Stephen King powraca!

22:34

Kolejna książka spod pióra mistrza grozy na liście bestsellerów, 
czyli Stephen King - Uniesienie.


Bez dwóch zdań oczarowało mnie wydanie tej książki. Całość jest zamknięta w niewielkim tomie, wypełnionym dość dużą czcionka i pięknymi zdobieniami. Sądzę, że gdyby nie nazwisko autora na okładce, wiele osób uznałoby tytuł za książkę młodzieżową lub obyczajową. Jest naprawdę piękna. Treść z kolei jest fascynująca. Co dziś świeża i na swój sposób wyjątkowa. 

Scott Carey, mieszkaniec naszego ulubionego Castle Rock dokonuje niepokojącego odkrycia - regularnie traci na wadze. Pomyślicie, że to wspaniała nowina, zwłaszcza dla kogoś, kto od lat boryka się problemem otyłości. Niestety jednak wszystko staje się tajemnicze i nieprawdopodobne. Waga pokazuje masę jego ciała, ale bez względu na to, co zje i co na siebie włoży. Może wypychać kieszenie, albo wkładać do dłoni hantle. Nic się nie zmienia. Niepokojące zjawisko przybiera na sile i zaczyna dotyczyć jego otoczenia. Czy nadchodzi „godzina zero”?

Książka porusza wiele obszarów ludzkiego życia. Szybko dostrzeżecie, że Stephen King wplótł do swojej historii wiele różnych wątków, które każdemu czytelnikowi dają do myślenia. Podczas lektury poznacie głębię konfliktów społecznych, ducha przyjaźni oraz borykanie się z akceptacją. 
Sprawdź na stronie Wydawnictwa
Koniecznie sięgnijcie po Uniesienie. Lektura to słodko-gorzka historia z bardzo niecodziennym motywem przewodnim. Nie jest to jednak książka grozy na miarę autora. Ten tytuł przeczytajcie dla relaksu, a zaraz po nim proponuję Wam serialową adaptację serii na HBO GO :) Nie ukrywam, że ta jeszcze jest przede mną. Wierzę jednak, że się nie zawiodę. 

You Might Also Like

6 opinii:

  1. Twórczości autora jest dla mnie nadal wielką niewiadomą. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy to wstyd się przyznać, że jeszcze nic nie czytałam? :D
    Chyba wstyd... Więc zamilknę.
    Pozdrawiam, Eli z https://czytamytu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Aktualnie przedzieram się przez "To" Kinga i robię to już trzeci miesiąc, więc sama sobie zrobiłam szlaban na inne jego powieści póki nie skończę :) Ale "Uniesienie" i tak jakoś mało mnie pociągało od początku, chociaż właściwie nie wiem dlaczego...

    OdpowiedzUsuń
  4. oooooo....to kolejna książka do przeczytania... zaciekawił mnie ten wątek:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jest to mój gatunek i autor....

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam tytuł Twojego posta i moja pierwsza myśl "A to go nie było?" ;) Bo u mnie King jest ZAWSZE. Napisał tyle książek, że jeszcze wciąż nadrabiam czytanie starszych, więc codziennie mam go w reku. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje
Wywiad: Portal Warszawa i Okolice

Recenzja: Sztuka Kochania