Recenzja: Piraci z Karaibów. Zemsta Salazara

12:01

Lada chwila minie tydzień od premiery najnowszej części Piratów z Karaibów. Byliście już w kinie? Jeżeli nie, koniecznie przeczytajcie!


Od pewnego czasu giganci światowej kinematografii lubują się w kontynuowaniu kultowych serii. Co i rusz pojawiają się zwiastuny Gwiezdnych Wojen, Władcy Pierścieni (Hobbita), Obcego czy Szybkich i Wściekłych. Historie bez końca, czasem nudne i oklepane w końcu przestają wywoływać emocje. 

Zdumiewające, że aż 6 lat przyszło nam czekać na premierę Zemsty Salazara, a sale kinowe nie są wypełnione po brzegi. Enigmatyczne spolszczenie tytułu “Dead Men Tell No Tales” nie budzi kontrowersji, a fani serii w ciszy opuszczają kinowe sale. Czy to znak, że coś poszło nie tak? Reżyserii filmu podjęli się Joachim Rønning i Espen Sandberg, autorem scenariusza został Jeff Nathanson, a producentem Jerry Bruckheimer. W rolach głównych Johnny Depp, Geoffrey Rush, Orlando Bloom i Kevin McNally.  

O czym opowiada najnowsza produkcja Disney’a? Staczający się, wiecznie pijany Jack Sparrow, porzucony przez załogę i osamotniony postanawia rozstać się z busolą, wymieniając ją na kolejną butelkę rumu. W tym samym momencie, główne skrzypce zaczyna odgrywać syn Williama Turnera, który jako młody marynarz pragnie uwolnić ojca od mrocznej klątwy Davy’ego Jonesa. Mity i legendy morskie w najmniej oczekiwanym momencie zaczynają się spełniać, a potwory pod dowództwem Kapitana Salazara, rozpoczynają pościg za Sparrowem, chcąc unicestwić wszystkich piratów. Turner i Sparrow łączą siły, wyruszając w niebezpieczną podróż w poszukiwaniu Trójzębu Neptuna. 

Najnowsza część filmu ma jednak wiele zalet. Należy zwrócić szczególną uwagę na kreacje bohaterów, które z każdym rokiem zaskakują widzów w niecodzienny sposób. Niełatwo pokazać duchy, widma przepełnione emocjami, które myślą, analizują, smucą się i radują. Dodatkowo, poczucie humoru również trzyma poziom. Pierwsze minuty filmu bawią, kolejne irytują, a niektóre dialogi w trakcie projekcji są wskazane dla dorosłych widzów. Twórcy Zemsty Salazara zadbali również o wyjaśnienie wielu wątków, które towarzyszą nam od pierwszej części serii. Dowiadujemy się m.in. skąd pochodzi kompas Jacka oraz obnażamy jedną z największych tajemnic kapitana Barbossy. 


Czy polecam Piratów z Karaibów? Nie. Dwugodzinna​ projekcja momentami zawiedzie nawet najwierniejszych fanów sagi. Wiele scen zostało niepotrzebnie wydłużonych, a mnóstwo wątków poruszonych, pomimo ich nieznacznej roli. Zamiast kontynuacji kultowego filmu na bardzo wysokim poziomie, otrzymujemy błahą, przepełnioną patosem komedię. Chętnie jednak poznam Wasze zdanie. Oglądaliście? A może wybieracie się do kina? Zemsta Salazara na wielkim ekranie już od 26 maja! 

You Might Also Like

5 opinii:

  1. W kinie nie byłam i na pewno nie będę, bo kompletnie nie podobają mi się filmy w stylu "Piratów z Karaibów". ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powinnam wreszcie obejrzeć pierwszą część :D
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wlasnie tak sobie myslalam, ze juz ten projekt zjadl wlasny ogon i postanowilam nie isc. Pierwsza czesc byla swietna, druga kiepska, trzecia jeszcze fajna, czwarta to nie wiem co to bylo. Po piatej spodziewam sie odgrzewanego kotleta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba pasuje nadrobić w końcu wszystkie filmy o Piratach, bo ciągle jestem w tyle :D

    OdpowiedzUsuń
  5. I tak najlepsza jest pierwsza część. Pozostałe to już były dla mnie naciągane i kręcone na siłę. Tego samego spodziewam się po "Zemście Salazara". Dlatego jeszcze poważnie się zastanawiam, czy pójdę do kina :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja filmu "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"

Recenzja książki "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego