Karkonosze - Zamek Chojnik


Wszyscy miłośnicy zamków stawiają sobie pewne wyzwanie - zobaczyć największą ilość tych niesamowitych tworów na własne oczy. My odwiedziliśmy miejsce inne niż wszystkie. Zamek, w którym nie obejrzymy obrazów i wyściełanych foteli, wymurowany bowiem został wzniesiony w latach 50. XIV wieku, jest chłodnym, ale niesamowicie pięknym miejscem. 

Wyruszając jednak, aż żal nie spróbować wody z wodospadu...:D Niestety jak podczas każdej górskiej wyprawy i tym razem spotkaliśmy na szlaku miłośników gór w japonkach, klapkach, sandałach... Pamiętajcie o odpowiedzialności. Zbójnickie skały to naprawdę niebezpieczne podejście! 








MG proponuje na lato "Miedzy ustami a brzegiem pucharu"




Między ustami a brzegiem pucharu... wiele wydarzyć się może. I wydarzyło się wiele. Pomiędzy chęcią a spełnieniem, pomiędzy decyzją a jej urzeczywistnieniem rozciąga się obszar niewiadomego, które czasami rozwiewa złudzenia, a czasem daje nadzieję.

Oto hrabia Wenzel - jak sam o sobie mówi, Prusak z wychowania, języka, poglądów - nienawidzi szczerze Polaków i wszystkiego, co polskie. Kiedy ktoś wypomni mu, że jest półkrwi Polakiem - gotowy jest zabić! Hrabia Wentzel Croy-Dülmen to hulaka, rozkapryszony, próżny, niestały, leniwy człowiek, który nie ma głębszych zasad... do czasu. Pewnego dnia poznaje przypadkiem kobietę, która odmieni jego życie. Zakochuje się od pierwszego wejrzenia w młodej Polce, siostrze powstańca, kobiecie, jak to u Rodziewiczówny, bez skazy. Historia powolnej, bolesnej przemiany zakochanego Wentzla w Wacława, sprusaczonego kosmopolity w polskiego patriotę, dowodzi, że nigdy nie jest za późno na zmianę, na wywikłanie się z przeszłości, na nowy początek. Dowodzi też, który to już raz, potęgi i siły miłości. 

Czechy: ZAMEK FRÝDLANT

Podczas wakacyjnej wyprawy w góry, z powodu złej pogody oczywiście, postanowiliśmy odwiedzić Czechy. Kraj ten niebywale nas zaskoczył, ale zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. W czym tkwi problem? Pierwszą sprawą była winieta. Oczywiście nie można kupić jednodniowej, a minimum tygodniową, za dużo wyższą stawkę rzecz jasna. Droga ze Szklarskiej Poręby, początkowo z widokiem na Śnieżne Kotły, ścieżkę do Wodospadów Szklarki i Kamieńczyka przerodziła się w cudowne, bajeczne podjazdy iście w samym środku Karkonoszy. Niesamowite! Podjeżdżaliśmy wysoko, by po chwili bardzo obniżyć wysokość nad poziomem morza. Wokół góry, las na wyciągnięcie ręki i zakręty, wymagające od kierowców skupienia i precyzyjnej jazdy. Niemniej, dojechaliśmy! Czas ustawić się w kolejkę, aby kupić bilety do  Zamku Frýdlant.

Zamek ten leży blisko granicy Polsko-Czeskiej, a sama budowla, średniowieczna konstrukcja, z późniejszą renesansową przebudową pamięta rok 1278! Zamek ten, otoczony jest fosą, a dokoła możemy podziwiać zapierające dech w piersiach krajobrazy. Cena za zwiedzanie jest dość wysoka, jednakże każda wycieczka wymaga opieki przewodnika. Słuchamy tam o koligacjach rodzinnych, podziwiamy zdobione wnętrza i malowidła i portrety. W jednej z sal znajduje się makieta obrazująca zamek przed laty. Tutaj uprzedzam, stolik na którym została postawiona nie jest stabilny, a mi podniosło się ciśnienie, gdy w niego wpadłam :D Wnętrza nie można fotografować. 
















Like us on Facebook

.