"Z kłamstwa robi się istotę porządku świata..." zapraszam na "Proces" Franza Kafki!

11:10

„Proces” to jedno z najgłośniejszych dzieł w historii literatury. Książka wydana po śmierci autora, pomimo woli zniszczenia rękopisu, przez Maxa Broda w roku 1925. Stworzona była pod wpływem rozstania z ukochaną, a opowiada o tym, że współczesny świat zna niezliczoną ilość absurdu. Każdy może zostać osądzony, choć niczemu nie jest winien. Musi polegać na woli sądu, bowiem nikt nie poda mu dłoni, ani nikt nie udzieli wyjaśnień. Historia ta jest obecna nawet dzisiaj. Nie musimy wędrować na początek XX wieku, by zrozumieć fabułę książki, pozwólcie jednak, że pokrótce Wam ją opowiem.

... sprawiedliwość musi spoczywać, inaczej chwieje się waga i sprawiedliwy wyrok staje się niemożliwy.

Mam świadomość tego, że „Proces” znają wszyscy. Nie wiem jak teraz, ale za „moich czasów” była to książka z kanonu lektur obowiązujących na egzaminie dojrzałości. Niemniej, warto na nią zwrócić uwagę. Józef K., główny bohater książki, pewnego dnia budzi się rano, zastawszy w swoim mieszkaniu urzędników, którzy z bez chwili wahania informują go o aresztowaniu, mimo iż nic złego nie popełnił. Sęk w tym, że z kompletnej dezaprobaty Józef K. domaga się wyjaśnień, racjonalnego podejścia od nieznajomych mężczyzn, ale bardzo szybko zostaje stłamszony informacją, że oni wykonują tylko powierzone obowiązki. Sedno sprawy, fakt czy ktoś właściwie popełnił zarzucane mu czyny kompletnie ich nie interesuje, bowiem przydzieleni są do zupełnie innych zadań. Warto jednak zwrócić uwagę, że Józef K. może wieść nadal normalne życie, niezmiennie chadza do pracy, mieszka w swoim domostwie jedynie ma świadomość, że jest aresztantem i musi stawiać się przed sądem na każdej rozprawie. Józef K. poszukuje pomocy wśród znajomych, nawet żony woźnego sądowego, jednak kiedy to trafia na osadzonego kapelana – historia zostaje nam ukazana z nieco innej perspektywy.

 Historia Józefa K., który został aresztowany pomimo tego, że nie popełnił żadnego przestępstwa, dotyczy nas samych. Osądzono go, choć nie poczuwał się do winy, ale i nie mógł się też bronić, bowiem nie znał zarzucanych mu czynów. Wszystko to opierało się na granicy absurdu i niedorzeczności, która tak wszechobecna jest dzisiaj. Znawcy literatury uznają, że Kafka nawiązuje do  inkwizycyjnego modelu procesu, który powtórnie poznaliśmy w okresie II WŚ oraz PRL.  Uważam, że to świetny dowód na to, że historia kołem się toczy...

Zawsze pragnąłem dwudziestoma rękami naraz chwytać świat, i to nawet dla niesłusznego celu. To było mylne; czy mam teraz pokazać, że nawet jednoroczny proces nie zdołał mnie niczego nauczyć? Czy mam odejść jak człowiek niepojętny? Czy mam pozwolić, by mówiono o mnie, że na początku procesu chciałem go ukończyć, a teraz, na jego końcu znowu go zacząć? Nie chcę, by tak mówiono. Jestem wdzięczny za to, że dano mi na tę drogę tych półniemych, nierozumiejących panów i że mnie samemu pozostawiono, abym powiedział sobie o tym, co nieuchronne…


Skoro jednak wszyscy wiemy, czym właściwie jest „Proces”, warto zwrócić na najważniejszy element. Wydawnictwo MG od pewnego czasu wydaje klasyczne dzieła literatury światowej w odmienionej oprawie. Książka, którą otrzymałam, zawiera mnóstwo ilustracji Bruna Schulza, tłumacza publikacji, któremu to zawdzięczamy jej genialny przekład. Błękitna, twarda oprawa i ołówkowe grafiki we wnętrzu książki potrafią ująć za serce. Sądzę więc, że jeśli ktoś z Was kompletuje niecodziennie wydania książek na swojej półce – „Proces” Kafki jest idealny!  Nie będę oceniała tej historii, bowiem jak ocenić książkę, którą uznano za jedną  z najważniejszych lektur współczesnego świata? Trzeba przyznać, pióro Franza Kafki potrafi nas przyciągnąć, zwrócić uwagę na drobiazgi i szczegóły. Na chwilę obecną warto jednak skupić się na wydaniu. Może publikacja nie należy do najtańszych, ale bez wątpienia jest warta swojej ceny.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG





You Might Also Like

2 opinii:

  1. Tak, trudno oceniać tę książkę. Mam to wydanie już w domu. Czytałam w liceum tę książkę, więc pewnie teraz odbiorę ją trochę inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Posiadam tę książkę i jestem z tego bardzo szczęśliwa ponieważ tak jak mówisz - ilustracje są piękne :) No i to wydanie niebieska twarda oprawa, czytelny zapis, aż cieszy oczy. Idealne wydanie do domowej biblioteczki. Niebawem biorę się za lekturę! :)
    recenzjeami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja filmu "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"

Recenzja książki "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego