Białka Tatrzańska - ferie zimowe pełną parą

13:48

Sezon narciarski rozpoczął się w najlepsze! Planujecie wyjazd do Białki Tatrzańskiej? Mamy dla Was inspiracje, na których z pewnością się nie zawiedziecie.


Tym razem nocować przyszło nam w hotelu Toporów przy ul. Środkowej w Białce Tatrzańskiej. Obiekt dzieli się na dwie części - Toporów i Toporów Premium, których zagadki nie zdołaliśmy rozwiązać. Niemniej, w hotelu macie dostęp do strefy saun i basenu/jacuzzi. Miejsc niezwykle przyjemnych, ale bardzo cenionych przez właścicieli obiektu. Jeśli nie macie wykupionego pobytu w stylu all inclusive (jak my), musicie liczyć się z opłatą za każdą, dodatkową usługę. Poza kosztami, ogromną wadą jest dyskomfort podczas przemieszczania się pomiędzy sauną a basenem. Te dwie atrakcje dzieli długi korytarz i recepcja, więc nawet najprostszy savoir vivre jest trudny do spełnienia. 

Niezwykłym atutem jest różnorodność śniadań podawanych w hotelu. Oczywiście i w Toporowie zderzycie się z magią gastronomii, np. podaniem na śniadanie obiadowego ryżu w formie sałatki, ale nie ma co się oszukiwać, tak jest wszędzie. Na ogólną pochwałę zasługują również obiady, zupy zjecie tam przepyszne. Dania główne i desery zależą od smaku i gustu. Nie ujęły nas za serce.


 Stok i warunki

Większość czasu spędziliśmy jednak na stoku, gdzie ani basen ani jacuzzi nie zdołało wygrać ze śnieżną atmosferą. Okazuje się, że Tatryski to bardzo duży resort, liczący aż 15 km stoków narciarskich. Zasada jest również prosta - im więcej osób na stoku, tym więcej dróg zostaje dośnieżonych, a wyciągi pracują dłużej. Skipass, który pozwoli Wam korzystać ze stoku to koszt rzędu 90-120 zł za dzień dla jednej osoby. Ceny są uzależnione od sezonu.


 Jak to jest ze sprzętem?

Jak doskonale wiecie, my inwestujemy w odzież górską, która pozwoli nam w komfortowych warunkach zmierzyć się z niejednym szczytem. Sporty zimowe nie należą jednak do naszych ulubionych, więc zaopatrujemy się jedynie w to, co najważniejsze. Polecamy posiadanie własnej kurtki narciarskiej oraz ocieplanych spodnie z szelkami i odzieży termoaktywnej. Ważne, aby mieć czapkę (bez pomponów), kominiarkę lub BUFF, rękawice chroniące przed wiatrem oraz śniegiem, a także kask. Gogle uznalibyśmy za rzecz nieobowiązkową, ponieważ nie każdy odczuwa komfort, nakładając je na swój nos. Marki, które możemy Wam polecić to Roxy, Rossignol, Salomon, Mammut, niestety jednak oferowane produkty nie należą do najtańszych. Są również rozwiązania pośrednie, ale ważne jest przeczytanie opinii, zwłaszcza tych, dotyczących niezawodności. Zwróćcie szczególną uwagę, dobierając kask. 

Dedykowany do sportów zimowych kask posiada z tyłu pasek, umożliwiający przypięcie gogli. Kaski lepszej jakości mają również materiał, który chroni uszy przed zimnem. Kaski możecie wypożyczyć lub wykorzystać te, które przydają Wam się podczas innych sportów, np. mój kask do jazdy na rolkach jest zabudowany w taki sam sposób jak ten, który dedykowany jest sportom zimowym. Jeśli mam być szczera, kask powinien znaleźć się na Waszych głowach. Informacje na stokach mówią, że tylko osoby poniżej 16 roku życia muszą jeździć w kasku, ale my jesteśmy zwolennikami bezpieczeństwa i ten wyjazd tylko to potwierdził. Możecie jeździć dobrze i czuć się bezpiecznie na stoku, ale nigdy nie macie gwarancji, że na Waszej drodze nie pojawi się mulda, lód lub osoba, która tych umiejętności nie ma. Wystarczy chwila nieuwagi, by stała się tragedia, a świadkiem jednej z nich byliśmy podczas tego wyjazdu. Pamiętajcie również, że kask także możecie wypożyczyć. Komplet sprzętu, taki jak narty, buty oraz kijki to koszt rzędu 30-50 zł za dzień.


Szusowanie

Kotelnica Białczańska to zespół tras, składający się na 3 ośrodki. Każdy z nich opiera się najwyższych szczytach, czyli Kotelnicy (918 m n.p.m.), Jankulakowskim Wierchu (934 m n.p.m.) i Wysokim Wierchu (899 m n.p.m.). Każda z tras jest numerowana, na szczyt dotrzecie koleją krzesełkową lub orczykiem, jednak dostępne dla Was będą tylko czerwone i niebieskie stoki. Nie ma tam ani jednej czarnej trasy. Dodamy, że dwie z nich posiadają licencję FIS, a łączna długość wszystkich zjazdów to ok. 15 km. Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona panującymi warunkami na stoku. Skipass jest bardzo czuły, nie musicie więc wyciągać karty podczas każdego przechodzenia przez bramki. Co więcej, kolej zabiera sześcioro pasażerów, więc w mgnieniu oka kolejka zostaje rozładowana. 





Na stoku czekają na Was również bary i punkty gastronomiczne. Polecamy grzane wino! Oscypki niestety zdołały nas niesamowicie rozczarować, ponieważ specjalnie na życzenie turystów są moczone w wodzie, by były mniej słone. Paskudztwo! Niemniej, całość oceniamy pozytywnie i chętnie odwiedzimy kurort podczas kolejnej wizyty w Zakopanem.


Relaks i regeneracja
Po szusowaniu czas spędzaliśmy korzystając z możliwości, jakie stwarzał hotel, lokalne sklepiki i Netflix. Choć zdecydowaliśmy się na obiady w Toporowie, tradycją stały się oscypki i grzane wino na stoku, a także piwo (podobno dobre na zakwasy). Zaskoczyła nas jego świeżość i nietypowy smak, stąd zagościło z nami na dłużej. American Pale Ale wyróżniał się bardzo  bogatym, chmielowym smakiem, który z pewnością polubią wszyscy Panowie. Piwo nie było bardzo gorzkie, a etykieta sugerowała cytrusowo-żywiczny smak. Browar Amber APA bardzo pozytywnie nas zaskoczył. 
Browar Amber - APA
Jeśli pogoda nie dopisze, polecamy pojechać do Zakopanego. Poza oczywistymi atrakcjami, jak Krupówki czy skocznią, możecie odwiedzić Cmentarz na Pęksowym Brzysku. Spoczywają tam między innymi: Jan Długosz, Kornel Makuszyński, Maciej Berbeka czy Kazimierz Przerwa Tetmajer.




Odnaleźliśmy również Panią, która sprzedaje pyszne oscypki. Jej niewielka budka mieści się tuż przy wejściu na Krupówki, a certyfikat znajduje się na lewej ściance drewnianego domku. Starsza, uśmiechnięta Pani z pewnością Was miło przywita, możecie u niej kupić sery na “wynos”, jak i spróbować już zgrillowanych z żurawiną.


Niezwykłą popularnością w sezonie cieszą się termy. Polecić możemy Wam Termy Chochołowskie oraz Tatralandię. Terma Bania bardzo nas zawiodła, bowiem znalazły się tam tłumy turystów. Przepychanie się do basenu lub sauny nie wróży nic dobrego. Tam z pewnością nie odpoczniecie.


To chyba tyle. Nasza ostatnia wizyta w Białce Tatrzańskiej była niesamowitym doświadczeniem i zderzeniem wielu uczuć i emocji. Kotelnica miło nas zaskoczyła, z pewnością jest jednym z atrakcyjniejszych kurortów narciarskich w Polsce, a tym samym przyciąga wielu turystów. Jesteśmy jednak ciekawi, czy Wy jeździcie na nartach. A jeśli tak – które stoki należą do Waszych ulubionych. Koniecznie podzielcie się z nami swoimi doświadczeniami.

You Might Also Like

47 opinii:

  1. Odpowiedzi
    1. Oj tak, pogoda była wspaniała, więc i zdjęcia oddały klimat:-)

      Usuń
  2. Aż sama wybrałbym się na takie ferie.;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam oscypki! Na nartach póki co nie jeżdżę, ale może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nauka zajęła dwa sezony, ale dla chcącego nic trudnego ;) Koniecznie musisz spróbować :)

      Usuń
  4. Chciałabym pojechać w to miejsce. Na nartach jeździć nie umiem, ale może bym spróbowała. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stoku jest naprawdę bajkowo ;) Warto jednak odwiedzić góry w zimowej scenerii ;)

      Usuń
  5. Ile śniegu <3 I jak pięknie :) Oscypka z żurawiną zjadłabym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma nic smaczniejszego niż zimowy oscypek na gorąco :D Dziękuję :)

      Usuń
  6. Nigdy nie byłam w Tatrach zimą (a latem i jesienią wielokrotnie). Zupełnie nie poznaję tych miejsc w bieli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimą wszystko staje się bajkowe :) Już niebawem pokażę zdjęcia z Niedzicy, oddalonej zaledwie 60 km od Zakopanego. Tam był cudowny śnieg:)

      Usuń
  7. My wyjazd do Białki Tatrzańskiej mamy tak średnio co dwa dni, bo tam jest najbliższa Biedronka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Upragniony śnieg!!!! U mnie w Gdyni iście wiosennie. Nie pogardziłabym lekkim mrozem, słoneczkiem i białym puchem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Warszawie też wiosna, a bardziej jesień rozgościła się na dobre :)

      Usuń
  9. Piękne widoki:)
    https://slonecznastronazycia.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Białka jako zimowy kurort nie przekonuje mnie pod tym kątem, że jest tam zazwyczaj strasznie dużo ludzi i o relaksującej atmosferze nie ma mowy. Ja Białkę pamiętam z czasów, gdy były tam tylko wyciągi orczykowe i to bodajże tylko trzy. Nie było tam też wtedy tylu wielkich hoteli. Ogólnie była to typowa wieś. Teraz jest to trochę przerost formy nad treścią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto unikać szczytu sezonów narciarskich, takich jak nowy rok czy ferie zimowe :) My byliśmy w momencie, w którym na stoku były zaledwie garstki ludzi :) Kolejny godny uwagi turnus to marzec - o ile pogoda dopisze :)

      Usuń
  11. Jedno z moich postanowień tegorocznych, to nauczyć się jeździć na desce. Mam nadzieję, że śnieg dopisze i zdążę to zrobić przed wiosną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również chciałabym nauczyć się jeździć na desce :D Do tej pory przełamałam się i zaczęłam szusować na nartach. Ciąg dalszy nastąpi :D trzymam za Ciebie kciuki! :)

      Usuń
  12. Zazdroszczę :)
    Udanego odpoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy wpis! Bez wątpienia skorzystam z wielu zawartych tutaj porad :)
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię śnieżne klimaty, ale jakoś do nart mam dużą awersję. Co prawda jeździłam tylko w Zieleńcu oraz w Szklarskiej, ale boję się prędkości i tego, że ktoś we mnie wjedzie (albo ja w kogoś). Z większą chęcią wybrałabym się na hiking po górach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My w Zieleńcu byliśmy w poprzednim sezonie ;) Bardzo przyjemne stoki tam są, ale masz rację, w momencie, gdy każdy ucieka do kurortów narciarskich, czasem trudno o komfort jazdy. :)

      Usuń
  15. Ale śniegu! Super! :) Chętnie bym się tam wybrała, bo tęsknię za śniegiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Góry to najlepsze miejsce, by udało się z nim spotkać :D ♥

      Usuń
  16. Piękne widoki <3
    Zawsze podziwiam ludzi którzy potrafią jeździć na nartach bo dla mnie jest to czymś zupełnie nie do ogarnięcia. Mam wrażenie że umarłabym już podczas zakładania tych nart a złamanie nogi byłoby tylko formalnością :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią praktyki ;) Mi nauka zajęła dwa sezony, ale się nie poddałam i na koniec szusowałam jak inni :) Koniecznie spróbuj, połamać się mimo wszystko wcale nie jest taj prosto :D

      Usuń
  17. Aj, marzy mi się taki wypoczynek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To idealny moment, by skorzystać ze wszystkich zimowych atrakcji ;)

      Usuń
  18. Jeździłam kiedyś w Białce. Nie było źle, ale wolę Szklarską Porębę. To chyba nie jest zaskoczenie, nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepięknie tam jest :) nie byłam tam jeszcze i widzę że warto się wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zachęcające zdjęcia :). A takie grillowane oscypki uwielbiam! ❤️

    OdpowiedzUsuń
  21. W tym roku chce pierwszy raz w życiu pojechać na narty i właśnie wybieramy się do Białki więc informacje bardzo cenne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Musimy wreszcie spróbować swoich sił na nartach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam Białkę Tatrzańską! :) A tak dawno tam nie byłam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne widoki, w Gdyni właśnie pada śnieg, może jednak uda się wyciągnąć sanki :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego