Inspiracje: Spraw bliskim radość

11:11

Zaczytujemy się w kultowych książkach sprzed lat, oglądamy czarno-białe filmy, słuchamy vinyli i wracamy do PRL-owskich kalendarzy. Choć żyjemy w ciągłym biegu, choć czasem przerastają nas zobowiązania, a ilość oczekiwań ciągle rośnie, chętnie powracamy do tradycji, dbamy o dawne zwyczaje nie tylko, by sprawić przyjemność swoim bliskim, ale i zrobić coś dla siebie.


Urządzając mieszkanie miałam pewien pomysł. Chciałam kupować pocztówki z każdego z odwiedzony miejsc i zbierać je pod szklanym blatem. Plan oczywiście nie wypalił, głównie z powodu braku blatu, ale tradycja wysyłania kartek do bliskich przetrwała. Zbliżają się Święta, a więc chciałabym podzielić się z Wami drobnostką, która sprawiła niezwykłą radość mojej siostrze.
Listy od Mikołaja
Pisaliście kiedyś listy do Świętego Mikołaja? Nieporadne bazgroły z wymarzonymi prezentami gościły chyba w każdym domu, a wyczekiwanie pierwszej gwiazdki było dzięki temu jeszcze bardziej ekscytujące. Czy Mikołaj otrzymał list? Czy przyniesie prezent? Czy poczęstuje się przygotowanym mlekiem i herbatnikami? 

Jeśli Wasi milusińscy zamęczają Was pytaniami, możecie zadbać o wiadomość zwrotną. Colour.me pozwoliło mi zaprojektować i wcielić w życie mój pomysł, a po kilku dniach niespodzianka była już w domu! List od Świętego Mikołaja! Powiem Wam jedno, dawno nie wiedziałam swojej siostry w takiej euforii. Przecież mało kto może otrzymać pocztówkę prosto z Laponii! A dopóki prawda nie wyjdzie na jaw, radość nie ma sobie równych. Całość jest banalnie prosta, wystarczy szablon, kilka miłych słów i projekt gotowy... :)

Poznaj kartki okolicznościowe w Colour.me
Prościej napisać niż powiedzieć
Dorośli nie wierzą już w świętego Mikołaja, magia Świąt gdzieś znika, a szara codzienność nawet na chwilę nie daje nam o sobie zapomnieć. Żyjemy w biegu i zapominamy o tym, co naprawdę ważne. Boimy się trudnych słów i prostych wyznań. Może warto przełamać lody? Napisać, co czujecie? Może sprawi to komuś największą radość? Może rozpoczniecie dzięki temu nową, niesamowitą przygodę? Jeśli nie spróbujecie, nigdy nie zdołacie się przekonać. Rozmawiając kiedyś z pewnym psychologiem zdałam sobie sprawę z tego, że ludzie faktycznie mają problem z mówieniem nie tylko o swoich potrzebach, o tym, co leży im na sercu, ale i niechętnie dzielą się swoimi uczuciami. Pewnie gdybym sama otrzymała taką kartkę od Ukochanego, byłabym w siódmym niebie i zachowała ją na długie lata. Troszkę w stylu Bridget Jones, ale nie ma co się oszukiwać. Tak właśnie jest!

Pocztówka niejedno ma imię
Listy do Mikołaja nie są tylko jedyną formą, do jakiej możecie wykorzystywać kartki. Wydaje mi się, że z roku na rok pocztówki stają się coraz popularniejsze.  Muszę powiedzieć, że czasem nawet nam zdarza się zapomnieć o wysłaniu kartki do babci, mamy czy przyjaciółki. Szukamy wtedy różnych sposobów i możliwości, a finalnie kończy się zwyczajnym MMSem. Niemałym zaskoczeniem było dla mnie drukowanie pocztówek! Nie spotkałam wcześniej miejsca, w którym mogłabym nałożyć zdjęcia na wspomnienia, które chcę komuś przekazać, tak, by dotarły one na czas. Nie raz mijałam fotobudki w wakacyjnych kurortach, nie raz wywoływałam zdjęcia w rozmaitych formatach, ale choć jestem dość nowoczesną kobietą, pierwszy raz spotkałam się z taką propozycją. 


Zdjęcia z wakacji
Kochani, jestem ciekawa, czy drukujecie zdjęcia. Mam nieodparte wrażenie, że przez lata cyfryzacji moda na fotografie gdzieś zniknęła, ponieważ ja sama gromadzę tysiące zdjęć na swoim komputerze. Może wydawać się to zabawne, ale sądzę, że również nie jestem wyjątkiem jeśli chodzi o to, że nigdy ich nie przeglądam. Nie zauważyłabym nawet straty, gdyby padł dysk. Mało tego, pisząc dla Was posty z pięknych zakątków świata, które odwiedziłam, przeglądam zebrane grafiki. Nie raz okazuje się, że tom co pamiętam, jest zupełnie inne niż to, co zostało zapisane na obrazie... :)



You Might Also Like

45 opinii:

  1. Ja właśnie zamierzam systematycznie drukować swoje zdjęcia. Takie fotografie są zupełnie inne, niż te na komputerze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetny pomysł! :) Te, które możemy przeglądać i mamy w dłoniach są dla nas najważniejsze.

      Usuń
  2. W wielu kwestiach się z Tobą zgadzam, ale myślę że wiele zależy od nas samych. Ja mam setki zdjęć wydrukowanych, w albumach i robię to nadal. Tak samo jak mój tato który miłością do zdjęć mnie zaraził. Magia świąt?? też zależy od nas, ja mam możliwość i od 10 lat od Wigili do Nowego Roku biorę urlop (mam nadzieję że w tym roku też dam rady, bo zaczęłam pracę w nowej firmie). Spędzam czas z rodziną, przy choince, na kolędzie z dziećmi z drużyny harcerskiej, na pasterce i jest cudnie!! Przychodzi mi na myśl: "jak sobie pościelimy tak się wyśpimy", warto zwolnić, i poczuć to coś!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, czasem trzeba zwolnić... :) To ważny moment dla nas wszystkich, ponieważ Święta, Sylwester czy zwyczajne walentynki sprawiają, że czujemy się dla kogoś ważni, że dajemy komuś właśnie takie poczucie. Magia świąt znika, ale to ciepło powinno pozostać ;)

      Usuń
  3. Ja już od pół roku zakładam albumy, ale coś mi kompletnie nie wychodzi. nie mogę zmotywować się:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w takim razie fotoksiążka? Albo drukowane kolaże? :D Takie rzeczy naprawdę pomagają wszystko uporządkować.

      Usuń
  4. Podpisuję się pod Twoimi słowami.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. List od Świętego Mikołaja - genialne! Ściągam szablon od Ciebie i wysyłam do moich dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz spróbować :D Takie rzeczy cieszą i są naprawdę przemiłe :)

      Usuń
  6. List od Mikołaja? Niesamowite! Julka musiała być zachwycona! :) Masz dużo racji w tym, że nie potrafimy mówić o uczuciach, a powinniśmy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, była w siódmym niebie. Dziękuję!:)

      Usuń
  7. Szablon z Mikołajem genialny :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja często drukuję zdjęcia :) Może nie wszystkie, ale te, które akurat chcę mieć w albumie to lecą do druku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najlepsze rozwiązanie ;) ja również tak robię, choć do dziś nie mam albumu - zbieram je do pudełeczka :)

      Usuń
  9. Słyszałam już gdzieś kiedyś o takim liście od Mikołaja ;) Świetna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy pomysł na ten list do św. Mikołaja, może sama o takim pomyślę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy post. Ja właśnie kończę swój fotoalbum z wakacji.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastycznie! :-) Ja również niebawem zabiorę się za swój:-)

      Usuń
  12. Bardzo intrygująco, nie powiem ;) Chyba też muszę do tego przysiąść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam. Święta to idealny moment na takie rzeczy :)

      Usuń
  13. Ale doskonałe pomysły pani koleżanko!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja albo wywołuję zdjęcia, albo ostatnio funduję sobie fotoksiążki ze zdjęciami. Nie przepadam za fotkami zgranymi na pendriveach, bo mam wrażenie, że nośnik może się popsuć i wraz z nim odejdą moje wspomnienia.
    Co do listu od Mikołaja, ja mojej córce zafundowałam nie tylko list, ale i spersonalizowane wideo Mikołaja (na stronie Elfi) - genialna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że o wideo nie słyszałam - muszę zweryfikować sprawę :-) dziękuję!

      Usuń
  15. Pamiętam jak pisałam listy do Mikołaja, później pisała je moja córka i strasznie smutno mi było gdy ktoś życzliwy jej powiedział, że on nie istnieje. mam nadzieję, że za jakiś czas gdy moja córka będzie już miała swoje dzieci to nadal będą listy do Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołaj moim zdaniem będzie wiecznie żywy :) wszędzie widujemy jego wizerunek w świątecznej gorączce, a maleństwa, póki nie zderzą się z dorosłymi i elektroniką, same raczej nie dojdą. Przykro mi, że ktoś zepsuł tę piękną zabawę Twojej córce. Obawiam się jednak, że te samo dziecko w tak samo przykrych okolicznościach otrzymało informację o tym, że Mikołaj nie istnieje. :(

      Usuń
  16. Świetne pomysły ^^ Ja się właśnie zastanawiam nad wywoływaniem zdjęć ^^
    Pozdrawiam i dziękuję bardzo za odwiedziny ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ♥ naprawdę wartości gromadzić zdjęcia w swoimi albumie :)

      Usuń
  17. Oj tak... drukowanie zdjęć się nie starzeje <3 U mnie też papierowe zdjęcia znajdą się pod choinką. Te nowsze, te dawniejsze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastyczny pomysł na prezent ♥ co więcej, można je wspólnie przeglądać tego wieczoru:-)

      Usuń
  18. Ja wysyłam znajomym kartki na święta ;) No i zdjęcia drukuję, co roku, uwielbiam przeglądać potem te wszystkie wspomnienia w smutne wieczory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie Cię rozumiem. ♥ Ja również uwielbiam przeglądać zdjęcia, przekładać, porządkować, podmieniać w ramach. Zwłaszcza w te smutne, samotne wieczory:) Uściski!

      Usuń
  19. Pamiętam te czasy,gdy pisałam listy do św.Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja nie wywołuję zdjęć. wszystko mam na tel:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ogólnie nie jaram się tego typu pomysłami, ale ten list od Mikołaja jest GENIALNY!
    Szczególnie dla dzieci, świetna idea :D
    Pozdrawiam ciepło :)
    Niekulturalna Kasia

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam pocztówki i wywoływanie zdjęć - teraz już tylko tych w wersji cyfrowej. Nie ma nic lepszego niż ściana pełna wspomnień:)

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Po każdych wakacjach robię fotoksiążkę...fajnie się potem wraca do wspomnień;)
    A list do mikołaja świetny!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś pisałam listy do Mikołaja :D Fotoksiążki to świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja dwa lata temu zdobiłam taka niespodziankę Mikołajową dzieciom mojej przyjaciółki. Były, według jej relacji, zachwycone. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. mój Mikołaj w tym roku super sie spisał:)

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie zdjecia musza byc wydrukowane :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego