Recenzja filmu Polityka - najnowsza produkcja Patryka Vegi skrywa więcej tajemnic, niż Wam się wydaje.

Film Polityka miał obnażyć prawdę o polskiej arenie politycznej. W demokratycznym świecie, gdzie ul walczy z ulem nic już nie jest takie samo. Pierwsze skrzypce przejmują media, a władza i jej utrzymanie doprowadzają do licznych patologii. 


Wiecie jednak, co sprawiło, że zaczęłam szukać drugiego dna? Sponsorem głównym filmu Vegi jest spółka skarbu Państwa - Lotos. Polityka natomiast przedstawia ikony partii, które poniosły konsekwencje swoich działań, zostały odsunięte od władzy, a nawet aresztowane. W myśl prostej ideologii - znaleźliśmy problem, daliśmy mu drugą szansę, usunęliśmy go, teraz mamy czystą kartę. Łatwe, prawda? Co więcej, postać w którą wcielił się Andrzej Grabowski ukazała Prezesa jako człowieka o ludzkiej twarzy, schorowanego staruszka, pełnego wspomnień i trosk, który wierzy w swoją ideologię i nie pozwala na żadne odstępstwa. 

Na ten film do kina poszłam tylko ze względu na obsadę. Andrzej Grabowski, Maciej Stuhr czy mój faworyt polskiej kinematografii - Janusz Chabior, uratowali produkcję Vegi. Wiem jednak, że była to ostatnia premiera reżysera, na którą się zdecydowałam. Po serialu Pitbull z 2005 roku żadna z jego produkcji nie przypadła mi do gustu. Botoks był filmem infantylnym, Niebezpieczne kobiety i Nowe Porządki wprawiały mnie w zażenowanie. Polityka z kolei okazała się zagrywką poniżej pasa, która w moim odczuciu jest zwyczajną propagandą, a Patryk Vega swoim filmem bardziej pomógł niż zaszkodził aktualnej obecnej władzy. Czy właśnie w taki sposób miał odmienić wynik wyborów 2019? Co myślicie o filmie Polityka? 

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje
Wywiad: Portal Warszawa i Okolice

Recenzja książki: Sodoma

Recenzja książki: Sodoma
Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie