Uwaga! Rzecz straszna! Minionki Rozrabiają!!!

17:55

A tak naprawdę – uszy do góry! Możecie być spokojni, bowiem nic złego się nie wydarzyło. No poza… drobną burdą wyrządzoną przez włochate, fioletowo - granatowe stworki.

Dwóch reżyserów (Pierre Coffin i Chris Renard), dwóch scenarzystów (Ken Dario, Cinco Paul) i gromadka żółtych pastylek pracujących w fabryce żelków, dżemów i czekolady - ot i cała nasza historia. Zapomniałabym, jest jeszcze Gru, doktor Nikczemniuk i El Macho. Dlaczego o nich wspominam? Aby Wam to wyjaśnić, muszę opowiedzieć cała historię. Masz Ci los… ;)

Otóż Gru, jako przykładny, samotny ojciec wychowuje trzy adoptowane córki. Pierwsza jest milcząca , druga flirtuje z podopiecznym Eduardo, a natomiast trzecia nie może okiełznać błagalnych kocich oczu. Dziewczynki, niewątpliwie, potrzebują matki, a tym samym inicjują liczne schadzki ojczyma. Mała Agnes, choć otoczona czułą opieką tęskni za kochaną mamusią, która zaplatała jej warkoczyki i sprawowała pieczę nad domowym ogniskiem. Gru, oczywiście, stara się jak może jednak kobiecej ręki do domu nie przyniesie - dosłownie! Uważa jednak, że ingerencja przedstawicielki płci pięknej w jego domostwie byłaby mniej prawdopodobna, niż dokonana przez niego kradzież Księżyca z nieboskłonu i odwieszenie go z powrotem na miejsce. Można byłoby nawet rzec, że Gru rozpieszcza swoje córki na każdym kroku. Postanowił więc zakończyć przygodę z branżą przestępczą chcąc wieść spokojne życie...
Obrazek pobrany z Internetu
Podczas ekranizacji długo zastanawiałam się, kiedy w końcu Minionki zaczną rozrabiać? Mija godzina – a tu nic! Jeden z nich chodzi w stroju sprzątaczki, inny bawi się radiem, a dwóch kolejnych skanduje przez megafon ruchy wioseł. Nic specjalnego. Pomijając fakt, że już same pojawienie się na ekranie Minionków wywoływało wyjątkowo głośną salwę śmiechu i rozbawienie widzów. Potworki w końcu zaczęły rozrabiać - doczekałam się! Wszystko to za sprawą tajemniczego przestępcę, który przy użyciu magicznego eliksiru przemienił żółtych pupili w fioletowe Minionki – Demonki zjadające wszystko, co napotkają na swojej drodze. Z odsieczą przychodzi im doktor Nikczemniuk, któremu głosu użyczył sam Zbigniew Konopka. Wybór ten uważam za znakomity i jak w każdej młodzieżowo - dziecięcej produkcji – kocham polski dubbing! Co prawda Minionki niczym mnie nie zaskoczyły, ale i ani trochę nie zawiodły. Niektóre fragmenty, owszem, były naciągane (starcie zamrażacza z miotaczem ognia, szminko-laser, czy ukryta w sejfie tajna receptura na Salsę), jednak pamiętajmy – to bajka dla dzieci. Nie my, dorośli, mamy siedzieć z wypisanym „łał” na twarzy, a nasi milusińscy. Warto zwrócić na to uwagę, szczególnie przy ocenie animacji komputerowych.

 Film gorąco polecam wszystkim! Nieważne ile masz lat, jak się ubierasz, czy jesteś duży, mały, chudy, czy pulchny. Komedia świetnie wtapia się w XXI - wieczne produkcje i choć nijak się nie wyróżnia – wytwórnie DreamWorks, Pixar i Sony stanęły na wysokości zadania. Uważam, że genialnym pomysłem była zmiana tytułu drugiej części przygód Gru (Jak ukraść Księżyc- z 2010 roku). Fani oglądali kontynuację bajki, a nowi widzowie nie mieli przykrej świadomości, że pierwsza część ich ominęła. Powiem Wam jeszcze w sekrecie, że Minionki cieszą się nieprawdopodobną popularnością! Producenci zapowiedzieli już kontynuację przygód żółtych stworków, której premiera została zaplanowana na grudzień 2014 roku. Ciekawe… pójdziemy na Minionki, czy na Hobbita? ;)

You Might Also Like

0 opinii:

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego