Córka doskonała - Amanda Prowse

10:46

Po fantastycznej, barwnej Świątecznej kafejce,czas na kolejną powieść Amandy Prowse - Córka doskonała.

Niedługo trzeba było mnie namawiać do lektury najnowszej książki. Piękna oprawa, znana mi już autorka i interesująca fabuła to główne motywatory mojej decyzji.

O tym, że nasze życie nie ma nic wspólnego z marzeniami małych dziewczynek​ o kochającym mężu, wspaniałych dzieciach, powodzeniu w pracy i radości z każdego dnia wiemy już od pierwszych chwil dorosłości. Związek to ciężka praca obojga i zazwyczaj zaniedbywana przez każdą ze stron. Z kolei wszelką radość przysłaniają mniejsze bądź większe troski, nieszczęścia czy choroby. Nic nie jest idealne, a mydlana bańka dziecięcych mrzonek pryska w mgnieniu oka. Nasza główna bohaterka, Jackie, na pozór żyje w wyjątkowo dobrym związku - ma męża, dorastające dzieci, jej życie płynie powoli, jednak w całej otoczce ciepła i bliskości i tak nie czuję się szczęśliwa. Dlaczego? Przez cały czas wspomina swoje młodzieńcze miłości, uważając, że nie poślubiła tego, który był jej pisany, a w szukaniu szczęścia pogrąża ją dodatkowo chora na Alzheimera matka.

Amanda Prowse po raz kolejny porusza ważny temat. Przesłanie zasługuje na uznanie, bowiem niezwykle trudno o powieść tak głęboką i ważna dla każdego z nas. Zastanawialiście się kiedyś, czy jesteście szczęśliwi? A może potrzebujecie motywacji, by zacząć cieszyć się każdą chwilą?

 Sprawdź na stronie Wydawnictwa
Sprawdź na stronie Wydawnictwa
Wielowątkowa powieść ma swoje wady i zalety. Spotykamy się z licznymi postaciami, stykamy z kolejnymi problemami i poznajemy nowe wątki. Zachwyciło mnie w tym wszystkim pióro autorki. Amanda Prowse w genialny sposób pokazuje uczucia swoich bohaterów, grubą kreską rysuje ich emocje, dokładnie charakteryzuje każdą z postaci, a także w przystępny sposób nasuwa nam rozwiązania problemów, które są na porządku dziennym w wielu domach. Niestety jednak nie przypadł mi do gustu sposób prowadzenia dialogów. Pod tym względem książka straciła naprawdę dużo, ponieważ część rozmów była sztuczna, a nawet zbyteczna. Niemniej jednak gorąco polecam Wam lekturę. Z pewnością powieść nakłoni Was do chwili refleksji, zweryfikowania własnych życiowych decyzji i zastanowienia nad własnym ”ja”. Gdyby przyszło mi ocenić Córkę doskonałą w skali 1-10, dałabym jej mocne 6.

You Might Also Like

12 opinii:

  1. O tak, zdecydowanie pierwsze chwile dorosłości uświadamiają nam jakie bezsensowne były niektóre mrzonki.
    Książka zdecydowanie wydaje się ciekawa ale sama mam tyle wątpliwości, podobnie jak bohaterka, iż nie wiem czy mądrze byłoby teraz sięgać po tę powieść ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) Masz rację! Gorąco polecam lekturę.

      Usuń
  2. Koniecznie muszę kupić swojej dziewczynie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, że przypadnie jej do gustu. Chcesz zmobilizować ją do refleksji?

      Usuń
  3. To prawda że związek jest też ciężką praca obojga partnerów, często ludzie podchodzą do sprawy roszczeniowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak... Tylko w wielu przypadkach nie mamy żadnego drogowskazu, który nam pomoże nad nim pracować...

      Usuń
  4. Nie jestem do końca przekonana czy chcę przeczytać tę książkę, ale również zgadzam się z powyższymi komentarzami - trudno jest zbudować poważny związek, a rozczarowania są częścią naszego życia, które w naszych dziecięcych fantazjach miało przecież wyglądać całkiem inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy marzy, wyobraża sobie bajkowy świat i cudowne życie. Realia nieco weryfikują nasze pragnienia. Mimo wszystko polecam książkę.

      Usuń
  5. Te sztuczne dialogi trochę mnie odstraszają. Słyszałam już o tej książce i przyznam, że spodziewałam się po niej czegoś więcej. Chyba jednak ją sobie odpuszczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dobra i naprawdę godna uwagi. Może tylko dla mnie rozmowy są nieco płytkie. Kto wie? A nuż mile się zaskoczysz. Najważniejsza jest fabuła.

      Usuń
  6. Może kiedyś przeczytam, ale teraz daję pierwszeństwo innym książkom.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się książka całkiem podobała. :)

    Obserwuję bloga i zapraszam do mnie ♥

    nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja filmu "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"

Recenzja książki "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego