…bo ludzie po przejściach, maja silniejszą osobowość. Co jednak zrobić ze świętami?

14:12


 Kilkukrotnie usłyszałam od swoich znajomych, przyjaciół, że musiałam mieć ciężko w życiu, skoro wyrosłam na tak dojrzałą i „ogarniętą” osobę. Zaczęłam jednak obserwować innych, a wierzcie mi, Święta to najlepszy okres, by wyciągnąć nieco abstrakcyjne wnioski, i doszukiwać się realiów współczesnego świata.

Śniadanie Wielkanocne. Moje? Spędzone z sałatką, kubkiem kawy i ofertą tworzoną w Photoshopie. Nic zaskakującego, jak zawsze. Dlaczego? Dlatego, że siostra jeszcze śpi. Dlatego, że mama ma milion innych zajęć o poranku. Dlatego, że za chwilę przestanie działać Internet i nie zdążę wysłać maila. Praca - absurdalny motywator młodego człowieka.

Sęk w tym, że w między czasie wpadają wszelkie rozmowy ze znajomymi. Fantastyczne osobowości, ciepłe, otwarte, życzliwe, a znoszą pijanego rodzica, dosadny i wyjątkowo bolesny brak świątecznej atmosfery. Skąd się on bierze? Przyczyna jest bardzo prosta – inni cieszą  się, radują, spędzają czas z bliskimi, a oni skazani są na samotność kompletnie abstrahującą od tego, o czym huczą media. Odizolowanie, święty spokój, cisza, a wokół społeczna presja ŚWIĄT.

Z jednej strony należy myśleć o przyszłości. Warto skupić się na tym, jak będzie wyglądało nasze przyszłe życie, z kim będziemy spędzać ten okres w przyszłości i co podarujemy swoim bliskim. Proste? Niekoniecznie. Póki co trzeba zagryźć zęby, znieść mało kolorową rzeczywistość i zaakceptować fakt, że miły okres dla nas, nie jest wymarzonym dla innych lub odwrotnie.

Ja jednak nie wiem, co w takich sytuacjach powiedzieć swoim znajomym, przyjaciołom, kiedy to spada na mnie ogrom przykrych faktów związanych z ich życiem. Nie ma tutaj pocieszenia, nie ma tutaj nadziei. Pojawia się jedynie smutne, błahe zgorzknienie, brak życzliwości i pałająca nienawiść „gdyby ich nie było”. Jestem zbyt mała, by walczyć w tak silnymi emocjami, a jednocześnie nie mogę pozostawić ich bez oparcia. „To tylko kilka dni, spokojnie, we wtorek wszystko wróci do normy.” Oby.


Znacie jakiś złoty środek? Skuteczne lekarstwo? Wydaje mi się, że dobrym motywatorem jest przyszłość. Sama to przerabiałam, przerabiam.. Skoro mój dom to życie w biegu. Skoro mój dom to nieustanny harmider. A w końcu skoro mój dom to fantastyczne relacje z bliskimi, dlaczego nie wyłuskać z tego jedynie pozytywów? Smęcenie niczego nie zmieni, niczego nie wniesie. Warto się uśmiechnąć. Dać trochę ciepła. Mimo wszystko.

You Might Also Like

2 opinii:

  1. Życzę Ci by te święta Wielkiej Nocy były dla Ciebie nadzieją , radością i szczęściem. Życzę Ci wspólnych śniadań z rodziną zwłaszcza śniadania Wielkanocnego i wszystkiego dobrego .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. życzę Ci aby święta były czasem refleksji i jednak czasu dla najbliższych i ich czasu dla Ciebie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego