"Będąc w niewoli seksu, najczęściej samemu daje się dupy." - czyli kilka słów o książce Rutkowskiego

09:31

Z debiutantem do czynienia nie mamy. K.S.Rutkowski ma już na swoim koncie Kryminał tango, Brudne historie  oraz książkę Chiński ekspres, która niegdyś wpadła nawet w moje ręce. Pytanie tylko, dlaczego powróciłam do twórczości autora? Skłonił mnie tytuł czy nietuzinkowe podejście do tematu? Przyznam, że nadal nie zdołałam rozwiązać tej zagadki, ale Was serdecznie zachęcam do lektury W niewoli seksu, najnowszej publikacji od Novae Res!
Książka to zbiór dwunastu opowiadań napisanych sprawnym, bezpośrednim, typowo męskim piórem. Nie jest to jednak opowieść o seksualnych dewiacjach czy łóżkowych historiach starych małżonków. Głównym tematem publikacji nie jest poruszanie seksualności samej w sobie, a okazanie, uwydatnienie cech męskiej psychiki. Każdy z panów boryka się z własnymi problemami, szarą codziennością, smętnym życiem. W takich momentach żądza bierze górę nad rozsądkiem, za wszelką cenę próbuje się ściągnąć obrączkę z palca, by wykorzystać  okazję czekającą tuż za rogiem. Książka jednak pokazuje też pewien afront. Współczesne kobiety często same inicjują stosunek. Autor świetnie przedstawił dialogi, w których to z pozoru „oporny mężczyzna”, daje się nakłonić na seks oralny w pociągu, a później z uśmiechem wita swoją dziewczynę, albo pozwala sobie wmówić absurdalną historyjkę, by tylko skorzystać z okazji. Nie zawsze jednak historie te kończą się szczęśliwie… Pytanie, czy warto?

Przyznam, że po przeczytaniu tego zbioru naszła mnie refleksja. Nie rozumiem, dlaczego mężczyźni kierują się tak prostymi mechanizmami - Jest mi źle, żona nie spełnia moich oczekiwań, ale mam możliwość zaspokojenia swoich potrzeb. Dlaczego nie skorzystać z okazji?  - przecież to absurd. Punkt widzenia został oczywiście świetnie przedstawiony, jednak brakuje mi pewności, że historie te są wyrwane z realnego życia. Mamy tu, mimo wszystko, losy mężczyzn wykorzystanych przez kobiety. Przyznam nawet, że gdy przeczytałam pierwsze opowiadanie byłam zdumiona. Kompletnie nie spodziewałam się tak obranego kierunku zakończenia tej historii, a zarazem tak charyzmatycznej kobiety, która w jednej chwili potrafiła zrujnować męską psychikę.  

Książkę oczywiście gorąco polecam. Pióro autora jest sprawne, bardzo bezpośrednie, czasem wulgarne – ale tego wymagała fabuła. Rutkowski starał się najrealniej przedstawić historie i zdarzenia, a więc emocje nie powinny nikogo zaskakiwać. W niewoli seksu to publikacja na jeden wieczór. Całość przeczytacie w przeciągu kilkudziesięciu minut, a w zależności od płci obierzecie różne stanowiska. Nie oznacza to jednak, że książka jest zła – wręcz przeciwnie. Warto poddać ją dyskusji na forum publicznym, gdzie zderzyć ze sobą może się „biedny i pokrzywdzony mężczyzna”, oraz typowa kobieta, która nigdy nie dopuściłaby do świadomości zdrady ukochanego…

Na zakończenie pewien cytat z książki. Jest on nieco odbiegający od głównego motywu, czyli seksualności, ale oddaje treść tej publikacji:

Życie to nieustanny ból. Ciągła walka z cieniami. Pogoń za marzeniami i ucieczka przed rozczarowaniem. Nawet jeśli ma się w życiu jakiś osiągalny cel, nie ma do niego żadnych skrótów. Najczęściej i tak okazuje się, że wszystkie drogi prowadzą donikąd. Pesymizm jest królem nastrojów, bo optymizm odwalił kitę na krzyżu wraz z Jezusem, zajebiście rozczarowanym tym wszystkim, co zobaczył przez trzydzieści trzy lata życia

Za egzemplarz książki W niewoli seksu, dziękuję Wydawnictwu Novae Res:


You Might Also Like

8 opinii:

  1. Czytałam.Świetna. Tak jak poprzednie książki Rutkowskiego choć chyba ta jest najlepsza z nich. W cytacie wkradł się błąd. Powinno być" Najczęściej i tak okazuje się..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, Word mi poprawił podczas przepisywania. Dziękuję! :D

      Usuń
    2. Ja czytałam tylko jedną książkę autora, ale przyznam - ta jest bardzo fajnie zorganizowana. :)

      Usuń
  2. Nie słyszałam wcześniej o tej książce. Z chęcią poznałabym pióro autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam wcześniej o tej książce. Z chęcią poznałabym pióro autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją od Wydawnictwa, ale jeszcze nie zdążyłam przeczytać. Mam nadzieję, że wkrótce nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po opowiadania sięgam dość rzadko (choć sama próbuję swoich prób w pisaniu opowiadaniach ;)), ale ta pozycja mnie zaciekawiła. Chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego