Recenzja najnowszej książki B.A.Paris

Kolejna odsłona B.A.Paris i książka, która przerosła moje oczekiwania. 
Poznajcie Pozwól mi wrócić.


Jak to jest nie mówić całej prawdy - zatajać fakty i poszlaki, które mogłyby odmienić losy wielu osób? Jakie to uczucie, kiedy po latach prawda może wyjść na jaw? 

Fin i Elle żyją w szczęśliwym związku. Dążą do stabilizacji, planują wspólną przyszłość i decydują się na małżeństwo. Pewnego dnia jednak wszystko pryska niczym mydlana bańka. Pozorny spokój przeradza się w strach i głębokie nadzieje. Rozpoczyna się gra, która doprowadza mężczyznę na skraj obłędu. Co wydarzyło się przed laty w innym miejscu i z inną kobietą? 

Jak doskonale wiecie, staram się nie czytać opisów książek, a w przypadku B.A. Paris mam nieodparte wrażenie, że autorka odkrywa w nim całą talię kart. Że już nic nie zdoła dopowiedzieć, że nie ma już żadnego asa w rękawie. Jak było w tym przypadku? Zakończenie powieści Pozwól mi wrócić nieco mnie zaskoczyło, ale sama fabuła wydała mi się dość abstrakcyjna i odrealniona. Całość też rozwijała się bardzo wolno, ale spodobał mi się sposób, w taki autorka wodziła czytelnika za nos i wprowadzała go w kolejne elementy tej misternie ukrytej intrygi. 

Layla, dawna miłość Fina zaginęła w Paryżu. Chłopak świadomie zataił przed policją fakty, które mogły mieć olbrzymi wpływ na przebieg śledztwa, a po dwunastu latach przeszłość zaczyna do niego wracać. Uderza ze zdwojoną siłą. Właśnie teraz, gdy jego życie zostało uporządkowane i na pozór nic nie jest w stanie tego zmienić. Jak zakończy się ta historia? Musicie sprawdzać sami. 

Sprawdź na stronie Wydawnictwa
Jeśli książki B.A.Paris są dla Was ciekawym, literackim doświadczeniem to powieść  Pozwól mi wrócić z pewnością przypadnie Wam do gustu. Mnie zainteresowała, wciągnęła zdecydowanie mocniej niż tom poprzedni, ale raczej nie przeczytam jej po raz kolejny. Wam jednak polecam zmierzyć się z tym kryminałem samodzielnie, wierząc, że nie będziecie zawiedzeni. A jeśli czytaliście, koniecznie podzielicie się swoją opinią. 

Doktor Jekyll i Mr. Hyde, czyli Stephen King i jego „Mroczna Połowa"

Reedycja najwyższych lotów! Dziś mam dla Was jedną z moich ulubionych książek Stephena Kinga. 


Do lektury Mrocznej połowy zabrałam się pełna entuzjazmu. Zawsze lubiłam książki autora a do tej czuję też pewien sentyment. O czym więc rozprawia fabuła? Thad Beaumont, czyli nasz główny bohater, to pisarz borykający się z problemem rozdwojonej osobowości. Na co dzień pisze mało chwytliwe opowiastki, które nie przysparzają mu sympatyków. Jednocześnie jednak tworzy pod pseudonimem, w zupełnej tajemnicy, pełne brutalności książki grozy wierząc, że jego tajemnicze alter ego nigdy nie wyjdzie na jaw. Niestety jednak pewnego dnia odwiedza go młody mężczyzna, który grozi, że ujawni sekret mistrza. Rozpoczyna szantaż. Thad Beaumont nie ma więc wyjścia. Decyduje się obnażyć prawdę, uśmiercając tym samym George'a Starka, pozując wraz z żoną nad atrapą jego nagrobka. Wktóce jednak okazuje się, że mroczna połowa Thada ożywa i w realnym świecie zaczyna zbiera krwawe żniwo.  Giną koleje osoby, a policja podejrzewa tylko jedną osobę… 

Niewielu z Was wie, że ta książka jest wyjątkowa także dla autora, bowiem przed laty Stephen King również pisał pod pseudonimem! Nazywał się Richard Bachman, a w 1981 zadebiutował na amerykańskim rynku wydawniczym. Jego powieść pt. Rage jest dzisiaj prawdziwym białym krukiem, a jej nakład, na prośbę autora, nie jest już wznawiany. 
Sprawdź na stronie Wydawnictwa
Wiecie, co jest największym atutem powrotu do znanej już literatury? Możliwość spojrzenia na nią z nieco innej perspektywy. Dostrzeżenia wątków i elementów na pozór błahych, płytkich, a czasem pominiętych z pełną premedytacją. Jestem bardzo szczęśliwa, że dzięki uprzejmości Wydawnictwa Albatros mogłam przeżyć tę historię raz jeszcze po wielu latach. Wam również to polecam. Zróbcie to w najlepszym stylu, czyli jak Doktor Jekyll i Mr. Hyde. 

Za zamkniętymi drzwiami - B.A. Paris


Marzymy o idealnym życiu. Zazdrościmy innym i zaglądamy ludziom przez okna. Chcemy wiedzieć, kto ma lepiej, kto gorzej, a komu można przyprawić rogi. Jednak historie, takie jak ta Za zamkniętymi drzwiami, pokazują naprawdę wiele. Ona. Niegdyś silna i niezależna, dziś stłamszona, cicha i pokorna. On. Na pierwszy rzut oka idealny mąż i partner, a gdy nikt nie widzi tyran i despota. Kim są nasi bohaterowie? Grace poświęciła wszystko, całą siebie, by zapewnić bezpieczeństwo i opiekę swojej chorej siostrze. Zdecydowała się zrezygnować z pracy, zająć mężem i domem, w którym aż roi się od wystawnych przyjęć i niezapomnianych spotkań. Kobieta troszczy się o każdy zakamarek, gotuje, pomaga i wspiera ukochanego. On z kolei jest zapracowanym prawnikiem. Sprawa goni sprawę. Jako najlepszy w swoimi fachu broni maltretowane kobiety podczas sądowych rozpraw, by uwolnić je id fizycznej i psychicznej przemocy. Czy coś złego ma prawo dziać się za zamkniętymi drzwiami? Czy zawsze najciemniej musi być pod latarnią?

Powieść rozbija się o niezwykle trudne, psychologiczne problemy. Jednym z nich jest ludzka zazdrość. Uwielbiamy dociekać, porównywać i wytykać palcami. Drugim z kolei, niezwykle ważnym tematem, jest motyw znany z filmów i kronik kryminalnych. Z pozoru idealny mąż, ojciec, przyjaciel czy kochanek, skory do pomocy, błyskotliwy, przebiegły i inteligentny ma dwie twarze. Tę, którą zna jego otoczenie i tę, z którą muszą zmierzyć się jego najbliżsi. Macie odwagę stanąć twarzą w twarz z Jackiem?
Sprawdź na stronie księgarni.
Za zamknięty drzwiami to książka, której opis skutecznie zniechęcił mnie do lektury. Miałam wrażenie, że wiem wszystko i nic nie będzie w stanie mnie zaskoczyć. Potwornie bałam się rozpocząć lekturę, bo skoro znamy cały zarys historii, wysnuwamy wiele, często błędnych wniosków. Cieszę się jednak, że przełamałam tę niechęć. Debiut Brytyjki, B. A. Paris, zrobił na mnie duże wrażenie. Książkę czyta się lekko, całość jest bardzo plastyczna, niezwykle przyjemna dla czytelnika. Wbrew pozorom przestał mnie nawet dziwić fenomen tej propozycji, bowiem zasługuje ona na uwagę.

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje
Wywiad: Portal Warszawa i Okolice

Recenzja książki: Sodoma

Recenzja książki: Sodoma
Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie