Cameron Diaz i jej nieznana, kobieca strona...

10:10

Każdy mol książkowy znajduje takie publikacje, których nachwalić się nie może. Wielokrotnie wspominałam Wam już o mojej miłości do poradników, a więc w trosce o swoje potrzeby poprosiłam o publikację Ja, kobieta, napisaną przez Cameron Diaz. Książka mówi nam o tym, że warto dbać o siebie i swoje ciało, oraz zaznacza istotę diety i racjonalnego dobierania spożywanych produktów. Według mnie tak subiektywna opinia jednej z najznakomitszych twarzy Hollywood nie może pozostać garścią suchych farmazonów.

Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza z nich dotyczy odżywiania i nosi niekonwencjonalny tytuł „Pokochaj głód”. Nie martwcie się jednak. Tytuł wcale nie oznacza, ze należy skupić się na ascetycznej głodówce, a pozwolić naszemu organizmowi zgłodnieć zanim zaśmiecony zostanie sztucznymi i mało wartościowymi produktami. Autorka zwraca uwagę, że należy selekcjonować spożywane artykuły i wystrzegać się m.in. ukrytych cukrów dodanych. Sięga tu nie tylko po wiedzę dotyczącą żywności i żywienia człowieka, a także opisuje procesy biologiczne i chemiczne właściwości kolejno demaskowanych substancji.

Następny rozdział stawia na zaakceptowanie siebie, swojego wyglądu i swojego ciała. Opatrzony on został nagłówkiem Kondycja, a opiewający tytuł nosi nazwę „Ciało chce być silne”. Prawda w tym jest taka, że organizm każdego z nas potrzebuje snu, makro i mikroelementów, a także regularnego wysiłku fizycznego. Cameron podaje mnóstwo przykładów, opiera je na swoim doświadczeniu i próbuje przekonać niejedną kobietę do tego, że każda z nas na swój sposób jest piękna.

Przed podsumowaniem natrafiamy na trzeci rozdział książki o tytule „Już rozumiesz”. Opiera się on na weryfikacji przedstawionych wyżej postulatów i ma pomóc dotrzeć bezpośrednio do umysłu odbiorczyń. To właśnie w nim odnajdziecie cenne wskazówki dotyczące ustalania menu, a także zmiany swoich codziennych przyzwyczajeń nieważne, czy dotyczyły będą one rezygnacji z napojów gazowanych czy kilku filiżanek kawy dziennie. Ważne, aby wyćwiczyć w sobie silną wolę, a wszystko może ulec zmianie na lepsze.

Książkę polecam gorąco wszystkim Paniom. Wierzcie mi, że nie spodziewałam się tak praktycznego i tak przyjaźnie napisanego poradnika. Wiem, że moja opinia może być wyjątkowo naciągnięta skoro sama staram się zmienić codzienne menu, zwiększyć ilość ćwiczeń fizycznych czy najprościej w świecie polubić smak oliwy z oliwek…

Czytałam już jednak mnóstwo książek i poradników dotyczących zdrowych nawyków, akceptacji własnego ciała, zaprzyjaźnienia się z fizjologicznymi aspektami samej siebie i nijak nie docierało do mnie to tak bardzo. Cameron Diaz nie jest naukowcem, który spędza liczne godziny w laboratorium, a zwykłą kobietą, która niegdyś miała trądzik, codziennie jadała burrito, a gościom na śniadanie zawsze proponuje danie z jajek. Tak zebrane informacje (jak w książce Ja, kobieta), pozwalają nam zbliżyć się do aktorki jak do szarego człowieka. Normalnej, realnej osoby, a nie wykreowanej postaci widzianej na ekranie telewizora. Może i wiele z zamieszczonych porad czy przemyśleń znamy już z pasy, bądź telewizji, ale tutaj wydano je w naprawdę świetnie zorganizowanej książce, którą koniecznie trzeba posiadać w swojej biblioteczce. Ja na pewno zakupię dodatkowy egzemplarz w twardej oprawie. Chociażby miał stać tygodniami na półce, zanim znów zdecyduję się go przekartkować. J




Za Ja, kobieta serdecznie dziękuję Wydawnictwu IUVI:



You Might Also Like

5 opinii:

  1. Ja nie przepadam za takimi książkami

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytuję często poradniki, więc z chęcią przeczytałabym tę publikację.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do oliwy z oliwek, to jest beeeee (szczególnie ta extra vergine) ;) Lepiej zamienić na olej z pestek winogron, który jest zalecany w szczególności osobom z atopowym zapaleniem skóry.
    Co do poradnika, to jestem na etapie " po kiego grzyba mi one, skoro i tak już znam swoje ciało i wiem czego potrzebuje" oraz "tego ciała akceptować już dłużej nie mogę, czas na lekarzy;) "

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko sięgam po poradniki, ale przekonałaś mnie do sięgnięcia po "Ja, kobieta...".
    Może znajdę w niej jakieś rady, które wykorzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka wydaje się być sympatyczna. Nie wiem tylko czy ma ona konus pomoc czy Zaprzyjaźnić czytelników z autorka:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja filmu "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"

Recenzja książki "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego