"Ślepnąć od świateł" - czy warto sięgnąć po bestseller Jakuba Żulczyka?


Książki Jakuba Żulczyka można pokochać lub szczerze znienawidzić. Pióro autora nie jest bowiem łatwe, sposób prowadzenia narracji momentami bywa irytujący, a soczysty język nie każdemu musi przypaść do gustu. Na szczęście jednak jest z nami Jacek, który oprowadzi nas po najmroczniejszych zakamarkach nocnej stolicy. 

Jakim fachem trudnić może się ktoś, kogo pasją i zamiłowaniem jest liczenie i ważenie? Mógłby kontynuować studia na ASP, mógłby tworzyć piękne malowidła, a zdecydował wejść do warszawskiego podziemia, które nocami tętni życiem, potrzebując narkotyków niczym tlenu. Jacek więc waży towar i liczy pieniądze, które przechodzą przez jego ręce. Jego praca staje się misją. Wspiera, pomaga, jest bratnią duszą, ale kiedy przychodzi odebrać dług, staje się zimny i bezwzględny. 

Czytając Ślepnąc od świateł możecie na dobre dwa, trzy dni wsiąknąć w brudną i bezlitosną Warszawę. Autor w niesamowity sposób oddał wszystko, co najgorsze i zadbał, abyśmy przez całą lekturę czuli się nieswojo. 

Przyznam, że nigdy nie miałam okazji nawet obserwować życia dilerów, nie wiem więc ile prawdy kryje się w opisach Żulczyka i czy akurat ta profesja może stać się dla kogoś niezbędna. Zaskoczyło mnie również usprawiedliwianie ludzkich zachowań, tłumaczenie, że w niektórych sytuacjach nie ma już wyjścia. Ja jednak jestem zwolenniczką przewidywania i nieodprowadzania do tak skrajnych wydarzeń. 
Sprawdź na stronie Księgarni
Gorąco polecam. Wiem, że wielu z Was książka przypadnie do gustu. Osoby, które chętnie sięgają po kryminały z pewnością nie będą zawiedzeni, więc jeśli czytacie powieści Miłoszewskiego, Nesbo czy Horsta to ten tytuł Was nie zawiedzie. 

Komunikacja miejska w Rzymie


Rzym to miasto bardzo dobrze skomunikowane. Z powodu restrykcyjnych przepisów i wysokich kosztów za poruszanie się własnym samochodem po centrum miasta, możecie liczyć na metro oraz linie autobusowe, tramwajowe i trolejbusowe. Bilety można nabyć w kasach i automatach biletowych, które są umiejscowione na stacjach metra oraz pętlach autobusowych, a także w kioskach gazetowych, sklepach TABACCAIO i niektórych barach. Uwaga! Dzieci do dziesiątego roku życia podróżują za darmo. Należy jednak posiadać odpowiedni dokument, potwierdzający wiek dziecka.

Bilety dostępne w Rzymie
BIT - Bilet czasowy jest ważny przez 100 minut od momentu skasowania. Koszt wynosi 1,5€, ale obowiązuje dla wszystkich rodzajów rzymskiej komunikacji miejskiej. Możecie nim jeden raz przejechać metrem/pociągiem oraz wykorzystać pozostały czas na podróżowanie pozostałymi środkami transportu. 

ROMA 24h/48h/72h - bilety ważne odpowiednio przez  24h/48h//72h od momentu skasowania, upoważniający do korzystania bez limitu ze wszystkich rodzajów komunikacji miejskiej. Koszt w zależności od tego, który rodzaj biletu wybierzecie to 7€/12,5€/18€. 

CIS - bilet tygodniowy, uprawniający do przejazdów wszystkimi dostępnymi środkami komunikacji miejskiej, ważny do 23:59 siódmego dnia od momentu skasowania. Koszt 24€. 

Rozkład komunikacji miejskiej znajdziecie na oficjalnej stronie ATAC: www.atac.roma.it

Metro - Rzym posiada trzy linie metra, które łącznie mają aż 73 stacje i pozwolą Wam dojechać niemalże w każdy zakątek Wiecznego Miasta, np. Linia A dowiezie Was do Watykanu (stacja Ottaviano), w linią B dojedziecie do Koloseum (stacja Colosseo) czy egipskiej piramidy (stacja Piramide). Poniżej znajdziecie plan rzymskiego metra.
Źródło: rzym.it
Autobusy, Tramwaje i Trolejbusy - nie ma ich dużo, ale przydają się bardziej, niż Wam się wydaje.

Z własnego doświadczenia polecam korzystanie z Google Maps do wyznaczania trasy. W szybki sposób zostaniecie zlokalizowani, a mapy wskażą Wam najlepszą trasę do docelowego miejsca. Pamiętajcie, że w Unii Europejskiej stawki za transmisję danych, połączenia telefoniczne i SMS zostały ujednolicone. Nie oznacza to, że posiadany w Polsce pakiet danych przenosi się za granicę, ale że będziecie płacili za poszczególne usługi stawki z Waszego cennika/umowy. Lepsze kilka groszy niż złotówki za SMS i absurdalne kwoty za roaming, które jeszcze nie tak dawno musieliśmy ponosić w trakcie podróży.

Roma Pass - czy to się opłaca? 
Jesteście pewni, że będziecie korzystali z komunikacji miejskiej? Poza biletami tradycyjnymi, możecie wykupić RomaPass 48h/72h. Odpowiadając na Wasze pytanie zadane mi na Instagramie - czy warto kupić Roma Pass nie mogłam udzielić Wam jednoznacznej odpowiedzi, bowiem wszystko zależy od tego, w jaki sposób chcecie zwiedzić Rzym. 

Roma Pass to świetne rozwiązanie dla turystów, którzy w 48h lub 72h chcą intensywnie zwiedzić Wieczne Miasto jednocześnie podróżując komunikacją miejską. Roma Pass na 48h upoważnia Was do korzystania bez limitu z komunikacji miejskiej przez 48h oraz umożliwia wstęp do jednego muzeum/zabytku ze ściśle określonej listy. Kolejne zabytki będziecie mogli zwiedzić kupując bilety ulgowe. Roma Pass 72h na dokładnie takie zastosowanie, przy czym pierwszeństwo wejścia i darmowy bilet macie do dwóch obiektów, a z komunikacji ATAC korzystacie do 23:59 trzeciego dnia od aktywowania karty. Lista obiektów (muzeów i zabytków), do których wejdziecie z Roma Pass jest naprawdę długa, znajdziecie ją na oficjalnej stronie: romapass.it

Szybka kalkulacja, czy Roma Pass się opłaca.
Roma Pass 48h kosztuje 28€. Z kolei gdybyście chcieli kupić bilet komunikacji miejskiej na 24h zapłacicie 12,5€. Z kolei za wstęp do Koloseum, Forum Romanum i Palatynu aż 12€. W tym układzie wychodzi drożej, ale… oszczędzacie bezcenny czas, który możecie poświęcić na zwiedzanie - Roma Pass umożliwia priorytetowe wejście do wielu obiektów. Wszystkie obiekty znajdziecie na oficjalnej stronie pod adresem: www.romapass.it/en/museums

Uwaga! Karty Roma Pass można kupić w oficjalnych punktach - kioskach gazetowych, muzeach oraz Punktach Informacji Turystycznej na lotniskach (Lotnisko Rzym Fiumicino, terminal C oraz Lotnisko Rzym Ciampino). Roma Pass to karta imienna. Nie obejmuje transferu z lotniska.

Jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało. Wierzę, że artykuł będzie dla Was pomocny :)

Kolejna książka Agnieszki Olejnik w sprzedaży


W tym roku, ktoś bardzo bliski podczas składania noworocznych życzeń życzył mi szczęścia, tego prawdziwego, nie ciągle skrywanego pod maską uśmiechu, bowiem to, jak wygląda moje życie zależy tylko ode mnie. Słowa te poruszyły i wracają do mnie każdego dnia, gdy smutna i przerażona biję się z myślami. Zostać czy uciec? Dlaczego ciągle zwlekam? 

W najnowszej książce Agnieszki Olejnik widziałam siebie. Jestem młoda, błyskotliwa, pracowita. Odnoszę sukcesy w życiu zawodowym, robię naprawdę dużo dla siebie i innych, ale w głębi duszy moje największe problemy mnie przerastają. W porównaniu do Witka mam przyjaciół, ale nie chcę i nie umiem zawracać im głowy problemami niczym Magda. Dwie nakreślone przez autorkę postaci momentami kumulowały się w mojej głowie i odzwierciedlały moją duszę, dzięki Agnieszce Olejnik mogłam zrozumieć siebie samą. Zdarzyło się to w moim życiu po raz pierwszy. Nie trzeba więc być chorym, aby odczuwać podobne emocje. 

Zaskoczę Was pewnie faktem, że Mów szeptem to książka o bardzo rozwiniętym wątku kryminalnym. Jest śledztwo, jest intryga, jest walka z czasem, ale dla młodych ludzi to niezwykle trudny orzech do zgryzienia - trzeba dorosnąć, wziąć odpowiedzialność za swoje czyny i słowaTrzeba podejmować szybkie decyzje, analizować sytuację i dbać o własne bezpieczeństwo. Jestem pod ogromnym wrażeniem, bowiem wszystkie postaci pojawiające się w książce są wyraźnie nakreślone, każda z kreacji została dokładnie przemyślana i skonstruowana tak, aby lektura  nie nużyła, a  jednocześnie żeby czytelnik mógł zmierzyć się z jej problemami.
Sprawdź na stronie Wydawnictwa
O samotności w tłumie. O bólu, cierpieniu, szufladkowaniu i prawdziwym szczęściu, które gdzieś czeka na każdego z nas. Polecam każdemu, kto w codziennej gonitwie potrzebuje chwili wytchnienia oraz odpowiedzi na jedno, niezwykle ważne pytanie - lepiej być samotnym, czy lepiej kochać i cierpieć?

Seria, która pokochali czytelnicy w końcu w Polsce!


Bestsellery recenzuje się niełatwo. Kiedy piszesz tekst o książce, od której media aż wrą przychodzi Ci oddzielić grubą kreską to, co jest w Twojej głowie od tego, co piszą setki krytyków, dziennikarzy i blogerów. Każdy z nas uważa się za jednostkę opiniotwórczą, a rzetelność poszczególnych tekstów sprawia, że dany tytuł zasługuje na szczególną uwagę. 

Książka Cisza Białego Miasta rozpoczyna cykl debiutującej w Polsce hiszpańskiej autorki - Evy García Sáenz de Urturi. Podejmując lekturę w mgnieniu oka zostaniecie wciągnięci do zupełnie innego świata, osadzonego w samym środku kultury baskijskiej. Mało kto wie, że Baskowie uważani są za najstarszy europejski naród, mówiący najstarszym, reliktowym językiem. Nie bójcie się jednak. Akcja toczy się we współczesnej Hiszpanii, po której spacerować możecie nawet dziś. Czekają na Was malownicze uliczki, piękne kamienice, niesamowite zabytki i wspólne biesiadowanie. 

Wróćmy jednak do fabuły naszej powieści. O czym właściwie jest Cisza Białego Miasta? W mieście znajdującym się na północy Hiszpanii - Victorii - zostają odnalezione zwłoki dwojga młodych ludzi, ułożonych według ściśle określonego rytuału. Niestety jednak jedyną osobą, która mogłaby doprowadzić do  śledztwo do końca jest ceniony profiler - Unai López de Ayala „Kraken” - mierzący się z własnymi problemami. Cisza Białego Miasta to historia wielowątkowa. Ludzkie troski, miejskie zwyczaje, a także ślady zbrodni i poszlaki przeplatają się na każdym kroku. Z jednej strony powieść wymusza na czytelniku prowadzenie prywatnego śledztwa, z drugiej powoli odkrywa kolejne karty zbrodni i tajemnic Victorii. Podczas lektury rodzi się jednak długa lista pytań. Głównym podejrzanym jest Tasio Ortiz de Zárate, odsiadujący wyrok za zbrodnię popełnioną przed dziesięciu laty i w feralnym dniu morderstwa w katedrze, przebywający na przepustce. Nie trzeba długo czekać, aby cała uwaga skupiła się właśnie na nim, ale czy słusznie? Czy Tasio naprawdę przesiąknięty jest złem do szpiku kości? A może został niesłusznie skazany? A co jeśli ma swojego naśladowcę o już nikt nie może czuć się bezpiecznie w Victorii? Polecam, abyście przekonali się sami, bowiem nie mogę zdradzić Wam całej fabuły książki. 
Sprawdź na stronie Wydawnictwa
Cisza Białego Miasta to bardzo wciągający thriller, który z pewnością narobi dużo zamieszania w 2019 roku. Akcja książki jest spójna i zaskakuje niemalże na każdej stronie. Emocje i napięcie są dawkowane czytelnikowi, a lektura nie ma prawa się nudzić. Jedyną trudnością z jaką musiałam zmierzyć się podczas lektury były nazwiska głównych bohaterów. Dla kogoś, kto nie ma nic wspólnego z językiem hiszpańskim to niełatwy orzech do zgryzienia. Niemniej, gorąco polecam. 

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje
Wywiad: Portal Warszawa i Okolice

Recenzja: Sztuka Kochania