Do ostatnich dni Julie Yip-Williams - niesamowita historia niewidomej dziewczyny z Wietnamu

06:44

Błękitny kolor to barwa przyjaźni, bliskości, oddania. Motywuje, buduje, wspiera. Pozwala śnić i marzyć. Ile przypadku ma w sobie oprawa książki Do ostatnich dni, której recenzję dziś dla Was przygotowałam?


Gatunki literackie, po które sięgam najczęściej, zawsze dotyczą reportażu, biografii i literatury faktu. Lubię poznawać ludzkie historie. Zagłębiać się w losy głównych bohaterów i odkrywać poszczególne karty, które tak naprawdę napisało życie. Dzięki takim książkom lepiej poznaję samą siebie. Śledzę, analizuję, szukam odpowiedzi. Dlaczego zwróciłam uwagę na książkę Do ostatnich dni? Zapraszam do lektury.

Do ostatnich dni to niezwykła, głęboka historia Julie Yip-Williams, urodzonej pół roku po zakończeniu wojny w Wietnamie. Upadek Sajgonu (dawnej stolicy kraju) oznaczał dla mieszkańców niezwykłą radość, koniec karkołomnej walki o każdy dzień życia, bowiem podczas wojny zginęło co najmniej trzy miliony Wietnamczyków i ponad 58 tysięcy żołnierzy amerykańskich. To ogromna tragedia dla kraju, ale udało się. Komuniści zdobyli władzę. Od tego dnia życie milionów Wietnamczyków miało zmienić się na lepsze. Również dla rodziny Julie, jednak 6 stycznia 1976 roku na świat przyszła niewidoma dziewczynka. 

Rodzina Julie nie czekała długo, by wyemigrować do Stanów i odciąć się od sytuacji w Wietnamie. Tam żyli, planowali przyszłość, wspierali dziewczynkę, aż ta dojrzała, skończyła studia prawnicze na Harvardzie, znalazła pracę w jednej z najlepiej prosperujących kancelarii na świecie, wyszła za mąż i urodziła dwie córki. Nic nie zdawało się zniszczyć marzeń Julię, która chwytała życie za rogi i walczyła, pomimo przeciwności losu. Jednak gdy wszystko zaczęło się naprawdę układać, Julie usłyszała diagnozę - IV stadium nowotworu jelita grubego. Jak zmieniło się jej życie? Co dzieje się w głowie młodej kobiety, postawionej przed obliczem nieuchronnej śmierci? Co chciała pozostawić córkom, Belle i Mii, gdy jej już zabraknie? Koniecznie przeczytajcie.
Więcej na stronie Wydawnictwa
Książka Do ostatnich dni była dla mnie niezwykłą lekturą. Sama ciągle borykam się z myślami „Co jeśli…” i potwornie boję się dnia, w którym moje życie mogłoby się zmienić. Podziwiam Julie za spokój, siłę i wolę walki o każdy dzień w obliczu nieuchronnego. Życie Julie Yip-Williams to historia, której nie da się powtórzyć. 

You Might Also Like

34 opinii:

  1. Poruszająca historia. Smutne, że takie story nie pochodzą tylko z filmów a dzieją się naprawdę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mnóstwo smutnych rzeczy dotyczy nas samych. Zycie potrafi czasem mocno nas zaskoczyć.

      Usuń
  2. Sam opis mnie wzruszył, już sobie wyobrażam, jak płakałabym czytając tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że może tak być: mam jednak nadzieję, że zdecydujesz się na lekturę :)

      Usuń
  3. Koniecznie muszę przeczytać tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę smutna tematyka na tak smętne dni. Ale myślę, że warto przeczytać ta pozycję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę tytuł jest godny uwagi. Koniecznie po nią sięgnij, ale... może wiosną? :)

      Usuń
  5. Zupełnie nie dla mnie, ciągle bym płakała nad tą historią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to smutna, ale i wzruszająca książka. Fawcynujace życie, jednak bez Happy endu.

      Usuń
  6. Pewnie będę ryczeć jak bóbr, ale muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię literaturę faktu, książka do przeczytania.
    Zdrowa dieta chroni i nic nie dzieje się nagle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta historia jest nieco inna. Julie urodziła się niewidoma, pozostałe rzeczy tylko ewoluowały latami.

      Usuń
  8. Do takiej książki muszę się przygotować psychicznie, ale z pewnością przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem nie pozostaje nic jak wszystko na jedna kartę postawić i wyjechać. Sądzę, że w Wietnamie bohaterka miałaby jeszcze gorsze możliwości.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie moja bajka, właściwie rzadko kiedy sięgam po literaturę faktu, bo do mnie nie trafia. Poza tym za dużo dzieje się w moim życiu rzeczy, więc wolę odpoczywać w fikcji niż przy takich pozycjach jak ta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie ostatnio najchętniej sięgam po literaturę faktu, dokumenty i reportaże :) życzę Ci jednak pięknych książkowych przygód <3

      Usuń
  11. Zainteresowałaś mnie historią tej wietnamskiej dziewczyny. Reakcje na "wyrok śmierci" bywają bardzo różne. Jedni się załamują, ich świat się wali, drudzy - walczą do końca, nie poddają się. Myślę, że bohaterka tej książki należy do tej drugiej kategorii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, walczyła, jednakże życie przez cały czas płatało jej figle :( szkoda, że nie jest to zwykła powieść obyczajowa, a takie dramaty dzieją się wokół nas...

      Usuń
  12. Niesamowita postać i niesamowita postawa. Dużo myśli tłoczy się w głowie.

    OdpowiedzUsuń
  13. "Do ostatnich dni" to lektura niezwykła, trudna i smutna, ale jednocześnie niesie ze sobą niezwykły spokój. Z całą pewnością warto po nią sięgnąć i poświęcić jej odpowiednio dużo uwagi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje
Wywiad: Portal Warszawa i Okolice

Recenzja książki: Sodoma

Recenzja książki: Sodoma
Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie