"Pan na ogrodach", czyli okładka, a fabuła to dwie, różne bajki

18:18

Pan na ogrodach czyli debiutancka powieść Elżbiety Waszczuk to niekonwencjonalna, kobieca literatura na zimowy wieczór. Książka łączy ze sobą nowoczesność, korzystanie z dóbr nowych technologii, a zarazem emocjonalność kobiety w średnim wieku. Czy pani po czterdziestce zasługuje na miłość? Czy przeżyje niezapomnianą przygodę za sprawą wycieczki do Budapesztu? O tym, przekonać musicie się sami, sięgając po tę propozycję, zdradzę Wam jednak, że historia Ewy, głównej bohaterki, wcale nie jest tak kolorowa, jakby mogło się wydawać. Oczywistym jest fakt, że musi pojawić się „ta druga”, a wybranek serca okazuje się być typowym facetem, łaknącym  frywolnych figli bez zobowiązań.


Gdyby ta historia skończyła się szczęśliwie, przypominałaby brazylijskie telenowele i nie zyskałaby wielu czytelników. Jeśli jednak wydarzyłoby się coś, co obróciłoby całą sytuację o sto osiemdziesiąt stopni  – wiele osób, z oniemiałym wyrazem twarzy, powracało będzie do lektury. Tutaj także połaszczę się na uchylenie rąbka tajemnicy, bowiem zakończenia książki, nie  byłam w stanie, trafnie, przewidzieć nawet ja.


Pozwólcie, że zarysuję Wam fabułę: Ewa postanawia wybrać się na wycieczkę do Budapesztu, gdzie poznaje Jerzego, przewodnika, w którym zauroczona jest od pierwszego wejrzenia. Przy fascynującym mężczyźnie krąży jednak Lidia, towarzyszka podróży. Ewa jest w o  tyle fatalnej sytuacji, że  Lidia ubiegła ją w zalotach, udając nieco „niedostępną”, a co za tym idzie - zafascynowała mężczyznę nieco bardziej. Rokuje to ich przyszłym „związkiem”. Problem jednak polega na tym, że Jerzy nie chce wiązać się z nikim na stałe. Gdy tylko wyczuwa większe zainteresowanie jego osobą, a uczucia poruszają wodze fantazji – ucieka. Mężczyzna należy do typowych flirciarzy. Adoruje zarówno Ewę, jak i Lidię, a kiedy obie kobiety zaczynają czuć się oszukane – brak czasu czy zainteresowania tłumaczy natłokiem obowiązków i pracą, a w efekcie porzuca wszystkie, dotychczasowe kobiety słowami:

Nieważne, jak bardzo Ci zależy, nieważnej, jak bardzo kochasz. Czasami jednak musisz zakończyć coś, co Ciebie wykańcza, zadaje ból każdego dnia. Musisz! Dla własnego dobra i dla dobra drugiej osoby. Choćby serce miało Ci pęknąć z żalu, po prostu musisz. I jeszcze jutro zatęsknisz, i pojutrze… Ale z każdym dniem będziesz tęsknić coraz mniej…”


Nie mogę zdradzić Wam, co wydarzy się później, ponieważ stracicie całą przyjemność z lektury. Dodam tylko, że książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Może widać pewne niedociągnięcia w obszerniejszych opisach, jednak całość komponuje się świetnie. Podoba mi się też sam pomysł na powieść, bowiem choć temat jest bardzo bliski kobietom w XXI wieku, nigdy nie przeczytałam podobnej książki. Cieszy mnie to, ponieważ wraz z Ewą zakochujemy się, marzymy, rozpaczamy i stajemy się z dnia na dzień silniejsze. Propozycję Pani Waszczuk można potraktować niczym dobry drogowskaz dla współczesnych kobiet. Gorącą polecam Wam tę propozycję! 

PS. Nie sugerujcie się okładką, bowiem ma ona się nijak, do fabuły powieści. Jerzy, owszem, jest urodziwym mężczyzną, jednak nie pierwszej młodości.  Tytuł z kolei, Pan na ogrodach, wskazuje, że ów przystojniak jest... ogrodnikiem! Tak, to prawda. ;)


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Novae Res:


You Might Also Like

5 opinii:

  1. Chyba wpiszę tą książkę na listę do przeczytania w przyszłym roku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na tyle nietuzinkowa, że warto po nią sięgnąć ;))

      Usuń
  2. Ogólnie okłądki polskich książek jakieś takie średnie są ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co racja, to racja choć muszę przyznać, że wiele z nich jest naprawdę fajnie zrobiona. "Pan na ogrodach" na pewno zaciekawiłby mnie w księgarni, ale czy to dobra droga?

      Usuń
  3. Okładka rzeczywiście niezbyt udana, ale moim zdaniem już tytuł książki jest lepszy.
    Lubię książki, gdzie zakończenie jest nieprzewidywalne - więc może sięgnę po nią w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja filmu "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"

Recenzja książki "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego