"Podróż, która zmieniła świat. Darwin na pokładzie Beagle'a - Alan Moorehead

12:03

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to wszystko się zaczęło? Gdzie wśród szarych zgliszczy historii jest miejsce na ewolucję, znaną nam i poznawaną przez naukowców dzisiaj? Wiemy przecież, że nasze dzieje mają wielu przodków. Był wśród nich Australopithecus, później Neandertalczyk i wraz z nim całe pokolenie z gatunku Homo-, ale… brakuje przecież jednego ogniwa. Spoidła, które jest w stanie złączyć małpokształtnych ze współczesnymi ludźmi. Ekosystemy wodne, środowiska naturalne, organizmy żywe, których szczątki pozostały także zmuszają do zadumy. Dzisiaj zabieram Was w Podróż, która zmieniła świat, wraz z Karolem Darwinem i Wydawnictwem ZYSK i S-ka.

Kto dzisiaj nie słyszał o Darwinie? Lekcje biologii przepełnione są teoriami ewolucji, ale czy jest choć jedna osoba, która rozprawiała, jak to się stało, że przeciętny student medycyny stał się jedną z najznakomitszych postaci w historii świata? Ojciec młodego Karola, medyk z Shrewsburry, nie widział dla syna świetlanej przyszłości. Z nadzieją więc na poprawę losu chłopca, posyłał go do seminarium, ażeby stał się duchownym i zapewnił sobie „jakiś byt”. Darwin jednak przystał na zupełnie inną propozycję. 27 grudnia 1831 na pokładzie Beagle wyruszył w niecodzienną, naukową podróż wraz kapitanem Robertem Fitzroyem.

Kapitan to bardzo niekonwencjonalna postać tej książki. Jest osobą ekscentryczną, święcie przekonaną, co do biblijnej teorii stworzenia świata, która jest dla nas przezabawnym zwrotem akcji przy odkryciach Darwina. Sam Karol z kolei w każdym porcie poświęcał czas na eksplorację pobliskich terenów, kiedy to załoga statku opracowywała nowe mapy z tejże podróży. Czy na pewno chciał obalić powtarzaną przez Fitzroya teorię? Płyniemy jednak Beagle przez blisko 5 lat, wertujemy stronice książki i oniemiali podziwiamy otaczającą nas przyrodę. Nabieramy też szacunku dla każdego z żywiołów. Tak na przykład Alan Moorehead zmusza nas, byśmy byli świadkami śmierci matki z dzieckiem, próbujących uciec ze kadłuba podczas sztormu, aby po chwili oglądać rytualny taniec australijskich  Aborygenów. W tej publikacji nie ma czasu na nudę! Każda strona nas zaskakuje, każda coś odkrywa, a prosty tekst ubarwiają liczne fotografie z ówczesnych czasów.

Alan Moorehead opisał podróż w oparciu o notatki i pamiętniki samego Karola Darwina, dzięki którym nabieramy pewności, że książka jest realnym zapisem jego przygód. Możemy za ich sprawą zbierać cenne okazy botaniczne i geologiczne, które dzisiaj są dla nas jednymi najcenniejszych odkryć. Darwin niestety nie miał pojęcia o wadze swoich eksponatów, ani o ich wielkości dla przyszłych pokoleń… Szeroko rozbudowana wyobraźnia, logiczne myślenie, dokładne notatki - wszystko to doprowadziło, do stawiania kolejnych hipotez i heretyckich wręcz wniosków. 

Książka jest naprawdę  barwnym zapisem podróży Karola Darwina na pokładzie Beagle. Przyznam, że zanim sięgnęłam po tę książkę, zanim zapoznałam się z okładkowym opisem sądziłam, zanim nawet przeczytałam podtytuł, sądziłam, że czeka mnie długi rejs dookoła świata, opisujący piękno przyrody i szczegóły geograficznych odkryć. Wielką niespodzianką była dla mnie podróż u boku Darwina i możliwość liźnięcia historii. Zarówno jego historii, jak i historii świata.

Całość została pięknie skomponowana. Wysoka gramatura papieru, piękna okładka, liczne fotografie. To książka, którą każdy chciałby móc postawić na swojej półce, a zarazem książka, która zaskoczy niejednego czytelnika. 

Gorąco polecam lekturę Podróż, która zmieniła świat. Darwin na pokładzie Beagle'a, szczególnie na te  (miejmy nadzieję, że pełne podróży) wakacje! :D 

Za książkę dziękuję Wydawnictwu ZYSK i S-ka:



You Might Also Like

1 opinii:

  1. Coś ciekawego - okładka i treść bardzo mi się podobają. Mam nadzieję, że przeżyję z książką wiele przygód :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja filmu "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"

Recenzja książki "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego