"Prawdziwe życie przynosi zdecydowanie dziwniejsze zdarzenia, niż jest w stanie wymyślić najbardziej twórcza wyobraźnia..." - Sherlock Holmes, tom 2

10:07

Jak doskonale wiecie ubóstwiam Sherlocka Holmesa. Równie dobrze poinformowani jesteście o fakcie, że wydawnictwo ZYSK i S-ka wydało nową serię przygód najsławniejszego mieszkańca Baker Street w wyjątkowo niecodziennym wydaniu. Blisko dwa tygodnie temu otrzymałam ostatnie tomy powieści, i co ciekawsze, nagle rzuciłam w kąt wszystkie dotychczasowe obowiązki, rozpoczęte książki również, i zabrałam się za lekturę.  Kto by pomyślał, że dwie noce mają wystarczająco wiele godzin, by przebrnąć przez blisko 900 stron. Mało tego, kto wpadłby na to, że w między czasie można normalnie funkcjonować, chodzić do pracy, na zajęcia i… zachłannie wyciągać ręce po tom trzeci!

Dolina trwogi, Przygody Sherlocka Holmesa oraz Szpargały Sherlocka Holmesa to kolejne trzy części przygód niekonwencjonalnego detektywa i jego kompana. Tym razem poznamy tajemniczą famme fatale, Irene Adler, czyli kobietę, która swoją osobowością, charyzmatycznością i wdziękiem oczarowała tytułowego bohatera. Co więcej, dochodzi do konfrontacji dwóch odwiecznych wrogów: spotkanie Sherlocka z profesorem Jamesem Moriartym w szwajcarskim kurorcie nieopodal wodospadu Reichenbach niestety nie wróży nic dobrego. Książka kończy się dość… smutno. Cały czas próbuję wyobrazić sobie reakcję fanów Doyle’a, którzy podczas pierwszej publikacji zostali zakończeni tak nieprawdopodobnym zwrotem akcji.

Warto zaznaczyć, że Szpargały… to książka, która tak naprawdę pozwala poznać nam Sherlocka Holmesa. Dzięki niej zbliżamy się do jego codzienności, analizujemy poszczególne zachowania i odsłaniamy przeszłość. Doyle postanowił opisać tu relacje rodzinne, interakcje z dawnymi przyjaciółmi i znajomymi, pokazał pewne nawyki i zainteresowania, nie pozbawiając nas świetnej zabawy, dopracowanego pióra i utrzymania przezabawnego tonu całej historii. Pamiętajcie też, że ten rozdział traktuje o przyjaźni Sherlocka z doktorem Watsonem. Jeżeli więc chcielibyście bliżej poznać ich znajomość i rozwikłać zagadkę „jak to się stało”, zachęcam do lektury.


Czy książkę polecam? Oczywiście. Jeżeli poszukujecie prezentu pod choinkę dla swoich bliskich, to idealna propozycja. Sherlock Holmes w nowym wydaniu to piękna, olbrzymia książka w twardej oprawie, ubarwiona wspaniałymi rysunkami Sidneya Pageta.  Rzadko kiedy podsuwam komukolwiek pomysł wręczania książek w formie prezentów (sama bardzo tego nie lubię), ale uważam, że ten klasyk naprawdę na to zasługuje. Nie potrafię niestety ocenić tej publikacji. Sherlock Holmes przypomina mi moje dzieciństwo – od poszarpanych publikacji w szkolnej bibliotece, przez seriale, aż po filmy długometrażowe. Chyba każdy z nas przez to przebrnął i chyba każdy zatrzyma się choć na chwilę, gdy usłyszy hasło „Baker Street”. Jeśli nie, to każdemu tego życzę. Ja do wszystkich trzech tomów na pewno wrócę przy okazji Świąt Bożego Narodzenia. Co może być przyjemniejszego od kubka gorącej czekolady w głębokim fotelu, pitej podczas czytania Sherlocka Holmesa przy blasku choinkowych lampek? 



Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu ZYSK i S-ka:


You Might Also Like

4 opinii:

  1. Bardzo się ucieszyłam, gdy ujrzałam że została wydana nowa edycja przygód Holmesa. Warto je sobie przypomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tom 3 i za niedługo pojawi się recka :D Piękne wydania! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwalę się, że ja mam wszystkie trzy :D

      Usuń
  3. Rewelacyjna recenzja, a to mój ulubiony książkowy bohater. Rozumiem, że to nowe wydania starych historii?! Sama zaopatrzylam się w jedną wielką księgę wszystkich dokonań Sherlocka. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego