„Pocieszki" na każdy tydzień?

19:29


Dla wszystkich tych, którym humor nie dopisuje. Dla każdego, kto potrzebuje chwili wytchnienia i czasu dla siebie. Nowa Katarzyna Grochola oraz jej Pocieszki to zbiór fantastycznych opowiadań z życia wziętych na każdy tydzień roku. Można by je dawkować, czytać gdy nagle coś przestaje iść po naszej myśli lub spędzić z nimi barwny wieczór, zastanawiając się która z historii naszego życia mogłaby pojawić się w tym zbiorze. 

Wielu czytelników z pewnością czuje się zawiedzionych, że Grochola tym razem nie stworzyła ciepłej, życiowej powieści. Dotychczas jej twórczość wyróżniała możliwość przyrównania własnego życia do losów głównych bohaterów. Ich przeżyć, doświadczeń, myśli i planów na przyszłość. Każdy, kto czytał książkę mógł identyfikować się z wykreowanymi postaciami, a jednocześnie wysnuwał nowe wnioski, będące trafnymi wskazówkami. Tym razem jest jednak inaczej! Pocieszki do zbiór opowiadań, których nic ze sobą nie łączy poza ideą przyświecającą autorce - poszukiwaniu jasnych stron życia.

Zapytacie z pewnością, czy znalazłam w Pocieszkach swoją ulubioną historię? Odpowiem Wam, że nie. Przeczytałam połowę opowiadań, część z nich mogę w mniejszym lub większym stopniu odnieść do swojego życia za sprawa emocji, przeżywanych przez głównych bohaterów, z kolei pozostałe historie postanowiłam pozostawić na dni, w które humor będzie mi miej dopisywał, a taka „pocieszka” w postaci ludzki perypetii, gaf i problemów z pewnością przywróci mi uśmiech na twarzy.
Sprawdź na stronie Wydawnictwa
Uważam, że nie należy się zrażać koncepcją, którą postanowiła stworzyć autorka. Nie ukrywam, że oczekiwałam więcej, ale nie oszukujmy się, ta forma przypadła mi do gustu. Książka dla wielu okaże się zbiorem momentami banalnych historii, ale są one bardzo wciągające, lektura nie nuży, a każdą z opowieści czyta się naprawdę szybko. Polecam! Mam nadzieję, że zdecydujecie się przeczytać Pocieszki. Może któraś z historii przytrafiła się również Wam? A może macie anegdotę, która Waszym zdaniem idealnie sprawdziłaby się w takim zbiorze? 

You Might Also Like

7 opinii:

  1. Dawno już nie zaglądałam do książek pisarki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie przepadam za tak krótką formę wypowiedzi. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy się z nimi nie spotkałam, ale zaciekawiły mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę że to taka lekka, ciepła lektura...w sumie czemu nie?;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. raczej sięgam po zupełnie inne pozycje, ale bardzo zaciekawiłaś mnie tą książką za co bardzo dziękuję :) Taka krótka forma może być naprawdę ciekawa! Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

RECENZJA: Sztuka Kochania

Recenzja filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego