Powyborcze BUM ;)

09:46

Odnoszę wrażenie, że Polska lubi być krajem niezadowolonym. Tablica na moim prywatnym Facebooku aż wrze od stosunkowo kolokwialnych zwrotów pod adresem Pana Dudy, część osób publikuje niefrasobliwe aluzje „Czas wyjeżdżać – najtaniej na Modlinie”. Ale tak naprawdę, gdyby wygrał Bronisław Komorowski, większość fraz zostałaby oficjalnie powielona.

Źródło: Internet

Prywatnie nie zgadzam się z poglądami Pana Andrzeja Dudy. Został prezydentem? Trudno. Czas pokaże, na ile „obietnice” zostaną spełnione i ku zaskoczeniu większości Polaków – mam szczerą nadzieję, że  Pan prezydent z większości z nich się nie wywiąże. Osobiście popieram invitro, prawa kobiet, zmniejszenie mandatów i finansowania partii z budżetu Państwa (Zauważyliście? Kampanie wyborze to nie tylko spoty, ulotki, wiece, debaty, ale na jednym dwudziestometrowym murze przyklejanych jest dziesięć gigantycznych plakatów jednego kandydata. Po co? Jeden zauważyłam wystarczająco). Mało tego, nie chcę wiedzieć, co wydarzyło się w Smoleńsku. Minęło tyle lat, że jest to kompletnie oderwane od rzeczywistości i będąc stronnicza w wyborach – uważam, że Pan Komorowski ma rację – z Rosją należy budować dobre, stabilne relacje. Wyciąganie brudów, wymuszanie przeprosin i wprowadzanie chaosu w niczym nam nie pomoże. Poza tym, może i Polska chce zmian, ale prawda jest taka, że póki co wpada z deszczu pod rynnę. Ani Duda, ani Kukiz, ani Ogórek niczego nowego nie wnieśliby do naszego ustroju. Irytuje mnie jedynie fakt wykorzystania symbolu Solidarności. To nie powinno być przypisywane tej kampanii. Wyciąganie córki przed obiektywy także...

W tym całym zamieszaniu wydaje mi się, że powinniśmy dążyć do rozdzielenia kościoła od państwa. We współczesnym świecie księża sami są temu winni, bowiem już dawno przekroczyli swoje kompetencje. Służba stała się nieopodatkowanym przedsiębiorstwem usługowym. Osobiście pamiętam, jak ksiądz proboszcz mojej rodzinnej parafii zmierzył mnie wzrokiem i powiedział, że jestem „diabłem wcielonym” (miałam 12 lat). Dlaczego? Dlatego, że nie chciałam, aby podpisywał się (gryzdał) w moim (ładnie prowadzonym) zeszycie do religii. Absurd. Kiedy z kolei poszłam z prośbą o zaświadczenie, pozwalające mi zostać matką chrzestną, usłyszałam, że nie nadaję się do pełnienia tej funkcji. Ahhh, piękny czas, a to podobno Bóg nas ocenia i nie w gestii ludzi takie prawa? Sami sobie zaprzeczają, a więc jawnie chciałabym zniesienia tej funkcji. Nie chcę,  by ktoś mnie karał za to, że chcę mieć dzieci. Nie chcę, by ktoś kamienował mnie za to, że nie urodzę niepełnosprawnego dziecka. Nie chcę, by ktoś reagował obruszeniem na to, że mieszkam ze swoim partnerem i jestem szczęśliwa. A ślubu kościelnego nie chcę  dlatego, że za ową posługę duszpasterską musiałabym zapłacić ok. 1000 zł, i mało tego – pewnie znowu nie dostanę zaświadczenia z byle powodu. Generalizuję? Być może. Oceniam jednak wszystko na podstawie własnych doświadczeń.

Nie podoba mi się wybór większości Polaków. Nie mam jednak zamiaru nikogo oczerniać, bowiem inteligencja nakazuje przejść obok, bez zbędnych komentarzy. Boję się o siebie, nie o resztę ludzi i cały świat dookoła. Pieniądze w budżecie Państwa nie pojawią się znikąd. Nikt nie podwyższy mi pensji, nikt nie zapewni pracy, nikt nie opłaci za mnie rachunków i nie pomoże mi zdobyć własnego mieszkania, a w tym wszystkim albo zwiększone zostaną mi podatki odprowadzane od comiesięcznej skromnej pensji, albo niezmiennie przyjdzie pracować mi aż po grobową deskę.


Pamiętajmy jednak, że dziś jest lepiej niż przed wieloma laty. Polska zaczyna istnieć gospodarczo, staje się godnym kompanem na rynku światowym. Polscy specjaliści uważani są za jednych z najlepszych, chwalone są nasze produkty i usługi, a pomimo rosnącego długu, pojawiają się drogi, pociągi, inwestycje lokalne. Nie jest tak źle, jak na pierwszy rzut oka. Kolejne pięć lat pokaże, co zostanie zmienione. 

You Might Also Like

2 opinii:

  1. To, co dzieje się na facebooku to jakaś masakra. Ludzie wyrzucają innych ze swojej listy znajomych, ze względu na poglądy polityczne. To w głowie się nie mieści!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety masz rację. Wczoraj za to dzwoniąc do przyjaciółki i zapraszając na parapetówkę jako pierwsze w słuchawce usłyszałam zdziwione "To Ty zostajesz w Polsce?!". Cóż, gdyby cokolwiek uległo zmianie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego