Kasie West - P.S. I like you

09:54

Kasie West powróciła w dobrym stylu. Po książce Chłopak z sąsiedztwa, którą mogliście przeczytać pod moim patronatem, czas na PS I like you. Książka od tygodnia dostępna w salonach Empik!

Jak sądzicie? Szkoła jest nudna? Jaki przedmiot należał do waszych ulubionych? Na jakim skupialiście się, a na którym bazgraliście na ławce, nuciliście ulubione piosenki, albo wysyłaliście liściki, by wymienić choć kilka słów z koleżanką? Chyba powinnam przyznać się jako pierwsza – od zarania dziejów nienawidziłam biologii (co jak na uczennicę liceum biologiczno-medycznego brzmi zdecydowanie kiepsko), ale uwielbiałam chemię. Reakcje, związki, doświadczenia i sama myśl, że wszystko, co nas otacza to pochodna chemicznych eksperymentów to fascynujący obszar moich zainteresowań. Zmartwiło mnie, że najnowsza książka Kasie West swój początek ma właśnie… na sztampowych lekcjach chemii, gdzie znudzona Lily koresponduje na ławce z tajemniczym miłośnikiem alternatywnej muzyki.

Jeżeli lubicie czytać ksiązki, które przywiązują Was do głównych bohaterów to PS I like you jest propozycją dla Was. West wprawiła się w pisaniu w porównaniu do drobnych mankamentów Chłopaka z sąsiedztwa. Książka jest lekka, przyjemna, ciepło napisana. Nie mamy tam nastoletnich flirtów, przesłodzonych i infantylnych, ale stonowaną opowieść, dopasowaną do czytelnika w każdym wieku. Mimo upływu lat (moich), nadal potrafię wyobrazić sobie emocje, jakie targały Lily i wczuć się w główną bohaterkę. Sam świat, który przedstawiła West jest bardzo ciekawy – wielu z nas słuchało podobnej muzyki, przechodząc przez fazę buntu, potrzeb, pragnień… Goniliśmy za własnym „ja”, nieustannie zajmowaliśmy sobie czas absurdalnymi zajęciami, a dobre wychowanie i kochająca rodzina kreowały naszą tożsamość. 

Kup już dziś!
PS I like you to książka, którą poleciłabym wszystkim nastolatkom. Jest prosto napisana, więc nie powinna sprawić nikomu kłopotu podczas lektury, a jednocześnie pokazuje, że wśród dzisiejszej młodzieży są jednostki, które nie powielają schematów, poszukują samych siebie i realizują cel, który przed sobą postawili.  Miłej lektury! 

You Might Also Like

1 opinii:

  1. Jeszcze niedawno nie przepadałam za takimi książkami, ale powoli zaczynam się do nich przekonywać. Ta pozytywna energia która z nich bije jest świetna!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego