Książka o młodzieży…Czy tylko dla młodzieży?


Literatura  o młodzieży często przepełniona jest kiczowatą fabułą, nic nie wnoszącymi wątkami i relatywnie mało w niej spójnych elementów. Bohaterowie są wulgarni, ale poprzez swój charakter niczego nie wnoszą do książki. Cała historią okazuje się płaskim love story lub zostaje okraszona dawką napięcia, jaką co najwyżej jest działka białego proszku, albo kilka skradzionych rodzicom butelek, wypitych podczas imprezy. Gdy widzę więc na okładce średnią wieku bohaterów, włącza mi się guzik “niepewność”, jednak nie zawsze dzieje się to słusznie. 

Takie spostrzeżenia na szczęście bywają mylne. Sarah Pinborough stworzyła kryminał naprawdę wysokich lotów z młodzieżą w roli głównej. Paczka nastolatków jest silna, brutalna i bezwzględna w swoich poczynaniach. Za nic ma szczerość, przyjaźń i honor. Każdy dba o swój świat, swój interes i swój komfort. O czym w takim razie opowiada książka? Tasha była martwa. Ale tylko przez 13 minut. Tonąca i uratowana z lodowatej wody próbuje odtworzyć bieg zdarzeń, pośród pustki w swojej głowie. Czy na pewno jej śmierć miała być przypadkowa? Czy chciała popełnić samobójstwo, a może ktoś przyczynił się do tego, co się stało? 

Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza, to misternie uknutą siatka intryg, próba rozwiązania zagadki. Liczne poszlaki, krótkie wnioski i kontynuacja wewnętrznego śledztwa. Pinborough wodzi czytelnika za nos. Pozornie jednoznaczne fakty finalnie okazują się mylnym tropem, przez co cała historia owiana jest tajemnicą. Druga część książki to dążenie do rozwikłania fabuły przez pryzmat bohaterów. Włamanie się do świata młodzieży, która pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Wszystko to, o czym wspominałam Wam wcześniej znajduje tutaj swoje ujście. Każdy widzi tylko koniec swojego nosa, a lawina kłamstw i pozornie przypadkowych zdarzeń rozpada się niczym domek z kart. 

Sprawdź na stronie Wydawnictwa
Jesteście ciekawi? 13 minut to jedna z lepszych książek tego roku. Jestem pod ogromnym wrażeniem, choć oczywiście miałam większe oczekiwania, jeśli chodzi o poprowadzenie niektórych wątków oraz relacje pomiędzy bohaterami. Wyczytałam jednak, że książka, którą Wam proponuję, nie jest debiutem literackim autorki. Sarah Pinborough zaprezentowała się już (podobno) z najlepszej strony, wraz z książką Co kryją jej oczy. Czytaliście? A może dopiero przymierzanie się tego tytułu? Jak oceniacie 13 minut? Koniecznie podzielicie się swoją opinią.

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje
Wywiad: Portal Warszawa i Okolice

Recenzja książki: Sodoma

Recenzja książki: Sodoma
Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie