Był sobie ksiądz... a gdy zrobił źle, uciekł na Dominikanę.

19:19

Wiele tych molestowań udałoby się uniknąć, gdyby relacje między rodzicami były zdrowe. Słyszymy nieraz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga...

Głośno było w mediach o tej wypowiedzi abp Michalika. Oczywiście, dotyczyła ona pedofilii w kościele. Co o tym sądzicie? Jakie jest Wasze stanowisko w tej sprawie? Bowiem ja, uważam to za absurdalną i karygodną postawę! Na nic nie zdadzą się już korekty, poprawki, przeprosiny czy tłumaczenia. Kości zostały rzucone, a treść rozmów zapisana…

W wolnym tłumaczeniu, wypowiedź pana księdza brzmi (jak dla mnie) „Nie dbacie o swoje pociechy? Nie macie prawa mieć pretensji o to, że ksiądz nie opanował swojej chuci i zaczął macać dziecko, kiedy ono poszukiwało ciepła i zrozumienia”. Przecież to chore! Od dawna, a dokładniej wielkiej afery związanej z aborcją i eutanazją przestałam uznawać Kościół, jako instytucję. Wierzyć można w Boga, czytać i interpretować Pismo Święte, jednak nie da się słuchać nowych dogmatów watykańskich intelektualistów. Absurd… Co wspólnego ma Biblia z Harrym Potterem? Pomijam już przepowiedziany na lekcji religii „koniec świata” (z tego miejsca, pozdrawiam siostrę Renatę).

O aferze z pedofilami jest głośno. Cieszy mnie fakt, że księża przestają być chronieni jakimś wyimaginowanym prawem, a ofiara walczy o swoje prawa. Została skrzywdzona, zniszczona przez osobę, którą każdy kreował na godną zaufania... Nasze czasy brną zbyt daleko. Zauważyliście, że od razu kościół ratuje swoją skórę mówiąc o tym, że odpowiedzialnością powinno obarczyć się tylko jedną osobę, a nie cała instytucję? Muszę przyznać, że bardzo zabawną wypowiedź zasłyszałam podczas wywiadu jednego z biskupów (mniej więcej, nie pamiętam dokładnie) „Chciałbym, aby ksiądz został traktowany jak osoba świecka w tym procesie, ponieważ robienie medialnego szumu nie dotyczyłby zwykłego człowieka i jest bardzo krzywdzące”. Według mnie z kolei, warto robić ten „medialny szum”, aby księża nie czuli się bezkarnie. To tak samo, jak z panią prezydent Warszawy – ludzie chcą pokazać, że w kraju demokratycznym mogą dokonać zmian, pokazać, że coś im się nie podoba i chcą za wszelką cenę wywlec to na światło dzienne. (Jednak Polska ma do siebie pewien schemat - fiask każdej, z takowych prób) Decyzja, oczywiście, jest słuszna, jednak kościół broni się jak może. Co więcej, dla mnie cała historia z tą Dominikaną wygląda, jak jawne ukrywanie danej jednostki. Skoro został wydany nakaz zatrzymania, to jakim prawem ktoś każe pozostać poszukiwanemu w miejscu, w którym jest bezkarny, zamiast zmuszenia go do powrotu? Dla mnie to niesprawiedliwe. Dlaczego inne osoby, świeckie, byłyby ścigane, a historia „wiemy, gdzie on jest, ale go nie zatrzymamy” nie miałaby miejsca? To absurd! Smutne w tym wszystkim jest to, że każdy na wysokim stanowisku, osoba zaufania publicznego – nagle znika w zgliszczu wielkiej afery, po której następuje równie wielka cisza. Tak właśnie zostaje maskowane niestosowne, niefrasobliwe zachowanie. Ludzie zapomną? Tak! Ludzie zapomną. Powrócą do tego, gdy powielona historia będzie miała miejsce. Jej schemat będzie identyczny, czyli znów nikt nie poniesie konsekwencji za swoje postępowanie… Polska. Kraj Absurdów. 

You Might Also Like

0 opinii:

Dziękuję!

Recenzja filmu "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"

Recenzja książki "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego