Co dzisiaj ugotujemy? Zapraszam na "Miłość jest jak toskański deser"

11:20


Barwna, subtelna, iście wakacyjna nowość od Wydawnictwa Amber to książka pt. Miłość jest jak toskański deser. Co jednak łączy pasję i pożądanie z miłością do gotowania? Jak wybrnąć z opresji, gdy nasze danie główne ląduje z impetem na marynarce aroganckiego, acz wyjątkowo przystojnego mężczyzny? Jak udowodnić, że kobieta także może zostać świetnym kucharzem, albo czy da się stworzyć  z ruiny (dosłownie) dobrze prosperująca restaurację? O spełnianiu marzeń, zmienianiu swojego życia i trwałym odcięciu od przeszłości opowiedzą Wam Elisabetta Flumeri i Gabriella Giacometti.

Historia Margherity rozpoczyna się dość tuzinkowo. Najpierw poznajemy jej egoistycznego męża i futrzasto-pierzaste plemię, żyjących wspólnie w niewielkim mieszkanku w Rzymie. Sama bohaterka zdaje się być ofiarą losu, która nie tylko nie potrafi samodzielnie znaleźć dobrze płatnej pracy, ale i nie potrafi ugryźć się w język w najbardziej wymagających tego sytuacjach. Przyznaję, że w pewnym momencie zrobiło mi się jej żal. Kiedy człowiek zdaje sobie sprawę, w jak trudnej sytuacji finansowej się znajduje i ma świadomość tego, że bez dodatkowej gotówki ani rusz – przemilczy wszelkie niedogodności i przyjmie każdą ofertę. Margherita, idąc na rozmowę kwalifikacyjną, która miała okazać się czystą formalnością, nie zdołała się powstrzymać przed subiektywnym zdaniem na temat produktów, a tym samym – kłótnią z rekruterem. Opowiadając historię swojemu mężowi nie mogła liczyć na zrozumienie, a kolejne zdarzenia były już tylko zwieńczeniem ich codziennych relacji. Bywa w życiu tak, że często jesteśmy znużeni codziennością, szukamy nowych doznań, brakuje nam inspiracji, a dotychczasowa miłość po prostu wygasa. Nikt nie pielęgnuje uczucia, nie ratuje sytuacji, pozwala mu zejść na drugi plan, by pod błahym przykryciem bagatelizować potrzeby i uczucia drugiej osoby. Pytanie, ile jest w stanie znieść człowiek dla kogoś, kogo pozornie kocha? Jak wielka musi zostać wyrządzona mu krzywda, by odejść bez chwili zawahania?


"...zamknęłam pewien rozdział i chcę zacząć od nowa. Nie wiem jak, ale zacznę właśnie tutaj."


Miłość jest jak toskański deser to bardzo lekka propozycja. Fabuła co prawda nie może nas niczym zaskoczyć, bowiem tak jak pisała Anna Mucha „Ta książka jest jak czekoladowe ciastko. Niby doskonale wiesz, jak smakuje, a jednak nieustająco cię zachwyca”. To typowa historia o miłości poznawanej od kuchni. O pięknie Toskanii, o kwintesencji ziół i przypraw zebranych w cudowne dania główne i desery. To historia o tym, że warto zmienić dotychczasowe życie, jeśli nie daje nam ono szczęścia. O tym, że należy walczyć o swoje marzenia i o tym, jak ważna w życiu każdego z nas jest  rodzina. Całość oczywiście ubrana jest w przezabawne anegdoty i dialogi, a więc rokuje miło spędzonym wieczorem.


Fantastycznie. Mam halucynacje w biały dzień.
(…)
Zasadniczo halucynacje nie mówią.
(…)
I nie robią propozycji.
(…)
I nie jeżdżą samochodami!



Czy książkę polecam? Oczywiście. Jeśli lubicie typowo kobiecą literaturę, pełną przemyśleń, emocji i retrospekcji na pewno znajdziecie tutaj coś dla siebie. Miłość jest jak toskański deser to lektura, której nie wręczyłabym wymagającym Czytelnikom, ponieważ to książka mająca zapewnić mile spędzone popołudnie w cieniu drzew bez siatki intryg i przemyśleń. Włoski duet Flumeri-Giacometti zadbał o to, by lektura stała się przyjemnością, pełną uśmiechu i pogodnego nastawienia.  


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Amber:


You Might Also Like

4 opinii:

  1. Gratuluję! Zachęciłaś mnie tą krótką recenzją do czytania. Na pewno w najbliższym czasie kupię i przeczytam. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi pysznie, myslę że na lato będzie jak znalazł ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już sam tytuł mnie zachęca. Zabieg retrospekcji jeszcze bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Klimatyczna okładka intryguje...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego