Jesienne czytanie: Laurelin Paige - Uwikłani. Na zawsze

12:12

Po bestsellerowych 50 Twarzach Greya trudno dorównać E.L.James. Wszechobecne pożądanie, taniec zmysłów i namiętność rozwinęły nowy trend w literaturze i zmusiły Czytelników do powolnego odsłaniania kart. Przed państwem 3 tom powieści z serii Uwikłani, tym razem Na zawsze.


Nigdy dotąd nie miałam styczności z trylogią Laurelin Paige. Słyszałam, jednak nigdy nie zdecydowałam się na zakup książki, obawiając nudnego romansu, frywolnej miłostki i nieudanej kopii 50 twarzy Greya. Myliłam się. Uwikłani to powieść zupełnie inna. Pełna emocji, uczuć, pragnień. Pokazuje codzienność, która targa dwojgiem ludzi. Ludzi, którzy z pozoru są dla siebie stworzeni. Ale co zrobić, gdy wspólne życie zaczyna nas przerastać? Jak zaakceptować siebie nawzajem i nie zniszczyć tego, co budowaliśmy przez lata? Co, jeśli demony przeszłości wezmą górę nad rozsądnym spojrzeniem w przyszłość?

O miłości, o potrzebach, o pragnieniach…

Czytając opinie dwóch poprzednich serii, wiele osób uznało, że Na zawsze to najlepsza z książek Laurelin Paige i jest niebywałym zwieńczeniem historii Alayny i Hudsona. Powieść zdaje się być dość przewidywalna, zwłaszcza, gdy w życiu dwojga pojawia się inna kobieta. Tajemnica. Intryga. Prywatne śledztwo. Popularne motywy w dość niecodziennej książce. Analizując jednak poprzednie części, pomiędzy dwójką naszych bohaterów pojawiły się w końcu uczucia. Emocje, które kierują nimi są prawdziwe, realne, niemalże namacalne. Unikane dotąd trudne tematy i ciepłe rozmowy nabierają rozmachu i intrygują czytelnika. Książkę napisano lekko, klarownie, przystępnym językiem, a choć Uwikłanych zaliczamy do erotyków, na kartach powieści nie odnajdujemy zbyt wielu scen seksu. Znajdują się, owszem, jednak każda z nich jest przystępnie, smacznie opisana. Wywołują pozytywne emocje, ale nie budzą żądzy i pożądania. Są przyjemne w odbiorze dla każdego z czytelników.


Na wyróżnienie zasługuje oryginalność powieści. Paige nie zdołała być w 100% uniwersalna, bowiem powieliła wiele znanych i oklepanych już motywów, jednakże potrafi nas zaskoczyć. Ciepła, przyjemna książka jest w stanie oczarować nie tylko miłośników gatunku, ale i tych, którzy lubią romantyczne opowieści. Losy Alayn i Hudsona często zakrawają o prawdziwe historie, które mogą spotkać nas w naszym życiu. Chorobliwa zazdrość. Miłość mimo wszystko. Trudne chwile. Czy liczne przeciwności losu, które dotyczą nas na co dzień sprawią, że dwoje głównych bohaterów podoła tej próbie?

Sprawdź na stronie wydawnictwa!
Książkę gorąco polecam. Z każdym słowem boję się, że zdradzę Wam zbyt wiele wątków, które poruszono w powieści Uwikłani. Na zawsze. Ja jednak jestem niesamowicie wdzięczna Wydawnictwu Kobiecemu za egzemplarz, bowiem przeczytałam tę powieść jednym tchem i nie żałuję poświęconego na lekturę czasu. Chciałabym sięgnąć po poprzednie tomy, ale... przecież już znam zakończenie historii Alayn i Hudsona. Koniecznie poznajcie tę historię. Moja ocena? 7/10.


You Might Also Like

2 opinii:

  1. A mi książka wyjątkowo się spodobała, jak na erotyk trochę przynudzała, ale jako tako ciekawie się ją czytało.
    Masz rację, fabuła niestety była trochę mało uniwersalna, ale nie było tak źle :D
    Niemniej jednak bardzo lubię tę książkę.
    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie wolę "Uwikłanych" od Greya, choć z drugiej strony wszystkie erotyki jak dla mnie są do siebie podobne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego