To nie jest dieta. Pokonaj swojego potwora - zapowiedź SQN

15:05

Bruksela, 30 maja 2016

Witaj,

Piszę do Ciebie, ponieważ jesteś wzorem dla wielu młodych kobiet i chciałabym Cię poprosić o pomoc przy moim projekcie. I Ty, i ja staramy się zmieniać świat na lepsze. Ty sprawiasz, że jest on ciekawszym, bardziej interesującym miejscem dzięki fascynującym książkom, ja walczę z zaburzeniami odżywiania.

Sama zmagałam się z nimi przez 15 lat – połowę mojego życia. Chorowałam na bulimię; czułam się uwięziona w błędnym kole głodówek, przeplatanym okresami braku kontroli nad tym co jem. Nie mogłam liczyć na niczyje wsparcie. A wiesz dlaczego? Ponieważ w Polsce program pomocy dla osób borykających się z bulimią czy anoreksją praktycznie nie istnieje.  Dziś, kiedy wyszłam na prostą, usiłuję to zmienić:
 - organizuję happeningi (https://www.youtube.com/watch?v=nl9ysWC8Mxc ),
- daję gościnne wykłady w szkołach oraz na uniwersytetach ( http://wilczoglodna.pl/jak-pojemny-jest-rok/,
- wystąpiłam na konferencji TEDx Kraków (https://www.youtube.com/watch?v=yj1K77fJPPQ).

To jednak wciąż za mało. Mój głos ginie w medialnym szumie, a chore kobiety (i mężczyźni) wciąż czekają na ratunek.



Dlatego postanowiłam napisać „To nie jest dieta!” – książkę o tym, jak ustrzec się zaburzeń odżywiania. Na pierwszy rzut oka wygląda ona jak kolejny poradnik dla nastolatek: jak schudnąć, jak nie przytyć i tak dalej. Tak naprawdę jednak opowiadam w niej o tym, jak zapanować nie tylko nad swoją wagą, ale przede wszystkim nad swoim życiem. Ten, kto ma nad nim kontrolę, kto zdołał wyrobić sobie pozytywne nawyki, osiągnie wszystko, czego pragnie, uniknie wpakowania się w poważne kłopoty – także z jedzeniem.

Proszę, pomóż mi dotrzeć do młodych kobiet. One nie muszą już popełniać tych samych błędów, co ja ani przechodzić przez piekło zaburzeń odżywiania.
Jeżeli uważasz, że moje działania mają sens, wspomnij, proszę o książce. Nie napisałam jej dla sławy czy pieniędzy. Zrobiłam to to, bo bardzo mocno wierzę, że – tak jak Ty – uczynię świat trochę lepszym miejscem.


Ściskam mocno,

Ania


(Źródło: Wydawnictwo SQN)

You Might Also Like

0 opinii:

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego