#1 Książka na wakacje: Ziarno prawdy - Zygmunt Miłoszewski

14:15


Wybierz się w wakacyjną podróż szklakiem ulubionych bohaterów! Często, czytając książki o Paryżu, marzymy, by odwiedzić stolicę Francji i przespacerować się Rue de Rivoli, albo skosztować wykwintnego wina. Podobnie sprawa się ma, gdy oczyma wyobraźni widzimy Barcelonę, Rzym czy Pragę – każde miasto zachwyca, każde potrafi niebywale oczarować. Dziś jednak zabiorę Was w nieco inną podróż. Przez najbliższe dni na Odsłoń Kulturę  czekają Was krótkie artykuły o książkach, których szlakiem możecie podążać. Zaciekawieni? Naszą przygodę rozpoczniemy… w Polsce!

Mówi się, że w każdej legendzie jest ziarno prawdy. Ale są takie legendy, w których nie ma prawdy ani kropli.

Ziarno Prawdy Zygmunta Miłoszewskiego to propozycja idealna na lato. Pozornie niczym nie wyróżniający się polski kryminał, będący kontynuacją bestsellerowego Uwikłania, został doceniony przez wielu krytyków.

Pieprzona polska ksenofobia, która cały czas płynie pod powierzchnią, bez względu na moment dziejów, tylko czekając na sposobność, żeby wypłynąć na wierzch i zalać okolicę.

Wiosną 2009 roku znany nam prokurator Teodor Szacki przenosi się do Sandomierza. Niechętnie opuszczając stolicę musi rozwiązać zagadkę nietypowego, wręcz dziwacznego morderstwa cenionej działaczki społecznej. My z kolei, chcąc poznać historię do końca, wertujemy stronę za stroną, niecierpliwie wyczekując osttaniej kartki. Okazuje się bowiem, że Ziarno prawdy to intrygujący, wciągający, trzymający w napięciu i jedyny w swoim rodzaju kryminał, który pojawił się na polskim rynku.  Sam autor z kolei zasługuje na wyróżnienie. Iście koronkowa robota przyprawia nas o gęsią skórkę.

Książka została zekranizowana przez Borysa Lankosza. W rolach głównych Robert Więckiewicz, Jerzy Trela, Magdalena Wałach i godny uwzględnienia, kolega z pracy, Marcin Juchniewicz.

(...) człowiek powinien określać siebie przez dobre emocje, przez to co lubi, co go uszczęśliwia, sprawia mu radość. Budowanie tożsamości na tym, co go drażni i wkurwia, to wstęp na równię pochyłą zgorzknienia, po której zjeżdża się coraz szybciej, aby na końcu stać się ziejącym nienawiścią frustratem.



You Might Also Like

0 opinii:

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego