"Kiedy uczysz mężczyznę, kształcisz jednego człowieka. Ucząc kobietę, kształcisz całą rodzinę." - czyli Barbara Wood i "Ulica Rajskich Dziewic"

09:49

Przyznam, że od lat intryguje mnie i ciekawi kultura Islamu. Czytając jednak książkę Ulica Rajskich Dziewic czasem czułam się niepewnie. Lektura mnie wciągnęła, pochłonęła bez reszta, a pióro Barbary Wood naprawdę przypadło mi do gustu.


Książka wcale nie jest taka prosta, jak mogłoby się wydawać. Okładkowy opis mówi nam jedynie o tym, że młodziutka Yasmina okryła hańbą nie tylko siebie, ale i całą rodzinę, ponieważ została niegdyś zgwałcona. Dziewczynkę wypędzono z Egiptu, przeklęto i skazano na śmierć… Po latach jednak, jako angielska lekarka, powróciła na Ulicę Rajskich Dziewic. Dlaczego? Czy zdoła przebaczyć umierającemu ojcu? Jak mroczne sekrety skrywane są za murami dziewiętnastowiecznej rezydencji rodziny Raszidów? Szczegółową fabułę książki poznacie, gdy tylko po nią sięgniecie.

Ulica Rajskich Dziewic to nie tylko opowieść oczami nestorki rodu, Amiry, to także głęboka historia Egiptu – przemiany polityczne od obalenia króla Faruka, przez rządy Nasera, Sadata, aż do Mubaraka oraz okupacja brytyjska czy wojna z Izraelem. Wystawne kolacje, wycieczki, zabawy i swawole wyższej klasy społecznej, a zarazem śmierć głodowa na ulicach Kairu najuboższych rodzin. Co więcej, to nietuzinkowa historia kobiet w mieście, w którym nikt nie liczy się z respektowaniem ich europejskich praw. Na kartach książki nie raz czytamy, że mężczyzna, który spłodził wyłącznie dziewczynki jest wyszydzany i nazywany „ojcem córek”, ponieważ to Bóg zesłał na niego te nieszczęście. Poznajemy obyczaje i kulturę egipskich rodzin. Zauważamy postęp w bogatych domach, gdzie kobiety mogą opuszczać teren posesji, albo zdejmować chusty - za przyzwoleniem męża. Ale i podczas zaślubin wraz z „panem młodym” sprawdzamy, czy nowa, a czasem kolejna, żona na pewno nie zhańbiła niegdyś swojego nazwiska. Przyznam jednak, że momentami czułam się przerażona.

Dzisiaj, kiedy kobiety walczą o więcej praw, możliwości, równouprawnienie i zakończenie jawnej dyskryminacji lektura Ulicy Rajskich Dziewic wydaje się być absurdem. Przecież skoro jestem osobą pełnoletnią, wolną i świadomą – nie potrafiłabym żyć za gigantycznym murem. Nie potrafiłabym odnaleźć się w miejscu, w którym nikt nie liczy się z moim zdaniem. Nie zdołałabym zaakceptować kolejnych żon własnego męża, z którymi obcowałby nie tylko duchowo, ale i fizycznie i co więcej – z którymi nakazano by mi dzielić dach nad głową. Współczesne kobiety mają dzisiaj zupełnie inne potrzeby, plany, marzenia i oczekiwania w każdym świecie. Sęk w tym, że wolne kraje, w porównaniu do islamskich krain mogą je szczerzej respektować. Sądzę, że gdyby mnie wychowano na ułożoną, posłuszną mężowi dziewczynkę, która nigdy nie zdołałaby poznać „wielkiego świata”, która nigdy nie broniłaby własnego zdania, która nie próbowałaby poszerzać swojej wiedzy i umiejętności, a wpajano już od młodych lat, że rano należy posprzątać mieszkanie i dopiero po ułożeniu pościeli można zjeść śniadanie, oraz że potrzeby męża stoją na pierwszym miejscu to moja opinia zapewne wyglądałaby inaczej.

Cóż mi pozostało – książkę gorąco polecam. Lektura momentami nieco się dłuży, ale naprawdę wciąga. Jest to historia jednego rodu, choć z krocią wątków pobocznych, dzięki którym możecie poszerzyć swoją wiedzę o samym Egipcie oraz panujących tam zwyczajach i obrzędach. Ulica Rajskich Dziewic to naprawdę dobra i godna uwagi książka. Ja na pewno powrócę jeszcze kiedyś do lektury i mam nadzieję, że wywoła we mnie tak samo skrajne emocje.


Za egzemplarz dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat S.A.


You Might Also Like

3 opinii:

  1. Książki o traktowaniu kobiet w krajach islamskich zawsze mnie emocjonują. Z chęcią więc przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze o niej nie słyszałam, ale temat wydaje się być bardzo obiecujący.

    Serdecznie pozdrawiam,
    W.

    PS A i zapraszam do urodzinowego rozdania na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka idealna dla mojej mamy, ona uwielbia takie klimaty. Ja mnie, bo po prosty nie jest w stanie ogarnąć mym małym umysłem tego, jaką podłość wyrządza się kobietom w krajach islamskich, dlatego nie czytam takich książek. Ale moja mam chętnie po nią sięgnie;)
    Pozdrawiam<3

    PS. Nie mogę się doczekać, kiedy zrecenzujesz Człowiek Nietoperz, Jo Nesbo, ponieważ niedawną ją kupiłam i zastanawiam się, czy dobrze zrobiłam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja filmu "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"

Recenzja książki "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego