Fronda LUX, numer 70

09:09

Kiedy otrzymałam maila z propozycją zrecenzowania kwartalnika Fronda LUX przyznam, że bardzo się ucieszyłam. Jak  wiecie interesuję się literaturą, a świat kultury pochłaniam bez reszty. Nie wiedziałam jednak czego mogę się spodziewać, bowiem z magazynem nigdy wcześniej nie miałam do czynienia, a spis treści zdawał się być wyjątkowo obszerny. Nadszedł jednak piękny dzień, kiedy to kurier dostarczył przesyłkę. Oniemiałam. Otrzymałam 296 stronicową… książkę, pełną skarbów rzecz jasna.

Już okładka zapowiada nam szereg felietonów z serii Gender Srender, co wskazuje na bardzo bezpośrednie i kontrowersyjne podejście do tematu. Przyznam, że poruszenie wątku ze sfery kulturalnej, społecznej, a nawet filozoficznej bardzo przystępnie pokazuje zrozumieć problem i wyklarować własną opinię. Gender to przecież temat numer 1 wiosny 2014! Niemniej, 70 numer Fronda LUX to także wywiad z księdzem Stanisławem Opockim, który przedstawia nam stosunek chrześcijan do Romów, powołując się nawet na słowa Jana Pawła II! Po przeczytaniu rozmowy uznałam, że warto zwrócić uwagę na tę dyskusję, bowiem współczesne Polska nie akceptuje Cyganów (wszyscy wiemy, co jest tego powodem), a Gabriel Kayzer stara się nie tylko porównać naszą religię do ich wyznania, ale i skupić na kulturze oraz obyczajach, które wplecione są w ich codzienność. Bardzo otwartym zwieńczeniem wywiadu jest publikacja modlitwy Ojcze Nasz po cygańsku. Kolejny rozdział,  Polityka historyczna, w bardzo subtelny sposób zwraca uwagę na ignorancję współczesnych ludzi. Autor felietonu, Marcin Pieczyrak, opowiada, że losy historii jakie znane są nam dzisiaj często zostały naciągnięte przez danego dziejopisarza czy kronikarza, a jako główny temat przywołuje oczywiście Niemcy, wędrując po meandrach ówczesnych twórców i eseistów. Artykuł gorąco polecam! Wielkim zaskoczeniem z kolei był dla mnie artykuł Bartosza Boruciaka poświęcony Marshallowi Mathersowi, wszystkim znanemu jako EMINEM. Kto by pomyślał, że najpopularniejszy amerykański raper został wychowany w dość trudnych warunkach, a swoje muzyczne podrygi zaczynał już w młodości podczas freesylowych rywalizacji. Ogólnie, oczarował mnie sposób przedstawienia biografii muzyka. Boruciak wpadł na genialny pomysł! Przyrównywał bowiem własne życie, kolejne etapy, dany wiek, wydarzenia, równolegle opisując świat Eminema, np.: Kiedy mały Bartuś zaczynał swoją przygodę z muzyką w roku 1996, Eminem nagrał swój debiutancki album Infinite.  Niemałym zaskoczeniem był też dla mnie obszerny wywiad z Jackiem Dukajem o tym, że Literatura to nie pisek karmiony pod stołem, a dokładniej – czytamy książki autorów znanych, popularnych, intrygujących. Co więcej, Dukaj podaje dyskusji „bycie pisarzem”, a nawet… krytykuje krytyków!  

Sądzę, że naprawdę warto sięgnąć po ten magazyn. Wspomniałam Wam jedynie o wybranych artykułach, a wierzcie mi - jest ich wiele, wiele więcej. Osobiście bardzo podoba mi się wydanie, organizacja i pełna oprawa graficzna publikacji. Fronda LUX przypomina typową książkę, w której znajdziecie wiele ciekawostek i świetnych felietonów. Język jest bardzo przystępny, plastyczny… czego chcieć więcej? Gdybym jednak miała zakupić własny egzemplarz na pewno zadumałabym się na chwilę, okładkowa cena to 29 zł. Niemniej, uważam, że warto po nią sięgnąć! :)

Za Kwartalnik Fronda LUX dziękuję:


You Might Also Like

0 opinii:

Dziękuję!

Recenzja filmu "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"

Recenzja książki "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego