Karkonosze: Wysoki Kamień

18:02

Wydawać by się mogło, że planowanie majowego urlopu niczym nie może zaskoczyć. Temperatura powyżej 20 stopni Celsjusza, słońce, wiosenny wiatr - zapowiada się idealnie. 


Szklarska Poręba to niewielkie miasteczko, które zawsze będzie już wywoływało szczery uśmiech na mojej twarzy. Do dziś pamiętam, jak Ukochany odebrała mnie z dworca w Boże Narodzenie, obdarował cieplutkim kocem i mogliśmy w końcu wyruszyć w blisko pięciogodzinną podróż z Warszawy. W srogiej zimie przyszło nam zwiedzić karkonoskie wodospady, które stały się dla nas głównym punktem romantycznej wycieczki tylko to we dwoje. 

Tym razem prognoza pogody nas zaskoczyła. Zamiast ulewnego poranka, mogliśmy spokojnie wypić kawę, spoglądać na skrywane wśród niewielkich obłoków szczyty oraz spokojnie przygotować się do wyprawy. Cel był jeden, niewymagający, jak na wybudzenie z zimowego letargu i groził zakwasami - Wysoki Kamień. 

Panorama Karkonoszy z Zakrętu Śmierci
Wysoki Kamień to jeden ze szczytów Karkonoszy, położony tuż nad Szklarską Porębą, z której rozpoczęliśmy spacer. Góra jest niewysoka, liczy zaledwie 1058 m n.p.m., podejście wiedzie lasem, jest dość płaskie, a na jego szczycie znajduje się schronisko. Miłośnicy wypraw rowerowych również nie będą zawiedzeni. Na szczyt prowadzi specjalnie przygotowany czarny szlak rowerowy. 

Jak wyglądała nasza podróż? Wybraliśmy się z apartamentu, kierując się w stronę tzw. Zakrętu śmieci, z którego rozpościera się przepiękna panorama zarówno Karkonoszy jak i Szklarskiej Poręby. 



Droga na szczyt wiedzie żółtym szlakiem, gdzie czas wejścia przy dobrych warunkach pogodowych nie powinien przekroczyć godziny. Żółty szlak turystyczny prowadzi nas lasem, bez specjalnych stromizn. Zejść z kolei polecamy szlakiem czerwonym - na pewnych odcinkach jest bardzo stromy, właściwe brakuje na nim wypłaszczeń, za to droga prowadzi prosto do Szklarskiej Poręby. 

Na szczycie musicie koniecznie odwiedzić schronisko Wysoki Kamień. Zjecie tam klasyczne górskie dania - żurek czy flaki podawane ze świeżym pieczywem, kotleta z frytkami, albo coś, co jest dla mnie punktem obowiązkowym na szlaku - szarlotkę. 




Na szczycie możecie poświecić jeszcze godzinę, aby dotrzeć do Zawaliska - jednego z najciekawszych wzniesień Gór Izerskich. Na szczycie znajdziecie hornfelsowe skały, z którymi wiąże się mnóstwo karkonoskich legend. Aby dotrzeć do Zawaliska, wystarczy kierować się dalej czerwonym szlakiem z Wysokiego Kamienia. Zejść możecie tą samą drogą, bądź rozpocząć nową podróż szlakiem niebieskim.





Pamiętajcie, że pogoda w górach jest niezwykle zmienna. Nasza wyprawa to mieszanka wiosny, lata, jesieni i ekstremalnej zimy. Bardzo lubimy góry jednak podchodzimy do nich z ogromnym szacunkiem. Nigdy nie możecie wychodzić na szlak, gdy nie jesteście odpowiednio przygotowani, oraz kiedy warunki w górach na to nie pozwalają.

You Might Also Like

10 opinii:

  1. Moj kochany Dolny Śląsk! Uwielbiam łazić po górach.
    Aż mi narobiłaś smaka na powrót do domu.

    Pozdrawiam,
    Zaczytana Wiedźma
    ZaczytanaWiedźma

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż mi się zimno zrobiło :P piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham Karkonosze, moze i gór tam stosunkowo niewiele, kultury góralskiej też, ale to takie moje miejsce na ziemi

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę, bo uwielbiam góry, a jeszcze nigdy nie byłam na pieszej wędrówce..
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe widoki :) Mam nadzieję, że w tym roku na jesień tam się wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A może właśnie tam zabiorę moje dzieci w te wakacje, już od dawno noszę się z tym pomysłem. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  7. Wysokiego Kamienia nie potrafię zupełnie skojarzyć, chociaż po zdjęciach wydaje mi się, że tam byłem... Chyba ponownie muszę się wybrać w Sudety, aby sobie przypomnieć :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego