Płacenie za granicą? To prostsze niż myślisz!

19:04

Podczas zagranicznych podróży zawsze należy liczyć się z wymianą pieniędzy w kantorze, bądź posługiwaniem kartą płatniczą, umożliwiającą transakcje w obcej walucie. Podróżujemy jednak coraz częściej, odwiedzamy już nie tylko kraje europejskie, ale w dobie stosunkowo tanich lotów, przemierzamy świat wzdłuż i wszerz, odkrywając jego tajemnicze zakątki. Dzisiaj zdecydowałam się poruszyć jeden z bardziej kontrowersyjnych tematów, a więc karta czy gotówka? Co wybieracie? 

Zmorą wszystkich podróżników jest prowizja. Na rynku niewiele banków umożliwia wymianę gotówki bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Co więcej, na miejscu koszt zakupu, tj. wymiany obcej waluty jest zazwyczaj dużo wyższy. Korzystanie z bankomatu innej, niż przypisana do banku sieci, również może wiązać się z opłatami. Jak w takim razie pokonać system i nie martwić się o stan swojego konta? 


Gdy byliśmy w Dreźnie, mieście, które, na każdym kroku wymagało od nas płatności gotówkowych, wypłacaliśmy pieniądze z bankomatu. Oboje jednak posiadaliśmy jedynie kartę do konta w złotówkach i nie ma co się oszukiwać, wtedy zauważyliśmy, jak wysoki kurs potrafią mieć takie transakcje. Za euro zapłaciliśmy ok. 12% więcej, niż jego aktualny kurs giełdowy. Brzmi strasznie, prawda? Przecież całą tę prowizję mogliśmy poświęcić na najlepszy tort szwarcwaldzki, który serwowały lokalne kawiarnie. 

Podróżując z kolei do Czech czy na Słowację, często spotykam się z odwiecznym dylematem moich współtowarzyszy - wymienić pieniądze w kantorze jeszcze w Polsce, czy już za granicą? Otóż bez różnicy. Albo będziecie mieli szczęście i traficie na kantor oferujący wymianę walut o niskiej prowizji, albo dane będzie Wam, już na miejscu, pokryć dodatkowe koszty. Nie ma reguły. Mam wrażenie, że czynnikiem determinującym koszt usług jest przede wszystkim przypadek. Oczywiście z wyjątkiem lokalizacji przepełnionych turystami. Gdyby przyszło Wam wymienić pieniądze w najbardziej obleganym miejscu, jak np. Most Karola w Pradze czy Piazza del Duomo w Mediolanie, prowizja z pewnością będzie wyższa. 


Posiadacie konto walutowe? Jeśli tak, możemy przejść do najtańszej formy płatności za granicą, bowiem z pomocą przychodzi nam internetowy kantor wymiany walut. Przyznam, że dużo czasu zajęło mi przekonanie się do takiego typu rozwiązania, ale zdecydowałam się na test poprzez internetowykantor.pl. Research sprawił, że ten kantor wzbudził moje największe zaufanie, m.in. nagrodą w kategorii Bezpieczeństwo, przyznaną w rankingu Złoty Bankier. Każdego dnia kursy ulegają zmianie, wynikającej z pozycji danej waluty na giełdzie, ale przyznam, że stawki są naprawdę przystępne. Wymieniając gotówkę przez cały pobyt z pewnością zaoszczędziliśmy kilkadziesiąt złotych. Jak to działa? Wybieracie rodzaj transakcji, jakiej chcecie dokonać, tj. walutę, którą chcecie wymienić oraz walutę docelową. Zatwierdzacie kurs wymiany, a już po chwili otrzymujecie przelew na swoje konto.


Zapomniałabym! Dla takich podróżników, jak my, Internetowykantor.pl ma jeszcze jedną, ciekawą usługę - przelew zagraniczny. Jak to działa? Wymienione pieniądze możemy wysłać bezpośrednio za granicę (na konto własne lub osoby trzeciej), a co za tym idzie, za pośrednictwem kilku kliknięć możemy opłacić np. hotel we Włoszech czy wynajem samochodu w Hiszpanii. Jedyne, co należy zrobić, to poinformować odbiorcę, że otrzyma przelew z konta firmy Currency One, operatora serwisu Internetowykantor.pl. I gotowe! Szybko, sprawnie, wygodnie.

Przez lata przetestowaliśmy już rozmaite formy płatności i wniosek jest jeden - warto płacić za granicą w walucie, która tam obowiązuje. Podróżnicza bolączka, czyli konieczność posiadania przy sobie gotówki z pewnością doskwiera każdemu w trakcie urlopu. Nam podczas wielu podróży naprawdę dała się we znaki i wierzę, że w tym momencie znaleźliśmy idealne rozwiązanie. Nie dość, że płacimy kartą bez prowizji, to jeszcze wypłacamy pieniądze z bankomatów bez dodatkowych opłat. Czy może być lepiej? 

Jesteśmy jednak ciekawi, jakimi rozwiązaniami kierujecie się podczas swoich wycieczek. Wymieniacie pieniądze przed wyjazdem? Płacicie wyłącznie gotówką? A może posiadacie konta wielowalutowe? 

You Might Also Like

13 opinii:

  1. Bardzo wartościowy post. Piękne zdjęcia.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zazwyczaj wymieniam przed wyjazdem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny bardzo przydatny post. ;) Mi również bardzo podobają się zdjęcia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będąc za granicą korzystam z konta walutowego, a kartę mam jedną, podpiętą do wszystkich kont 😁
    Najtańszą opcją jaką sprawdziłam było kupienie euro w kantorze internetowym, wpłata na konto walutowe i płacenie za granicą z konta walutowego, które mam bez prowizji 😁

    OdpowiedzUsuń
  5. Płacę gotówką. A to dlatego, że pewnego razu postanowiłam zdecydować się na kartę. Po pierwsze, na jednej ze stacji benzynowej karta nie chciała się wczytać. Musiałam pożyczyć kartę od matki (chwała jej za to, że pojechaliśmy na wakacje we dwie rodziny) i jej zadziałała. Moja na kolejnej stacji paliw też, ale co przeżyłam i się stresowałam, to moje. Raz też potrafiłam wybrać nią pieniędzy we wszystkich bankomatach - to akurat na Majorce. Stąd zawsze kupuję w kraju zagraniczną walutę i już - euro bądź dolary, a potem w danym kraju w kantorach lub banku rozmieniam na docelowe już pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze wiedzieć, że istnieje taki internetowy kantor.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja zawsze wymieniam kasę przed wypadem za granicę

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo przydatne informację proszę pani!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze wymieniam pieniądze przed wyjazdem w lokalnym kantorze. Bardzo ładne zdjęcia, cudne widoki. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coraz więcej rzeczy można dobrze załatwić przez internet. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super wpis,cudne zdjęcia ❤

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazwyczaj mam gotówkę - mój bank ma jakieś tam rozwiązania dla podróżujących, ale jakoś nigdy się w to nie wgłębiałam...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od tego roku używam karty walutowej za granica i jest zadowolona z tego sposobu najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego