie humoru. Joanna Chyłka jest pozytywną, ale bardzo ekscentryczną adwokat, która podczas infekcji (ciąży), decyduje się bronić pewnego mężczyznę. 

Nasza historia rozpoczyna się na dwudziestym pierwszym piętrze warszawskiego biurowca Skylight, usytuowanego w idealnym centrum miasta. Rodzice zaginionego przed laty chłopca, Anna i Tadeusz Lipczyńscy, proszą o pomoc w dość niecodziennej sprawie - okazuje się, że chłopak nie tylko nagle został odnaleziony, ale jest terrorystą, który miał podłożyć ładunek wybuchowy w galerii Złote Tarasy. Sprawa byłaby oczywista, gdyby nie pewne niepasujące do siebie elementy układanki - brak DNA, brak dowodów w mieszkaniu, brak jakichkolwiek poszlak… 

Zdecydowanie żałuję, że przyjdzie nam znów czekać na kolejną część przygód z Joanną Chyłką w roli głównej. Jak doskonale wiecie, Remigiusz Mróz w fantastyczny sposób potrafi wodzić czytelnika za nos, sugerując kolejne rozwiązania i nasuwać nowe wnioski. Bardzo urzekła mnie Warszawa, która czasem z chirurgiczną precyzją została opisana w książce. Drobne elementy, uliczki i odległości pomiędzy punktami zdarzeń są moją szarą codziennością i z uśmiechem mogę spoglądać na nie z biura przy ul. Marszałkowskiej. 

Czy warto sięgnąć po Inwigilację? Przyznam, że długo szukałam negatywnych opinii na temat tej książki. Oczywiście nie zabrakło w sieci komentarzy, że powieść jest nudna, przewidywalna czy bez wyrazu. Wydaje mi się jednak, że każde z tych gorzkich słów pochodzi od osób, którzy nie do końca rozumieją pióro Remigiusza. Chyłka i Zordon to postaci, które można pokochać już po pierwszym rozdziale, ale można je też znienawidzić za osobowość, podejście do życia i sposób pełnienia swoich obowiązków. Nie każdy akceptuje kontrowersyjne komentarze, testowanie ludzkiej wytrzymałości i dążenie do rozwiązania nawet najbardziej absurdalnego wątku.
Sprawdź na stronie Wydawnictwa
Zdecydowanie polecam Wam lekturę. Kryminały Mroza wyróżniają się na tle konkurencji nie tylko nietuzinkową historią, ale i przedstawieniem zdarzeń okiem prawnika, który raz musi dowieść niewinności, innym sprawdzić, czy zebrane dowody obciążają właściwą osobę. Zdecydowanie brakuje mi tak ciekawych i dopracowanych książek na polskim rynku wydawniczym. Miłej lektury! Dajcie się porwać enigmatycznej stolicy.

Angielski na obcasach - Gabriela Oberda

Nauka języka angielskiego nie jest prosta. Wydawnictwo Lingo znalazło jednak pewien sposób…

Okazuje się, że tradycyjne podręcznik do nauki języka angielskiego z roku na rok cieszą się mniejszą popularnością. Od pewnego czasu nawet ja studiuję wiele książek i repetytoriów, dzięki którym ćwiczę praktyczne zwroty i odświeżam zasady gramatyki. Niestety jednak tradycyjne podręczniki nie są dla mnie zbyt atrakcyjne. Rozdział Mowa zależna, albo Okresy warunkowe to nie do końca przekonujące tematy.

Wydawnictwo Lingo stanęło na przeciw oczekiwaniom osób, którym znudziły się tradycyjne podręczniki do nauki języka angielskiego. Zespół redakcyjny stworzył nietypową książkę, która ma nie tylko przygotować Was do egzaminu na poziomie B2, ale ćwiczyć praktyczne słownictwo, dedykowane “kobiecym sprawom”. Zakładam, że zapewne wydanie dla mężczyzn obejmuje wizytę w pubie czy przegląd samochodu, o tyle w kobiecych rozdziałach znajdziecie krótkie rozmowy podczas randki, zakupy w drogerii czy plotki z przyjaciółką. Lingo odpowiedziało na najbardziej podstawowe i przyziemne potrzeby wielu kobiet.

Forma Angielskiego na obcasach przypomina mi książkę wydawnictwa Longman Niemiecki w 30 dni, która przed laty była moją ulubioną skarbnicą wiedzy dotycząca języka (zwłaszcza dla samouka). Każdy z rozdziałów opatrzony jest słowem wstępu, mówiąc, czego możemy spodziewać się na następnych stronach. Każdy również opatrzony jest dialogiem, który możecie odsłuchać z płyty CD i od razu przetłumaczyć. Niestety nie mogę powiedzieć Wam jaki jest lektor, wierzę, że Wydawnictwo zadbało o najwyższy poziom, jednak ja zwyczajnie nigdy nie osłuchuję się z językiem w postaci nagrań dialogów, tutaj nie poczyniła wyjątku. Zaraz jednak po części czytanie/słuchania czekają na Was ćwiczenia. W pełni wyjaśniona gramatyka, polskie opisy - idealne dla tych, którzy rozpoczynają przygodę z językiem.
Sprawdź na stronie Wydawnictwa
Książkę polecam, jeśli szukacie nietypowej formy zdobywania wiedzy. Dla mnie Angielski na obcasach stał się pewnego rodzaju inspiracją, za pomocą której przerabiam jeden rozdział każdego dnia. Nie zrażajcie się tym, że książka służy do nauki niemalże od podstaw. Odświeżenie prostych słów czy prostych czasów także bywa przydatne. Sprawdźcie koniecznie, czy książka przypadnie Wam do gustu.

A wszystko dzięki "Jedz, Módl się, Kochaj"

Książka Jedz, Módl się, Kochaj była niewyobrażalnym fenomenem. Sama Elizabeth Gilbert nie rozumie sukcesu swojej powieści, ale najważniejsze – miłość i niezależność – odmieniła życie wielu ludzi. Jak do tego doszło?


Dekadę po premierze kultowej książki, Elizabeth Gilbert zdecydowała sprawdzić, ile osób odmieniło swoje życie dzięki jej powieści. Okazało się, że na skrzynkę autorki zaczęły napływać tysiące odpowiedzi i podziękowań czytelników, którzy zainspirowani pamiętnikiem postanowili w końcu postawić na swoim. Znalazły się tam kobiety terroryzowane przez mężczyzn, dziewczyny stłamszone przez swoich partnerów, nieszczęśliwe mężatki i znudzone narzeczone. Każda historia była inna, każda niewiarygodna, ale i każda z nich była prosta i autentyczna. Wystarczyła jedna książka, jedna chwila i jedna decyzja, by zmienić swoje życie o 180 stopni. A wszystko dzięki Jedz, Módl się, Kochaj

W książce zebrano 50 tekstów, wspomnień czytelników, którzy zdecydowali się przesłać swój list. Wśród autorek znajdziecie piosenkarkę, pisarkę, nauczycielkę czy dziewczynę chorą na anoreksję. Każda jednak opisuje swoją jedyną w swoim rodzaju historię, a motywem przewodnim opowiadania jest książka Jedz, Módl się, Kochaj. Czy to trudne? Wydaje mi się, że każda kobieta, bez względu na wiek, status społeczny czy pochodzenie znalazłaby w tej książce kilka kartek, na których mogłaby opisać historię swojego życia – ja na pewno.

Opowiadania naszych autorek nie są idealne. Napisane prostym językiem, czasem banalne, to wyjątkowe historie, bardzo głębokie i autonomiczne. Mało tego, każda z nich może stać się inspiracją dla wielu innych kobiet, bowiem kto wie, czy wśród nas nie ma, choć jednej, która podzieliłaby się identycznymi perypetiami?
Sprawdź na stronie Wydawnictwa
Książka A wszystko dzięki Jedz, Módl się, Kochaj to nie tylko zbiór obyczajowych opowiadań, ale źródło inspiracji i motywacji, do zmiany swojego życia. Jeżeli jesteście fanami wspomnień Elizabeth Gilbert, z pewnością znajdziecie podczas lektury coś dla siebie. Wydaje mi się, że wiele osób, w których życiu nie jest idealnie i które pragną zmian na lepsze, mogą dzięki tej powieści spróbować wprowadzić dobrą energię do swojego życia. Jeżeli jednak nie czujecie się przekonani, zdecydowanie polecam Wam książkę Gilbert sprzed 10 lat - Jedz, Módl się, Kochaj, w której poza wspomnieniami autorki i dążeniem do zmian, wybierzecie się w ciekawą podróż do Italii, Indonezji i Indii. 

Beata Pawlikowska - Moja wewnętrzna moc

Wszystko zależy od tego jakie myśli nosisz we własnej duszy, ponieważ to od nich zależy Twoje samopoczucie, a w konsekwencji od nich zależą też decyzje, jakie podejmujesz oraz ich konsekwencje.



Wydawać by się mogło, że nigdy nie zdecyduję się na lekturę książki Beaty Pawlikowskiej. Moja wewnętrzna moc, pierwszy tytuł serii to wbrew pozorom bardzo ciekawa i głęboka opowieść o tym, jak zmienić swoje życie, by każdy dzień witać z uśmiechem. Co zrobić, by walczyć o swoje szczęście i jakie podjąć kroki, aby myśleć pozytywnie.

Autorka stworzyła 300-storonicowy poradnik – bajkowy, kolorowy, motywacyjny. Każdy rozdział jest odrębnym krokiem, w realizacji celu, jakim jest szczęśliwe życie. Pawlikowska zmusza czytelnika do refleksji. Niemalże palcem pokazuje złote myśli, które powinniśmy wziąć sobie do serca, a każdą z nich potwierdza przykładami z własnego życia. W książce nie raz znajdziecie kontrowersyjne stwierdzenia, jak „Miłość jest przereklamowana”, ale i pełni nadziei, energii i siły będziecie wiedzieli, w jaki sposób walczyć o swoje i zmienić sposób myślenia. Mówią, że nawet kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą, a jak walczyć własną podświadomością? Przekonajcie się sami.

Bardzo podoba mi się wydanie książki. Moja wewnętrzna moc to propozycja bardzo intrygująca, a na Kurs pozytywnego myślenia składa się lista haseł, fraz, prostych zdań, które mają na celu zmotywować czytelnika i uświadomić wielu z nas, że większość problemów możemy w mgnieniu oka zwalczyć poprzez zmianę nastawienia.

Książkę Beaty Pawlikowskiej gorąco polecam. Sama czytałam ją z zainter4esowaniem i poszukiwałam elementów, które mogę spełnić we własnym życiu. Autorka w bardzo przyziemny sposób serwuje nam swoje porady, nie raz każde odejść od stereotypów i naciska, by rozsądnie planować swoje życie. Ciekawy był dla mnie rozdział, w którym kładła największy nacisk na naszą osobowość, na to, że ulegamy schematom, a przecież „każdy człowiek jest inny”. Mnóstwo ciekawostek i psychologicznych zabiegów znajdziecie w Kursie pozytywnego myślenia. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki.


Recenzja filmu "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"

Recenzja książki "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego