Travel: Karkonosze - Słonecznik

22:05

Słonecznik, szczyt położony nieopodal Karpacza zdecydowanie nie należy do najpopularniejszych destynacji. Przygotowaliśmy jednak dla Was kilka słów o naszej ostatniej wyprawie. Wróćcie tam razem z nami! 


Wspinaczkę, rozpoczynająca się przy świątyni Wang, doskonale znaliśmy z wyprawy na Śnieżkę. Niesamowicie wysokie podejście daje w kość już na pierwszych metrach! Wasze oczy jednak z pewnością ucieszy niewielki, drewniany kościół otoczony starym cmentarzem. Tam możecie odetchnąć, zrobić kilka pamiątkowych zdjęć z panoramą miasta oraz pięknym widokiem na najwyższy szczyt Sudetów. Zwiedzanie kościoła również jest możliwe (bilet normalny 8 zł, bilet ulgowy 5 zł, możliwość filmowania i robienia zdjęć 5 zł). Na szczęście jednak świątynia Wang jest dopiero początkiem naszej przygody! Tuż obok znajdziecie niewielką budkę w której możecie kupić bilet wstępu do Karkonoskiego Parku Narodowego (bilet normalny 6 zł, bilet ulgowy 3 zł). 




Czas wyruszyć! Wspinając się na Słonecznik (1423 m n.p.m), wybraliśmy szlak prowadzący prosto na Śnieżkę, który w ramach rekreacji przeplataliśmy leśnymi dróżkami (szlak żółty). Pierwszym celem naszej wyprawy stały się Pielgrzymy, piękne, granitowe skały, których wysokość sięga do 25 m. Niezwykle imponujące formacje skalne, do których droga okazała się bardzo przyjemna i co ważne - od tego momentu tylko 30 minut dzieliło nas od wdrapania się na szczyt! 









Kontynuując wyprawę szlakiem żółtym, musieliśmy pogodzić się z niezwykle stromym podejściem. Nagle odczuwalna temperatura spadła o kilka stopni a nasze kroki spowalniały podmuchy silnego wiatru. Było potwornie! Zimno, daleko, wysoko, a końca naszej wyprawy zostało nie wiadomo ile, bowiem mgła skutecznie ograniczała widoczność. Misja na szczęście została zakończona sukcesem. Naszym oczom ukazał się monumentalny głaz, zwany Słonecznikiem. 






Z nazwą skały wiąże się wiele mitów i legend. Mówią, że postać, którą przypomina (skamieniałego człowieka) to wizerunek diabła, który chcąc pokrzyżować plany Ducha Gór, chciał zasypać Wielki Staw głazami. Niestety pochłonięty żądza nienawiści, przegapił wschód słońca, który zaskoczył go, gdy w kościele wybił “Anioł Pański”. Promienie słońca przemieniły czarta w głaz, który dzisiaj jest jedną z wielu atrakcji Karkonoszy. Natomiast prawdziwą nazwę zyskał dzięki swoim użytecznym właściwościom dla mieszkańców okolicznych wiosek - widoczny z oddali głaz, wskazywał południe, gdy słońce ustawiało się tuż nad nim. 



Wrócić proponujemy szlakiem zielonym, prosto do Karpacza. Znaki na szczycie z pewnością i dla Was okażą się niemałym zaskoczeniem, ponieważ ze Słonecznika do Śnieżki jest aż 6 km! Jeśli warunki lub późna pora nie pozwalają Wam na dalszą podróż, koniecznie zejdźcie szlakiem do schroniska lub hotelu. W naszym przypadku widoczność na szczycie była bardzo ograniczona, a warunki atmosferyczne nie dawały nawet cienia nadziei na poprawę. Schodząc jednak spotkała nas malownicza jesień. Przemarznięci i przemoknięci mieliśmy w końcu chwilę wytchnienia.



Jak widzicie, pogoda w górach nie ma sobie równych. Raz świeci słońce, by za chwilę spadł ulewny deszcz ze śniegiem. W wyższych partiach gór przez większą część roku leży śnieg, wieje silny wiatr, a i nieraz spotkacie oblodzone fragmentu skał. Nie zapominajcie nigdy o dobrym sprzęcie, odzieży i wielu niezbędnych gadżetach, które koniecznie przydadzą się Wam na szlaku (przeczytajcie koniecznie nasz artykuł o tym, co należy zabrać ze sobą w góry www.odslonkulture.pl/2017/06/gorski-niezbednik.html). Dobra pogoda na parkingu nie oznacza, że na szczycie również nic Was nie zaskoczy. Nas w tej wyprawie ratował termos z gorącą herbatą. Pięciogodzinna wspinaczka w śniegu i mrozie, bez możliwości ogrzania się w schronisku to niezwykły wysiłek dla każdego organizmu. Pamiętajcie, by zadbać o bezpieczeństwo swoje i swoich towarzyszy. 

Jak podoba Wam się jesienna sceneria w Karkonoszach? Jesteśmy niesamowicie zadowoleni z tej podróży, było wspaniale! 




Zapraszamy Was do polubienia naszego Fan Page na Facebooku: Travel: I did it again! :D 

You Might Also Like

70 opinii:

  1. Nigdy nie pomyślałem, by wejść na Słonecznik. Zawsze ciągnęło mnie do tych najpopularniejszych szczytów. Piękne zdjęcia! Okropna zima Was złapała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pawle, To bardzo popularny błąd. Te mniej popularne szczyty są zdecydowanie mniej uczęszczane przez turystów. Tylko na nich można naprawdę odpocząć i uciec od miejskiego zgiełku. :)

      Usuń
  2. Nigdy tam nie byłam - a to brak czasu, a jak czas był to wybierałam inne rejony. Będę musiała to zmienić :) Zdjęcia przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, koniecznie. Nie ma nic przyjemniejszego, niż odkrywanie nowych, nieznanych szlaków ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam Karkonosze, na Słoneczniku byłam już kilka razy i raz odbiłam na Przełęcz Karkonoską, raz właśnie w stronę Śnieżki, ale wówczas było lato, piękna pogoda i dalsza wędrówka miała sens :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stello, my pewnie też zdecydowalibyśmy się na dalszą podróż, ale niestety jak zdjęcia pokazują - warunki nie były najlepsze. Gdyby przyszło nam wędrować 6 km w takich warunkach, mogłoby mieć to różny finał. Było tez dość późno. Na szczycie byliśmy ok. 14:00, a więc dalsza, długa wędrówka w śnieżycy i temperaturze poniżej zera mogłaby mieć fatalny skutek. To niby tylko polskie, niskie góry. Gdy robi się ciemno, i one potrafią niemiło zaskoczyć. Buziaki! :)

      Usuń
  4. Niestety ja również byłam tam w nieciekawą pogodę. Cały dzień było mgliście, chociaż akurat przy tych skałach nieco się mgła rozwiała. Muszę tam kiedyś wrócić w słoneczny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, tylko pozazdrościć. Dla nas pogoda nie była łaskawa. Panoramę zobaczyliśmy dopiero 500 m niżej ;( wiem jednak, że i my tam powrócimy :D

      Usuń
  5. Kto by pomyślał - polskie góry takie piękne, a ja nigdy nie byłam zimą w polskich górach :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Revelko, zimą w polskich górach panuje od jesieni do wiosny. Nie trzeba porywać się na grudniową eskapadę, by wędrować wśród mgły i śniegu. Za każdym razem jest jest jednak przepięknie! Polecam ❤

      Usuń
  6. Rewelacyjny post!!! Zdjęcia wspaniałe i tekst intrygujący! wow. Wielkie brawa dla Was

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku! Byłem już 4 razy ma Śnieżce i nawet nie planowałem tego kierunku. Piękne miejsce, szkoda tylko, że omija wszystkie schroniska. Trzeba być dobrze przygotowanym. Wyprawa na jeden dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie masz rację, drogi Anonimowy. Należy odpowiednio się przygotować:)

      Usuń
  8. Zatęskniłam za zimą patrząc na te piękne zdjęcia! Może dlatego, że góry jeździłam przeważnie zimą. Ale w Karkonoszach nie byłam, chyba czas to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krystyno, polecamy! Lada moment rozpocznie się sezon narciarski w Karkonoszach;)

      Usuń
  9. Świetne miejsce, piękne zdjecia. Jednak góry są zdradliwe, trzeba byc przygotowanym na wszystko :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina, masz w 100% rację. Dobre przygotowanie to połowa sukcesu, nieważne dokąd idziemy.

      Usuń
  10. Cudnie... ja jeszcze nigdy nie byłam w górach ani jesienią, ani zimą.. może kiedyś mi się uda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zima w górach panuje przez większą część roku;) wystarczy poświęcić kilka dni poza sezonem i można się bardzo zdziwić :-)

      Usuń
  11. Góry mają w sobie ogromną magię. Byłam we wrześniu w Bieszczadach i przypomniałam sobie za co je tak kocham :).
    Przy okazji chciałabym zaprosić na wyprzedaż na blogu, która znajduje się pod tym linkiem: http://kreatywna-alternatywa.blogspot.com/2017/11/462-i-wietrzenie-ksiegozbioru-lady-spark.html

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, góry są magiczne Lady Spark. ;) My zaczynamy tęsknić, zanim na dobre nie wyjedziemy;)

      Usuń
  12. Przepiękne widoki i ile śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne widoki :) To miejsce koniecznie trzeba odwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Okropnie Wam zazdroszczę. Przepiękne miejsce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że byliście jesienią. Jak temperatura? Co zrobić, by nic nas nie zaskoczyło za bardzo? Jak się ubrać?

      Usuń
    2. Kamila, zasada jest taka, że Twój plecak powinien być zaopatrzony w niezbędne rzeczy, które pozwolą Ci przetrwać noc w górach, gdyby coś poszło nie po Twojej myśli. My, bez względu na wszystko, zawsze mamy ze sobą rękawiczki, czapkę, BUFF, polar, bieliznę termoaktywną oraz kurtkę przeciwdeszczową/wiatrochronną. Dodatkowo ważny jest termos z ciepłą herbatą, zwłaszcza w taką pogodę :) temperatura latem na wielu szczytach jest bliska zeru, a od jesieni do wiosny w górnych partiach leży śnieg. Ubrać trzeba się adekwatnie do aktualnie paniajcej pogody i racjonalnie ocenić to, że może ona ulec zmianie (zwłaszcza negatywnie).

      Usuń
  15. Zazdroszczę :) Sama planuję od długiego czasu Śnieżne Kotły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz w końcu tam zawędrować. Zerknij na inne posty, gdzie znajdziesz naszą fotorelację. :)

      Usuń
  16. Lubię chodzić po górach. Byłam na Karpaczu, cudnie i czysto. Chodzi mi o powietrze,w porównaniu z krakowskim smogiem, jest znaczna różnica. Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, masz rację. Zmiana powietrza jest niesamowicie odczuwalna, zwłaszcza, gdy na co dzień poruszamy się po wielkich aglomeracjach. Warto uciec tam na chwilę;)

      Usuń
  17. Potwornie Ci zazdroszczę �� niesamowite miejsce, choć ta zamieć na szczycie to już nie przelewki ;) zapraszam do mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lajlo, racja, pogoda na szczycie była potworna, ale byliśmy z siebie bardzo zadowoleni ;) dziękujemy!

      Usuń
  18. Piękne widoki i wyprawa udana:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nasze piękne polskie góry :-) REWELACJA :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, są piękne :) tego nie można im odmówić. Dziękujemy!

      Usuń
  20. W Karkonoszach bywałam, nie raz. I to właśnie najczęściej zimą. Wasza opowieść i reportaż fotograficzny jest świetny. Świątynia jest przepiękna. Bardzo ciekawie opisujecie. Dziękuję za wpis. Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleksandro, i my dziękujemy ❤ dla takich komentarzy tworzymy tę stronę ❤:-D

      Usuń
  21. Uwielbiam oglądać takie zdjęcia ;)
    Z wielką chęcią obserwuję i zapraszam do siebie :
    https://kobiecomania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Skłamałabym gdybym napisała że jestem ogromną zwolenniczka przebywania na łonie natury - ale muszę przyznać że oglądając zdjęcia z chęcią wybrałbym się na taka wycieczkę. Nie na długo|! Ale jednak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz się wybrać w góry ;) to zupełnie inny świat ❤

      Usuń
  23. Pięknie tam, kilka lat temu byłam w Karpaczu i okolicy, na pewno jeszcze wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecamy :) zarówno Karpacz jak i Szklarską Porębę ;)

      Usuń
  24. Jak pięknie! Już czuję święta w powietrzu przez takie zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Już wiem, gdzie w przyszłym roku pojadę na wakacje :) Dzięki za cudowną inspirację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecamy Karkonosze. Z pewnością się nie zawiedziesz ❤:-D

      Usuń
  26. Przepiękne widoki. Zima i jesień jednocześnie - czego chcieć więcej ?! Ahh marzy mi się taka wyprawa.
    Z przyjemnością dołączam do grona obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emi, koniecznie wybierz się w góry:-D wystarczy spacer po niskich partiach, by napotkać obie pory roku;)

      Usuń
  27. Jak ja lubię góry! Ale w moim przypadku to lepiej jak jest cieplej, ze śniegiem to już większe wyzwanie;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy nas Twoje podejście;) przy takiej pogodzie jak ta, Karkonosze na szczęście nie wymagają aż tyle kondycji czy umiejętności. Tatry są o wiele trudniejsze w zimowych warunkach.

      Usuń
  28. Bardzo fajne widoki :) Podziwiam za wedrowke w takich warunkach pogodowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, dla nas jednak to czysta przyjemność ❤

      Usuń
  29. Gratuluje zdobytego szczytu! Widoki ze zdjęć przepiękne :))
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. W tym mrozie jeszcze miałaś siłę na zdjęcia? Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot, blogowe priorytety ❤ pozdrawiam cieplutko! :-D

      Usuń
  31. W moich terenach jeszcze nie ma śniegu, choć w górach szczyty już się bielą ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego