PRZECZYTAJ, BEZ CZEGO NIE POWINIENEŚ WYCHODZIĆ NA SZLAK

06:54


Każdy ma swój ulubiony sposób i miejsce spędzania wolnych weekendów, długich weekendów, majówek, przedłużonych majówek, Bożego Ciała, Matki Bolesnej itp. Jedni lubią przejść się po Monciaku - sopockim Molo - narażając na bliskie spotkanie ze sportowym turbo wozem. Innych kręci siedzenie na działeczce przy grillu i zimnym piwku. My mamy jednak inne rozwiązanie. Co może być lepsze niż wylegiwanie się na kocyku w słoneczny dzień? Co zwycięża nad ciszą i spokojem, niczym nie zmąconym. Żadnych Niusów Opolskich, Toruńskich i Wawelskich :D Ano jest coś ciekawszego i dającego masę radochy. Górskie wędrówki, całodniowe wypady w nieznane, a dla stałych bywalców bardzo znane rejony. 


Nie będzie to jednak wpis o wyższości gór nad morzem, jeziorem czy basenem działkowym. Będzie to zbiór wskazówek, rad i uwag które nabyłem przez lata łażenia po górach, a łażę od małego bąbla. Jeśli to Wasz pierwszy raz, albo przynajmniej jeden z pierwszych to Wasza wyprawa powinna zacząć się kilka dni wcześniej - w sklepie z odzieżą i akcesoriami trekkingowymi.


PLECAK
Pamiętajcie, że są plecaki damskie i męskie, uwzględniające różnice w budowie anatomicznej obu płci. Plecak powinien być pojemnością dobrany do wypraw które planujemy. Na jednodniowe wypady spokojnie wystarczy 45-50L.

Zwróćcie uwagę by plecak posiadał pas biodrowy oraz piersiowy. Dzięki nim znacznie łatwiej będzie Wam dźwigać ciężary przez długie godziny ponieważ rozłoży się on zarówno na barki i plecy jak i na biodra. Świetną sprawą jest również otwór przez który można wyprowadzić rurkę od bukłaka (jest to rodzaj worka na wodę 2-3L który umieszcza się w specjalnej kieszeni w plecaku i wyprowadza gumowy wężyk przez który pijemy wodę nie sięgając do plecaka). Mile widziany będzie kondom przeciwdeszczowy ukryty na spodzie plecaka który nałożymy na plecak gdy zacznie lać. Docenicie też gumowe lub chociaż wzmocnione dno plecaka który będziecie non stop gdzieś stawiać, przesuwać i ogólnie pocierać. Przyda się też kilka zewnętrznych kieszonek i oczek ze sznurków/tasiemek do mocowanie pierdół i pierdołek. Koszt bardzo przyzwoitego plecaka to ok 400-600 złotych. 


BUTY
Co tu dużo gadać… Klapkom, sandałom, mokasynom, trampkom, emu i innym paszkwilom mówimy stanowcze NIE. Buty będą w krytycznym momencie decydować o Twoim być czy nie być. One powodują, że nie czujesz kamieni i korzeni. Pomagają się wspinać na skały i pokonywać w miarę bezboleśnie kolejne kilometry.

Buty przyrównałbym do żołnierskiego karabinu. Są Twoją Matką, żoną i kochanką! Zwrócić uwagę musicie na kilka kwestii. Pierwsze primo ultimo to materiał i podeszwa. Cały czas prym wiodą buty z membraną Gore-tex. Nie bez przyczyny, dzięki niej do buta nie dostaje się woda, ale pozwala na w miarę swobodną cyrkulację powietrza i odprowadzanie wilgoci. Podeszwa powinna być z Vibramu, a właściwie wyprodukowana przez Vibram, gdyż jest to producent podeszw o niespotykanej przyczepności i trwałości. Większość topowych producentów używa właśnie podeszw z Vibramu. Dobrze będzie jeśli podeszwa będzie przedłużona aż do czubka buta i najdzie na niego tworząc taki nosek z twardej gumy który pomoże się wspinać na skały. Na lato polecam buty niskie, jesień zima zdecydowanie za kostkę. Po każdej wyprawie impregnacja, impregnacja i jeszcze raz impregnacja ;)

SPODNIE
Spodnie powinny być zrobione z materiału elastycznego, tak by rozciągały się przy stawianiu kolejnych kroków. Tkanina powinna oddychać i być wodoodporna, w miarę możliwości szybkoschnąca. Świetnym patenetem są spodnie 2w1. czyli takie z odpinanymi nogawkami. Dzięki temu w minutę możemy zareagować na zmianę pogody.

BIELIZNA TERMOAKTYWNA
Starajcie używać się jej w okresach chłodniejszych. Latem raczej miejcie ją w plecaku na wszelki wypadek. Zdecydowanie odradzamy tańsze egzemplarze bielizny, które znajdziecie na Allegro. Odzież ta ma zadbać o Wasz komfort w mniej sprzyjających warunkach, na które możecie zostać wystawieni nawet na wiele godzin. Do TOPowych marek zaliczamy Mammuta oraz Brubecka.


BLUZY/POLARY
Najlepiej znajdźcie coś z dobrego materiału typu polartec, z kieszeniami, by było gdzie schronić ręce przed chłodem. Wybór jest tak szeroki, że trzeba by zrobić osobny wpis.

KURTKI
Na lato raczej tylko przeciwdeszczowe i windstoppery, na jesień i zimę już z podszewką lub dopinanym polarem. Ważne by kurtka miała dobry kaptur z usztywnionym daszkiem, aby ochronić twarz przed deszczem. Równie istotna jest nieprzemakalność, w okolicy 8000mm/m2 to już przyzwoity wynik.


SZPARGAŁY
Koniecznie wyposażcie się w apteczkę i regularnie uzupełniajcie, wymieniajcie jej wyposażenie. Bez niej nie wychodźcie na szlak! Latarka, najlepiej czołówka. Czysto teoretycznie nigdy się nie przyda, ale jak zbłądzicie lub będziecie musieli długo czekać na pomoc….? ;) Poza górami też ją docenicie. Dodatkowo, nawet latem w moim plecaku zawsze są rękawiczki i czapka. Nigdy nie wiesz jak będzie na szczycie, a więc lepiej mieć rękę na pulsie. Dobrze jest również przyczepić sobie w kilku miejscach odblaski. Przydadzą się zarówno na szlaku jak i poza nim, np. na drogach prowadzących na szlaki.

Niezbędne jest oczywiście jedzenie: owoce, czekolada, batony z orzechami, wafle... coś, co lubicie i jednocześnie będzie Wam dawać dużo energii na kolejne kilometry. Nie strońcie też od jedzenia w schroniskach. Poza tym, że to świetny element folkloru (choć stanie 40 min. po szarlotkę dla Ukochanej to już przegięcie) to również doskonale uzupełni braki energetyczne w Waszym organizmie. Najważniejsze WODA!!! DUUUUŻO WODY popijajcie co jakiś czas, stale nawadniajcie organizm. Świetnie do tego sprawdza się bukłak. Nie jest uciążliwy w porównaniu do butelki i dodatkowo ma dwa razy większą pojemność.


Mapa to jeden z najważniejszych elementów. Postarajcie się, by w miarę możliwości była laminowana (zafoliowana), wtedy nawet deszcz jej nie straszny.

Dodatkowo:
- Czapka lub bandana, które uchronią Was przed uciążliwymi promieniami słonecznymi: udarem cieplnym i niechcianą opalenizną;
- Termos z ciepłą herbatą, który idealnie sprawdzi się, gdy dopadnie Was ulewa lub przemarzniecie podczas wędrówki;
- Chusteczki - zarówno mokre, jak i suche;
- Naładowana komórka i powerbank - ważne, abyście dodatkowo zapisali w komórce numer ICE (in case of emergency), czyli kontakt dla ratowników, którzy mogą poinformować Waszych bliskich o sytuacji na szlaku i jednocześnie otrzymać informacje o stanie Waszego zdrowia przed udzieleniem pomocy medycznej. Możecie również pobrać specjalną aplikację Ratunek, która pozwoli Wam na zadbanie o bezpieczeństwo Waszych bliskich. Link: www.ratunek.eu.
Telefony Alarmowe TOPR/GOPR - 601100300 lub 985. Przydatne linki: www.topr.plwww.gopr.pl


Kupując sprzęt i odzież nie możecie do końca sugerować się ceną. Pamiętajcie, że ten sprzęt będzie Wam służył długie lata. To jest Wasz komfort i bezpieczeństwo. Na bazie doświadczeń rekomenduje Wam kilka marek produkujących takowy sprzęt (opinia obiektywna, nie sponsorowana, brak lokowania produktu) kolejność przypadkowa: MAMMUT (www.mmtsklep.pl), MARMOT (www.8a.pl/marmot), SALEWA (www.salewa.waw.pl), DEUTER (www.polarsport.pl/Deuter), MILO (www.skalnik.pl/milo-b), THE NORTH FACE (thenorthface.pl), LA SPORTIVA (taternik-sklep.pl).W miarę możliwości wystrzegajcie się marki 4F - z naszego doświadczenia zawodzi w najmniej odpowiednich momentach. 

Przede wszystkim idąc w góry TRZEBA, nie należy a trzeba zorientować się w warunkach atmosferycznych na naszej trasie oraz w miejscu docelowym naszej wędrówki. To tylko 5 minut w czasie porannej kawy które poświęcamy na przestudiowanie map i prognoz pogody oraz stron TOPR/GOPR na których umieszczane są ostrzeżenia i wskazówki dla turystów.


Następnie szykując ekwipunek na wyprawę musicie myśleć nieco szerzej niż tylko o sobie. Bierzcie odpowiedzialność również za współtowarzyszy wycieczki, a także przygotujcie się na potrzebę niesienia pomocy osobom które takowej będą na szlaku potrzebowały. Ja zawsze mam w głowie fakt iż idę na wyprawę z kimś bliskim zatem wszystkiego mam nieco więcej niż potrzebuję, jedzenia, wody i odzieży. 

Cały czas kontrolujcie pogodę i w razie potrzeby modyfikujcie swoje plany, bądźcie rozważni. Pamiętajcie o górskiej etykiecie. :) Śmieci ZAWSZE zabieramy ze sobą. Nie pojętym jest śmiecenie w miejscu, które daje tyle wytchnienia i radości. W końcu selfie z puszką po tyskim w tle wygląda słabo ;) Dodatkowo, bądźcie odpowiedzialni - nigdy nie schodźcie z wyznaczonych szlaków.


Na szlaku witamy się z mijanymi wędrowcami. Wystarcza Dzień dobry, Cześć, Hej :) Pamiętajcie tylko, że dróżka do Doliny Kościeliskiej czy Morskiego Oka to nie do końca szlak ;) Tam paniom w szpilkach i panom w sandałach nie musicie się kłaniać. Starajcie robić się to już na szlakach poza skupiskami turystów oraz w Schroniskach. 


Jeszcze raz rozwaga i zdrowy rozsądek niech Wam towarzyszą na górskich szlakach! 
HEJ!

You Might Also Like

31 opinii:

  1. rozśmieszył mnie ten wstęp o Monciaku :D spacerowanie tą ulicą nie należy do najprzyjemniejszych w ciągu jakichś wolnych dni, bo wtedy idzie się "w procesji" w bliskim otoczeniu innych ludzi :D wizyta w górach jest o wiele lepszym sposobem na spędzenie wolnego czasu :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie obowiązkowo muszą być wygodne buty do chodzenia po górach, plecak, aparat, zapas wody mineralnej, jakieś przekąski i dobry humor. No i do tego oczywiście najlepiej ludzie, którzy także lubią góry.
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam niestety tylko raz w górach, choć ciężko tu mówić o wycieczkach w górach, na Ukrainie szliśmy do miasta skalnego, ale nie pamiętam w jakiej miejscowości ;/ muszę koniecznie się kiedyś wybrać w góry, więc rady będę pamiętać! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo cenne wskazówki. Zawsze myślałem że plecaki są uniwersalne - jak w Decathlonie. Nigdy też nie zabierałem termosu czy latarki. I ta apka. Skąd macie takie ciekawostki? Widać, że kochacie góry.

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie wyglądacie na tle tych górskich szczytów

    piszesz głównie o rzeczach aż nadto logicznych, a że człowiek nie jest logiczny - patrząc po ulicach... ;) to na pewno się przyda. No i w jednym miejscu wielki +

    OdpowiedzUsuń
  6. Na Giewontem też idzie wielu nieodpowiedzialnych.. nie tylko nad Morskie Oko. Makabra, ale takie są realia. Przydatny poradnik. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny poradnik! Naprawdę korzystacie z bukłaka? Trudno utrzymać go w czystości? Nigdy też nie zabierałam termosu, a odzieży termoaktywnej nawet nie mam... Zwykle zabierałam wygodne spodnie, zwykłą bluzę i tyle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest trudno utrzymać bukłak w czystości. Trzeba jedynie pamiętać o każdorazowym opróżnieniu go z pozostałej wody i dokładnym wysuszeniu. Nie powinno sie tez wlewać do niego innych płynów niż woda. Ps. Na upalne dni polecam dodać kilka kostek lodu

      Usuń
  8. Od razu przypominają mi się te wszystkie osoby chodzące po górach w japonkach, albo co lepsze w butach na obcasie... świetny poradnik!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny poradnik. A jakie do polecacie do jedzenia na szlaku? My zawsze zabieraliśmy zwykłe kanapki, ale może są lepsze propozycje? Schroniska też są dobrym pomysłem, żurek, flaki... po takim wysiłku, nie ma nic lepszego. :D Serio na szarlotkę czekaliście godzinę? Szok. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekałem baaaardzo długo w dzikiej kolejce w schronisku na Hali Szrenickiej. Taki urok schronisk na końcach " deptaków " turystycznych 😉 Co do jedzenia, ważnym jest by to co jesz było wartościowe. Jeśli kanapki będą z ciemnego pieczywa z zielenina i jakaś szyneczka to te będą super😉 Ja zawsze biore wiecej jedzeni niż sadze, ze bedzie potrzebne na wypadek nieprzewidzianych sytuacji które opóźnia zejście z gór. Mam tak po sytuacji gdy kiedys oddałem pół swojego prowiantu wygłodzonemu małżeństwu z dzieckiem które nie miało ze soba nawet butelki wody!!!

      Usuń
  10. Bardzo dziękuję Ci za ten wpis. Planuje właśnie z mężem po raz pierwszy wyjechać na wakacje w góry i byłam pełna obaw, czy będę umiała należycie sie przygotować do takiej wyprawy. Jednak dzięki Tobie jestem spokojniejsza, bo rozwiałaś wszelkie moje wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham góry i często w nie jeżdżę. Z doświadczenia nauczyłam się powinnam być przygotowana na wyprawę, jednak zawsze coś mnie zaskakuje - dziękuję za wartościowy post - będę o nim pamiętać przed kolejnym wypadem 😊
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ piękne zdjęcia! Ja w górach jestem sporadycznie, bo nie zawsze jest okazja, ale ich majestatyczność zawsze budzi we mnie ten niepokój - czy wszystko mam odpowiednie i czy niczym mnie góry nie zaskoczą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wskazówki na plus, choć ja jestem raczej amatorka leniuchowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mądry zbiór wskazówek! Już nie raz widziałam na szlaku ludzi w japonkach xD

    OdpowiedzUsuń
  15. wskazówki swietne, choć wiele osób traktuje chodzenie w górach jak taką sobie przygodę. Nie raz widziałam w górach ludzi w japonkach , sandałach, spódniczce mini czy sukience.. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne porady :) a ja mieszkam tak blisko gór, a w sumie tam nie bywam, aż wstyd ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ważny temat w prost życia i śmierci. JA dawno w górach nie byłam

    OdpowiedzUsuń
  19. W tum roku wybieramy się w góry, więc pochłonęłam wszystko co tu zostało napisane!

    OdpowiedzUsuń
  20. jak ja kocham góry :D jeżdżę co roku:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie miałam sama stworzyć taki post, bo odkąd mieszkam w Norwegii, dokładnie w Bergen, bardzo dużo wędruję po górach :) więc wpis bardzo przydatny, dla osób, które właśnie wybierają się na takie wycieczki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Termos z herbatą? Nie lepiej rozgrzać się w schronisku?

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo przydatny wpis, szczególnie przed wakacjami! Ja co prawda nie planuję w tym roku wyższych gór, niemniej jak będę się kiedyś wybierać to sprawdzę czy wszystko mam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety jest sporo osób które dość nieodpowiedzialnie zachowują się idąc w trasę, co gorsza narażając na niebezpieczeństwo małe dzieci. Góry są piękne ale również niebezpieczne. I ważna jest wygoda i funkcjonalność a nie ładnie wyglądające buty :)

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny post. Ja przejęłam pasję trekingu od mojego Mężczyzny, który właśnie przed pierwszą wyprawą dobrze mnie przygotował, zwłaszcza, że w mieście było na plusie a w górach leżał śnieg. Jestem mu wdzięczna, bo różnie mogłoby się to skończyć :]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego