Urząd. Niemieccy dyplomaci w III Rzeszy i w RFN...

09:37


To, że Hitlera nazywamy ludobójcą nikogo nie dziwi. Za jego spraw w bestialski sposób zamordowano miliony ludzi, a tak naprawdę tylko nieliczni wykonawcy – kaci i oprawcy – pociągnięci zostali do odpowiedzialności. Zagadką historyczną jest jednak fakt, czy niemieccy urzędnicy służby dyplomatycznej w latach 1939-1945 naprawdę byli ostatnim bastionem ruchu oporu? Ideologie po świecie krążyły różne, odmienne, udokumentowane w rozmaity sposób, ale grupa cenionych i niezależnych historyków: Eckarta Conze, Norberta Frela, Petera Hayesa oraz Moshe’a Zimmermanna, zbadała wiele mitów, by odpowiedzieć na te pytanie, a zarazem podzielić się swoim odkryciem w książce Urząd. Niemieccy dyplomaci w III Rzeszy i RFN.

Jeżeli mam być szczera, to książka jest wyjątkowo trudna. Każda strona zawiera mnóstwo informacji, szczegółowych danych oraz przypisów, które odzwierciedlają fakty historyczne. Przyznam, że od dziecka interesowałam się losami ludzi, ale i podejściem do reform, przemian i problemów rządów niemieckiej dyplomacji. Okazuje się jednak, że życie „na stołku” nie zapewnia bezpieczeństwa, będąc u władzy należy podporządkować się do większości głosów „pod sobą”, by nie wywołać rewolucji i nie stracić posady, a często i życia. Książka ukazuje nam przede wszystkim problematykę sprzeciwów, oporu i unikania odpowiedzialności. Autorzy wielokrotnie przywołują Holocaust, który pomimo wielkiej zagłady ludzkich istnień – nadal nie rozliczył winowajców. Nawiązują też do walk z Aliantami, którzy w 1945 roku przybyli do Niemiec, by rozpocząć internowanie  wojennych zbrodniarzy, nawet w Departamencie.

Urząd. Niemieccy dyplomaci w III Rzeszy i w RFN, to książka, która ukazała się w 2010 roku w Niemczech pod tytułem Das Amt und die Vergangenheit. Deutsche Diplomaten im Dritten Reich und in der Bundesrepublik, a Wy możecie zakupić ją z nakładów Wydawnictwa Dolnośląskiego.

Uważam, że książka jest godna uwagi. Tak naprawdę niewyjaśnione, a często zatajane wątki historyczne dają pozorne wrażenie błahości pewnych spraw. Współczesna Polska domaga się przeprosin za zbrodnię katyńską, a wszyscy unikają tematu niemieckich oprawców. Tak naprawdę III Rzesza to nie był wymysł jednej osoby, w realnym świecie rozprzestrzeniała się pewna ideologia, a to jej zwolennicy tworzyli nowy system. Dzisiaj boimy się wracać do przedawnionych tematów, obawiamy się reakcji gospodarczego mocarstwa, ale na szczęście możemy czytać takie książki. Wszyscy autorzy Urzędu… to cenieni historycy, profesorowie, których wiedza i doświadczenie pozwalała na zbadanie pewnych kwestii. Ważne jest jednak to, że zaczynamy głośno mówić o tym, że niemiecki departament był uwikłany w politykę nazistowskiego reżimu, i pomimo tego, że jego pracownicy zagrzewali swoją posadę w Ministerstwie – brali udział w zdecydowanej większości planów zbrodniczej ideologii.


Książkę gorąco polecam, a za egzemplarz dziękuję Grupie Wydawniczej PUBLICAT S.A.


You Might Also Like

0 opinii:

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego