Hobbit w nowej odsłonie już dostępny!

Hobbit to książka, z którą pierwszy raz przyszło mi się zmierzyć w podstawówce. Nie lubiłam wtedy czytać. Hobbita jednak przełknęłam, bo ktoś określił ją mianem przystępnej lektury. Jak zmieniła się moja percepcja po latach? Zapraszam do lektury. 


Tolkien stworzył powieść, która na długo zapada w sercach dużych i małych, a czytelnik z zapartym tchem może śledzić walkę dobra ze złem. Na pierwszy rzut oka mamy do czytania z książką przygodową gatunku fantasy, jednak jest w niej mnóstwo mądrości, które bez względu na wiek wniosą wiele do naszego życia. Przykładem jest fakt, że losy całego świata spoczywają na barkach tchórzliwego hobbita, wiodącego spokojne życie w Shire. Bilbo Baggins, czując poczucie odpowiedzialności, wykazuje się heroiczną odwagą, wypełniając tym samym swoje przeznaczenie. 

O losach Bilbo nie muszę Wam wiele opowiadać, wśród z Was są setki, a może tysiące osób, które oglądały filmy poświęcone serii lub czytały książki. Chciałabym zwrócić jednak Waszą uwagę na nowe, piękne wydanie Hobbita, stworzone przez wydawnictwo Zysk i S-ka. W książce znajdziecie fantastyczne ilustracje autorstwa Alana Lee, laureata Oscara, brytyjskiego grafika, który swoje malowidła wykonał z okazji setnej rocznicy urodzin Tolkiena. 

Sprawdź na stronie wydawnictwa
Gorąco polecam Wam tę książkę. Mam nadzieję, że będziecie mogli pozwolić sobie na chwilę refleksji, by porównać z tym, jak odebraliście ją przed laty. Niegdyś płaskie sceny miłości, dzisiaj okazały się dla mnie pięknymi i pełnymi wzruszeń momentami, a  chwile heroicznej walki o życie są pewnego rodzaju symbolem i motywacją. Jestem niezwykle ciekawa, czy  czytaliście w swoim życiu Hobbita i czy chcielibyście zmierzyć się z nim ponownie. Jak oceniacie film, opowiadający o losach Bilbo Bagginsa oraz co wynieśliście z jego projekcji? Koniecznie podzielicie się ze swoimi wrażeniami. 

BRACTWO PIERŚCIENIA. WERSJA ILUSTROWANA

Wydawnictwo Zysk i S-ka nie próżnuje! Na rynku ukazała się nowa edycja Władcy Pierścieni – kultowej serii, uwielbianej przez czytelników w każdym wieku!


O czym opowiada pierwsza część Władcy Pierścieni? Znany nam z Hobbita Bilbo Baggins świętuje swoje sto jedenaste urodziny na łonie natury! Mieszkańcy Shire bawią się i radują razem z jubilatem, ten jednak w bliżej nieokreślonych okolicznościach nagle… znika! Postanawia udać się na swoje wymarzone, wieczne wakacje, pozostawiając Froda, ukochany Bag End i odnaleziony przed laty Pierścień Suarona w osadzie Hobbitów. Mijają lata, czas płynie, a Frodo dorasta, jednak pewnej wiosny nieoczekiwanie zjawia się Gandalf. Przerażony informuje hobbita, że Sauron powstał na nowo! Powrócił do Mordoru, by odnaleźć pierścień, który nie jest już bezpieczny w Shire. Frodo musi zebrać drużynę i udać się w daleką podróż do Góry Przeznaczenia.

Najnowsze wydanie książki J.R.R. Tolkiena, bogate w przepiękne ilustracje Alana Lee są niesamowitą gratką dla kolekcjonerów, miłośników serii oraz tych, którzy po raz pierwszy mają styczność z lekturą. Bractwo pierścienia liczy ponad 500 stron, a wnętrze okładki zdobi mapa, która nie raz przyda się Wam w trakcie lektury. Jestem pod ogromnym wrażeniem jakości tego wydania, zarówno po stronie grafików i tłumaczy, jak i samego wydawnictwa. Powieść zasługuje na uznanie i wierzę, że będzie idealnym prezentem pod choinkę.

Całość czyta się bardzo lekko. Pióro Tolkiena jest bardzo przyjemne, a język, którym się posługuje wyjątkowo plastyczny. Prolog książki dedykowany jest wszystkim tym, którzy nie czytali Hobbita lub tym, którzy chcieliby odświeżyć swoją wiedzę na temat Shire, jego mieszkańców czy zwyczajów hobbitów. Mnóstwo retrospekcji i ciekawostek, dzięki którym będziecie mogli płynniej wejść w świat Bagginsów. Szukacie pomysłu na prezent? Znacie kogoś, kogo ucieszyłaby ta ilustrowana trylogia? Zapraszam na InstaStory, gdzie możecie zobaczyć, co skrywają karty Bractwa Pierścienia J.R.R. Tolkiena. 

Mądrości Shire, czyli z innej strony Hibbitonu!

Hobbit  czy trylogia Władca Pierścieni to książki, które nikomu nie zdołały umknąć. Może i nie sięgnęli po nie wszyscy wyznawcy Śródziemia – historię Hobbitów zna każdy, bez względu na wiek, płeć czy pochodzenie. Kultowa seria filmowa ogarnęła cały świat, a jej twórca, czyli Peter Jackson zaksięgował na swoim koncie miliony dolarów. Dlaczego o tym wspominam? Ano dlatego, że chciałabym Was zachęcić do przeczytania książki Mądrości Shire napisanej przez jednego ze współautorów scenariuszy powyższych filmów, Noble’a Smith’a.

Przyznam, że do książki miałam trzy, albo i cztery podejścia, ale nie dlatego, że czułam się znudzona czy obruszona znajdującą się weń treścią, a dlatego, że chciałam przeczytać ją „jednym tchem”. Zawsze brakowało mi czasu, natłok obowiązków spadał na moje barki, a Święta Bożego Narodzenia to mało korzystny czas jak na pokaźny plik lektur. Wyobraźcie więc sobie moją uszczęśliwioną minę, kiedy to o godzinie 24:59, w Drugi Dzień Świąt, zabrałam się za lekturę!

Nie twierdzę, że stworzony przez Tolkiena świat nie zachwyca mnie nie każdym kroku. Zazdroszczę temu Panu wyobraźni i kunsztu edytorskiego, którego mi będzie zawsze brakowało bowiem sam Hobbit to książka, która poza obszernym opisem fantastycznych zjawisk czy postaci pokazuje młodzieży dobre i złe maniery, uczy wychowania i zachowania, odnajdując pozytywne emocje w każdym czytelniku. Nie ma więc się czemu dziwić, że tak bardzo chciałam przeczytać Mądrości Shire. Ta książka jest swoistym poradnikiem „Jak żyć długo i szczęśliwie”. Ukazuje nam Hobbitów, którzy cenią sobie dobre maniery, ale i wygodne mieszkanie. Wygląd norek, jakość wykonania i piękno przyrody otaczające ich wioskę. Łatwo też dostrzec,  że wielu z nas oddałoby mnóstwo dóbr materialnych, by rozpocząć hobbickie życie – sielankę pełną jadła, piwa i rodzinnego życia – nie wiem dlaczego, ale korzystając z okazji na usta nasunęła mi się nasza, polska Wigilia. J

Ku sprawom ciekawszym – warto przeczytać Mądrości Shire, jeśli chcecie poznać „od kuchni” cała Tolkienowską serię. Autor wyjaśnia nam wiele zjawisk i sytuacji, które na pierwszy rzut oka nie są tak oczywiste. Dowiadujemy się, że Shire miało przypominać swoim wyglądem jedenastowieczną Anglię, a elfickie imię Gandalfa brzmi: Mithrandirem. Co więcej, każdy rozdział opisany jest reasumującą mądrością, która wcześniej, zostaje szczegółowo wyjaśniona np.: „Długi sen czyni cię zdrowym, szczęśliwym i zmniejsza ryzyko, że wkurzysz smoka”. 

Książka pobudza wyobraźnię, uzupełnia informacje i kreuje nową opinię o poszczególnych postaciach Władcy Pierścieni. Mi bardzo pomogła i bardzo się przydała. Szczególnie, jeśli prawie jak Hobbit, cenię sobie prywatność i dłuuuugi sen! Jeśli byłoby realnym wcielić wszystkie rady zawarte w poradniku, byłabym (niewątpliwie) najszczęśliwszą osobą na ziemi! Dane mi jednak żyć we współczesnym świecie, a Mądrości Shire potraktować niczym kodeks piratów, czyli... wskazówki, a nie wytyczne. 

Jeśli mam być szczera, to jestem zauroczona tą propozycją. Odkładam ją nawet na półkę „Moje ulubione”, gdzie plasuje się obok Wywiadu z wampirem, Smętarza dla Zwierząt czy Innego Świata. Jeżeli jednak chodzi o tłumaczenie czy sam zapis – nie mam żadnych uwag. Lektura jest bardzo przyjemna, wciągająca. Zabiera tylko jedno popołudnie, bawi i fascynuje. Polecam Wam gorąco tę książkę i mam nadzieję, że będziecie równie oczarowani błogą stroną Śródziemia, jak ja.


Za książkę dziękuję Wydawnictwu SQN:


Mądrości Shire, czyli z innej strony Hibbitonu!

Hobbit  czy trylogia Władca Pierścieni to książki, które nikomu nie zdołały umknąć. Może i nie sięgnęli po nie wszyscy wyznawcy Śródziemia – historię Hobbitów zna każdy, bez względu na wiek, płeć czy pochodzenie. Kultowa seria filmowa ogarnęła cały świat, a jej twórca, czyli Peter Jackson zaksięgował na swoim koncie miliony dolarów. Dlaczego o tym wspominam? Ano dlatego, że chciałabym Was zachęcić do przeczytania książki Mądrości Shire napisanej przez jednego ze współautorów scenariuszy powyższych filmów, Noble’a Smith’a.

Przyznam, że do książki miałam trzy, albo i cztery podejścia, ale nie dlatego, że czułam się znudzona czy obruszona znajdującą się weń treścią, a dlatego, że chciałam przeczytać ją „jednym tchem”. Zawsze brakowało mi czasu, natłok obowiązków spadał na moje barki, a Święta Bożego Narodzenia to mało korzystny czas jak na pokaźny plik lektur. Wyobraźcie więc sobie moją uszczęśliwioną minę, kiedy to o godzinie 24:59, w Drugi Dzień Świąt, zabrałam się za lekturę!

Nie twierdzę, że stworzony przez Tolkiena świat nie zachwyca mnie nie każdym kroku. Zazdroszczę temu Panu wyobraźni i kunsztu edytorskiego, którego mi będzie zawsze brakowało bowiem sam Hobbit to książka, która poza obszernym opisem fantastycznych zjawisk czy postaci pokazuje młodzieży dobre i złe maniery, uczy wychowania i zachowania, odnajdując pozytywne emocje w każdym czytelniku. Nie ma więc się czemu dziwić, że tak bardzo chciałam przeczytać Mądrości Shire. Ta książka jest swoistym poradnikiem „Jak żyć długo i szczęśliwie”. Ukazuje nam Hobbitów, którzy cenią sobie dobre maniery, ale i wygodne mieszkanie. Wygląd norek, jakość wykonania i piękno przyrody otaczające ich wioskę. Łatwo też dostrzec,  że wielu z nas oddałoby mnóstwo dóbr materialnych, by rozpocząć hobbickie życie – sielankę pełną jadła, piwa i rodzinnego życia – nie wiem dlaczego, ale korzystając z okazji na usta nasunęła mi się nasza, polska Wigilia. J

Ku sprawom ciekawszym – warto przeczytać Mądrości Shire, jeśli chcecie poznać „od kuchni” cała Tolkienowską serię. Autor wyjaśnia nam wiele zjawisk i sytuacji, które na pierwszy rzut oka nie są tak oczywiste. Dowiadujemy się, że Shire miało przypominać swoim wyglądem jedenastowieczną Anglię, a elfickie imię Gandalfa brzmi: Mithrandirem. Co więcej, każdy rozdział opisany jest reasumującą mądrością, która wcześniej, zostaje szczegółowo wyjaśniona np.: „Długi sen czyni cię zdrowym, szczęśliwym i zmniejsza ryzyko, że wkurzysz smoka”. 

Książka pobudza wyobraźnię, uzupełnia informacje i kreuje nową opinię o poszczególnych postaciach Władcy Pierścieni. Mi bardzo pomogła i bardzo się przydała. Szczególnie, jeśli prawie jak Hobbit, cenię sobie prywatność i dłuuuugi sen! Jeśli byłoby realnym wcielić wszystkie rady zawarte w poradniku, byłabym (niewątpliwie) najszczęśliwszą osobą na ziemi! Dane mi jednak żyć we współczesnym świecie, a Mądrości Shire potraktować niczym kodeks piratów, czyli... wskazówki, a nie wytyczne. 

Jeśli mam być szczera, to jestem zauroczona tą propozycją. Odkładam ją nawet na półkę „Moje ulubione”, gdzie plasuje się obok Wywiadu z wampirem, Smętarza dla Zwierząt czy Innego Świata. Jeżeli jednak chodzi o tłumaczenie czy sam zapis – nie mam żadnych uwag. Lektura jest bardzo przyjemna, wciągająca. Zabiera tylko jedno popołudnie, bawi i fascynuje. Polecam Wam gorąco tę książkę i mam nadzieję, że będziecie równie oczarowani błogą stroną Śródziemia, jak ja.


Za książkę dziękuję Wydawnictwu SQN:


Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje
Wywiad: Portal Warszawa i Okolice

Recenzja książki: Sodoma

Recenzja książki: Sodoma
Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie