Viola Organista... czy ktoś z Was słyszał o tym instrumencie?

23:32

Polacy są zwykle niedoceniani. Na arenie międzynarodowej rzadko kiedy słyszymy o znakomitych projektach czy koncepcjach, bowiem są one „mało medialne”. Środowisko dziennikarskie z kolei pomija rzeczy ciekawe, intrygujące, godne podziwu. Brniemy ku popularyzowaniu informacji zbędnych, wszędzie widzimy nagłówki związane z potężnymi katastrofami, albo sztampowymi bataliami naszych polityków. Przyznajcie, czy ktoś z Was słyszał o Sławomirze Zubrzyckim?

Źródło: Google


Ten Pan pochodzi z Krakowa, gdzie w 1988 roku ukończył Akademię Muzyczną w klasie fortepianu profesora Tadeusza Żmudzińskiego. W 2012 roku z kolei skonstruował pewne urządzenie. Zwie się ono Viola Organista, a jego pierwotną konstrukcję wymyślił, wszystkim znany, Leonardo da Vinci. Szkic, zawierający najważniejsze elementy i założenia, znalazł się w tzw. Kodeksie Atlantyckim, czyli największym zbiorze notatek kompozytora, zawierającym informacje z najważniejszych, jak na człowieka renesansu przystało, dziedzin nauki: astronomii, medycyny, botaniki, architektury czy muzyki.
źródło: Wikipedia, Kodeks Atlantycki
źródło: Google

Nie byłoby w tym wszystkim nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zachowały się te oryginale rysunki i schematy, które posłużyły Panu Sławomirowi do rekonstrukcji instrumentu. Nie była to jednak pierwsza próba stworzenia Viola Organista, bowiem i Niemcy i Włosi, a konkretniej Hans Haider i Akio Obuchi (choć Obuchi Włochem on nie jest, to właśnie w Genui zagrał pierwszy koncert na fortepianie smyczkowym), poznali magiczne dźwięki płynące spod strun machiny. Co jednak skłoniło naszego rodaka do tak mozolnej, bo trwającej blisko trzy lata, pracy nad rekonstrukcją? Pasja, zainteresowanie i przede wszystkim… ciekawość. Od czasów Leonarda da Vinci projekt poszedł w zapomnienie. Nikt o nim nie słyszał, ani nikomu nie udało się go w idealnie odtworzyć – Viola Organista pochodząca z Norymbergii, zaprojektowana przez Haidera, zaginęła. Sam Leonardo z kolei nie zdołał wykonać instrumentu przed swoją śmiercią, trudno jednak było stworzyć współczesny klawiolin ok. 530 lat temu. Wszystkich jednak zastanawiało, jaki dźwięk może wydobywać się z instrumentu, który na pozór wygląda jak typowy fortepian? Okazuje się, że to nie tylko pianino! Viola Organista to również instrumenty smyczkowe… feeria dźwięków wydobywająca się z  bardzo potężnej konstrukcji, zastępująca wizytę w filharmonii.


Posłuchajcie sami: 


You Might Also Like

0 opinii:

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego