Amanda Prowse - Świąteczna kafejka

09:40

Gdy przychodzi Boże Narodzenie, czuję się niczym statystyczny Polak. Pochłonięta biało-czerwonymi ozdobami, z uśmiechem ubierająca choinkę i myśląca o świątecznych wypiekach, wyciągam ręce po klimatyczne książki. Która okazała się idealną na samotny wieczór w blasku świec?

Najnowszy tytuł Amandy Prowse Świąteczna Kafejka nieco wprowadza w błąd. Byłam nastawiona na książkę w konwencji filmu Listy do M., przepełnionej ciepłem, miłością i bożonarodzeniową atmosferą. Patrząc na okładkę spodziewałam się młodej dziewczyny, romantycznej scenerii i szalonych porywów miłości. Otrzymałam jednak powieść, która choć nie spełniła moich „pierwszych” oczekiwań, okazała się fascynującą książką dla czytelników w każdym wieku.
Naszą główną bohaterką jest 53-letnia kobieta, która uważa, że wszystko, co najlepsze ma już za sobą. Jako młoda wdowa prowadzi niewielką kawiarnię, a niwelując złe relacje z synem, najwięcej radości sprawia jej czas spędzony z wnukami. Magia Świąt jednak i ją przekonuje do podróży! Bea wyrusza w niesamowitą wyprawę do Szkocji, która całkowicie odmienia jej życie. Co kryją zaśnieżone uliczki? Jakie tajemnice zostaną rozwiane w trakcie tej wyprawy? I najważniejsze - jaką rolę w życiu kobiety odegra podróż do Edynburga? Pełna wzruszeń książka porusza serca wszystkich czytelników!

Świąteczna kafejka to ciepła, barwna opowieść pełna emocji i przeżyć. Retrospekcje przeplatają się z rzeczywistością, a nad biegiem zdarzeń czuwa świąteczna atmosfera. Nigdy dotąd nie spotkałam się z twórczością Amandy Prowse, nie znałam jej pióra, a co za tym idzie zupełnie nie wiedziałam, co przyniosą karty powieści. Okazało się jednak, że to jedna z najlepiej skonstruowanych literacko książek, które czytałam. Wyjątkowo klimatyczna opowieść, momentami przenosi nas do iście bajkowej scenerii, gdzie skryte białym puchem miasto odkrywa kolejne karty życia Bei.

Sprawdź w Księgarni
Czy porównałabym tę propozycje to książek Jojo Moyes, jak sugeruje wydawca? Zdecydowanie tak. Świąteczna kafejka, podobnie jak znane mi Zanim się pojawiłeś czy Kiedy odszedłeś to lektury zmuszające do refleksji. Każda z autorek przepełnia swoje powieści miłością, ciepłem i nadzieją na lepsze jutro, wcześniej realistycznie przepełniając bohaterów troską, rozpaczą i bólem. Świąteczną kafejkę jednak gorąco polecam. Wśród odbiorców w dużej mierze z pewnością znajdą się Panie, ale uważam, że to lektura dla każdego. Bawcie się dobrze w świątecznej atmosferze, na którą przyjdzie wszystkim zaczekać okrągły rok.

You Might Also Like

10 opinii:

  1. Bardzo miałam ochotę przeczytać tą książkę, ale nie dałam rady do świąt, a teraz to pewnie dopiero w najbliższym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam czytać ją na świętach, plany się jednak nieco zmieniły i dopiero będę się za nią zabierać :) Mam co do niej spore oczekiwania także mam nadzieję, że mi się spodoba.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zainteresowalas mnie ta ksiazka. Swietna rezencja! Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem naprawdę zaciekawiona i będę miała tą książkę na uwadze. Znając mnie, to pewnie sięgnę po nią gdzieś w środku lata, ale co tam, przynajmniej przypomnę sobie świąteczną atmosferę :D Ale już po twojej recenzji widzę, że to pozycja dla mnie - dająca do myślenia, wzruszająca, wciągająca. Na pewno przeczytam :)
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do siebie na nowy post.
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedy przeczytałam, że bohaterką jest 53 letnia kobieta, w mojej głowie pojawiło się "nie". ale im dalej czytałam Twoją recenzję, tym bardziej się przekonywałam do książki. chętnie przeczytam. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię świąt i na tą książkę ochoty niestety nie mam...
    Zapraszam cię do siebie na konkurs. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno dopiszę tę książkę do mojej listy do przeczytania :) Twoja recenzja brzmi naprawdę zachęcająco :)

    PS: po 3 latach wracam do czytania i kontynuowania prowadzenia mojego bloga, zajrzyj jeśli masz ochotę. Miło było tu wrócić po 3 latach przerwy :)Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Często mam chęć na takie właśnie klimatyczne książki, a Twoja opinia mocno zachęca, aby po nią sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dopiszę do listy, ale nie wiem, czy uda mi się ją przeczytać jeszcze w tym okresie okołoświątecznym, czy raczej poczeka na kolejny xd

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna, klimatyczna okładka ;) Co prawda patrząc na nią, także spodziewałabym się raczej całkiem innej lektury, lecz mimo to chciałabym się z nią zapoznać ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja filmu "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"

Recenzja książki "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego