„Pocieszki" na każdy tydzień?


Dla wszystkich tych, którym humor nie dopisuje. Dla każdego, kto potrzebuje chwili wytchnienia i czasu dla siebie. Nowa Katarzyna Grochola oraz jej Pocieszki to zbiór fantastycznych opowiadań z życia wziętych na każdy tydzień roku. Można by je dawkować, czytać gdy nagle coś przestaje iść po naszej myśli lub spędzić z nimi barwny wieczór, zastanawiając się która z historii naszego życia mogłaby pojawić się w tym zbiorze. 

Wielu czytelników z pewnością czuje się zawiedzionych, że Grochola tym razem nie stworzyła ciepłej, życiowej powieści. Dotychczas jej twórczość wyróżniała możliwość przyrównania własnego życia do losów głównych bohaterów. Ich przeżyć, doświadczeń, myśli i planów na przyszłość. Każdy, kto czytał książkę mógł identyfikować się z wykreowanymi postaciami, a jednocześnie wysnuwał nowe wnioski, będące trafnymi wskazówkami. Tym razem jest jednak inaczej! Pocieszki do zbiór opowiadań, których nic ze sobą nie łączy poza ideą przyświecającą autorce - poszukiwaniu jasnych stron życia.

Zapytacie z pewnością, czy znalazłam w Pocieszkach swoją ulubioną historię? Odpowiem Wam, że nie. Przeczytałam połowę opowiadań, część z nich mogę w mniejszym lub większym stopniu odnieść do swojego życia za sprawa emocji, przeżywanych przez głównych bohaterów, z kolei pozostałe historie postanowiłam pozostawić na dni, w które humor będzie mi miej dopisywał, a taka „pocieszka” w postaci ludzki perypetii, gaf i problemów z pewnością przywróci mi uśmiech na twarzy.
Sprawdź na stronie Wydawnictwa
Uważam, że nie należy się zrażać koncepcją, którą postanowiła stworzyć autorka. Nie ukrywam, że oczekiwałam więcej, ale nie oszukujmy się, ta forma przypadła mi do gustu. Książka dla wielu okaże się zbiorem momentami banalnych historii, ale są one bardzo wciągające, lektura nie nuży, a każdą z opowieści czyta się naprawdę szybko. Polecam! Mam nadzieję, że zdecydujecie się przeczytać Pocieszki. Może któraś z historii przytrafiła się również Wam? A może macie anegdotę, która Waszym zdaniem idealnie sprawdziłaby się w takim zbiorze? 

5 pytań do… Sylwii Trojanowskiej

Pamiętacie książkę Sekrety i Kłamstwa, wydaną pod patronatem Odsłoń Kulturę? Jeśli tak, mam  dla Was wspaniałą niespodziankę. Sylwia Trojanowska, autorka powieści, dołączyła do grona pisarzy, którzy zdecydowali się wziąć udział w nowym cyklu wywiadów. Jesteście ciekawi? Zapraszam!



Pytanie numer 1: Od czego rozpoczęła się Pani przygoda z pisaniem książek i sztuk teatralnych?
Do pisania zainspirował mnie mój syn, Alan. Kiedy miał około 4 lat, zażyczył sobie, bym zamiast czytania bajek, wymyśliła mu opowieść o przygodach chłopca, który nosiłby takie samo imię jak on. Ponieważ zawsze lubiłam fantazjować, bez problemu stworzyłam opowieść o Alanie, który przeżywał niesamowite przygody w wyimaginowanym świecie. Te opowieści spodobały nam się na tyle, że zaczęłam je spisywać. W ten sposób powstały Tajemnice Krainy Lunitów. Jeszcze nie zostały wydane, ale wierzę, że niedługo pojawią się na rynku wydawniczym.

Po powieści fantasy napisałam cztery sztuki teatralne i… dwie zostały wydane, a później? Później napisałam Szkołę latania, która stała się moim szczęśliwym debiutem.

Pytanie numer 2: Czy zawód, który Pani wykonuje na co dzień (przypomnę, że Pani Sylwia jest coachem i trenerem biznesu) ma wpływ na Pani książki? Czy determinuje Pani nastawienie, motywuje do działania? A może to forma odskoczni, odstresowania?
Mam to szczęście, że praca, którą wykonuję ogromnie mnie cieszy. Ja po prostu szczerze ją lubię, bo lubię ludzi, lubię ich wspierać w tym, by lepiej im się pracowało i żyło, by byli jeszcze szczęśliwsi.

Czy praca ma na wpływ na moje pisanie? Oczywiście, że tak. Tak samo, jak pisanie ma wpływ na moją pracę. Pisanie jest dla mnie formą odskoczni od codzienności, formą relaksu. To wyjątkowa pasja, która daje mi możliwość przeżywania wielu żyć w swoim jednym.

Mogę w jednej chwili stać się i super modelką, i morderczynią, i matką walczącą o szczęście swoich dzieci, i dziewczyną zmagającą się z otyłością.  

Pytanie numer 3: Już pięć książek sygnowanych Pani nazwiskiem znalazło się na rynku wydawniczym. Czy czuje się Pani bardziej doświadczona?  Czy kolejne cykle przychodzą Pani prościej? Czy stres, trema i presja związane z premierą po latach są mniej uciążliwe? Czy uważa Pani, że warto pisać i wydawać powieści?
Każda nowa książka to nowe doświadczenia, nowi Czytelnicy, nowe emocje. Stres i niepewność zawsze towarzyszą mi przed premierą, jednak z kolejnymi powieściami jest on chyba coraz mniejszy.

Nie należę do pisarzy, którzy potrafią szybko pisać. U mnie proces przygotowawczy i analityczny długo trwa. Wydaje mi się nawet, że z każdą powieścią się wydłuża. Uważam, że pisanie jest niezwykłą, budującą i poszerzającą horyzonty pasją i jeśli ktoś lubi to robić, jak najbardziej powinien próbować swoich sił.

Pytanie numer 4: Jakie jest Pani największe podróżnicze marzenie? Może chciałaby Pani gdzieś zamieszkać? A może jedynie zwiedzić pewne okolice?
Jeśli chodzi o podróże, to z tych dalekich marzy mi się Australia, Kanada i trekking w Himalajach. Z tych bliższych – Islandia i Norwegia. Podróże są dla mnie bardzo ważne. Dzięki nim lepiej poznaję innych ludzi, ale i siebie. Są dla mnie inspiracją w pisaniu i potrafią niesamowicie zrelaksować.

Jeśli chodzi o miejsce zamieszkania, to przyznam, że szczerze kocham Polskę i na ten moment nie planuję jej opuszczać. Co będzie w przyszłości? Czas pokaże.

Pytanie numer 5: Jedna książka, która zmieniła Pani życie – jaki nosi tytuł? Czy wiążą się z nią jakieś wspomnienia?
Nie ma takiej książki. Bardzo wiele książek miało wpływ na moje życie, ale mam pełne przekonanie, że najważniejszym reżyserem własnego życia jestem ja sama.

___

Zapraszam Was do przeczytania recenzji książki Sekrety i Kłamstwa Sylwii Trojanowskiej

Michael is back! - koncert na warszawskim Torwarze już za nami

Niesamowite widowisko audiowizualne, które rozegrało się na warszawskim Torwarze na długo zapisze się w naszej pamięci. Sprawdźcie, co czeka Was podczas Thriller Live w Polsce!

Spektakl powstał w 1991 roku z inicjatywy wieloletniego współpracownika Michaela Jacksona, a do dziś został zaprezentowany ponad 5000 razy na całym świecie. Trasa koncertowa w Polsce obejmuje zaledwie kilka miast, przed Wami jeszcze tylko Wrocław, Gdynia, Opole, Bielsko-Biała oraz Zabrze, bilety znajdziecie na oficjalnej stronie wydarzenia: 

Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem dla twórców spektaklu za przygotowanie tak emocjonującego i pełnego niespodzianek widowiska. Hala Torwar została wypełniona niemalże po brzegi, a na widowni spotkać można było miłośników króla POPu właściwie w każdym wieku. 

Thriller to Musical, który opowiada historię Michaela Jacksona w niekonwencjonalny sposób. Zamknięte w tanecznym show widowisko pozwala poznać widzom  jego dzieciństwo, kiedy to w 1964 roku wraz z bratem rozpoczął swoją muzyczną karierę, artystycznie dojrzewał, zmieniał swój profil i lawirował po rozmaitych gatunkach. Artysta w 1984 roku otrzymał 8 statuetek Grammy, które były jedynie potwierdzeniem jego wszechstronności i talentu. 




Każdy, kto choć przez chwilę miał styczność z twórczością Michaela Jacksona nie będzie czuł się zawiedziony! Spektakl to prawdziwe, szczegółowo dopracowane show, które zabierze Was na Broadway. Naprawdę warto!


Terminy koncertów: 

12.10.2018 Wrocław / Hala Stulecia 
13.10.2018 Opole / Stegu Arena (były Okrąglak) 
14.10.2018 Bielsko-Biała / Hala Pod Dębowcem 
15.10.2018 Zabrze / Dom Muzyki i Tańca  

Szczegóły: www.thrillerlive.pl 
Żródło: Sollus Entertainment

Książkowe bestsellery na jesień


Coraz trudniej jest oprzeć się namowom: jedni zachwalają czytniki e-booków, drudzy – audiobooki, czyli książki do słuchania. Natarczywe reklamy odnoszą skutek, ale na szczęście tradycyjna, papierowa książka wciąż się skutecznie broni i mimo wielu prognoz nie została dotąd wyparta z rynku. Ci, którzy czytają, chcą wciąż trzymać książkę w ręku i obcować z papierem zamiast z pikselami czy decybelami. Co warto przeczytać tej jesieni?

Zacznij od… Wodeckiego
Na rynek trafiły między innymi książki opisujące fakty, a takie doskonale uzupełniają beletrystykę. Dobrze ponad rok upłynął już od śmierci genialnego piosenkarza i instrumentalisty Zbigniewa Wodeckiego. Nie tylko ci, którzy lubili jego muzykę oraz ci, którzy docenili ją zbyt późno, mogą dziś sięgnąć po biografię „Wodecki. Tak mi wyszło” pióra Wacława Krupińskiego i Kamila Bałuka.
Gwiazdy miewają różne oblicza i tak też było z Wodeckim – raz Zbigniewem, raz Zbyszkiem. Człowiekiem, który dzięki swym niezwykłym umiejętnościom zrobił oszałamiającą karierę, choć może byłaby ona jeszcze większa, gdyby nie fakt, że niemała część jego pracy twórczej przypadła na czasy PRL, gdy możliwości promocji naszych gwiazd za granicą były znacznie mniejsze niż dziś. Umiał też Wodecki po okresie zapomnienia, w jakie popadł, wrócić na estradę w wielkim stylu, a na niej nie tylko grać i śpiewać, ale i znakomicie angażować publiczność samodzielnie prowadzoną, pełną humoru konferansjerką. Dawał też o sobie znać jako telewizyjny juror i ekspert.

Dramat Tomasza Komendy
Zupełnie inaczej, na przeciwległym biegunie ułożyło się życie Tomasza Komendy – młodego człowieka, który niewinnie spędził 18 lat w zakładzie karnym, skazany za gwałt i zabójstwo, których nie popełnił. Książka „25 lat niewinności. Historia Tomasza Komendy” autorstwa Grzegorza Głuszaka to wielkie oskarżenie polskich organów ścigania, wymiaru sprawiedliwości, ale i więziennictwa. Ta wstrząsająca historia pokazuje, że nawet w wolnej Polsce niewinny człowiek może zostać oskarżony, skazany, a potem zdany na łaskę i niełaskę brutalnych bandytów, którzy pod okiem więziennych strażników sprawują de facto rządy za murami. Jedyne, co można uznać za sukces tych ostatnich, to zapewne fakt, że mimo trzech prób, Tomaszowi Komendzie nie udało się skutecznie popełnić w więzieniu samobójstwa.

Celebrytki na seksualnych saksach
Trzecia godna polecenia książka to bestseller Piotra Krysiaka „Dziewczyny z Dubaju”. Pozwala ona poznać szczegóły wielkiej afery obyczajowej sprzed kilku lat, kiedy to liczne polskie celebrytki wyjeżdżały z Polski na dwumiesięczne seksualne „saksy”, prostytuując się za ogromne pieniądze ku uciesze bogatych biznesmenów, artystów, sportowców, a nawet arabskich książąt.

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego