Karkonosze: Wysoki Kamień

Wydawać by się mogło, że planowanie majowego urlopu niczym nie może zaskoczyć. Temperatura powyżej 20 stopni Celsjusza, słońce, wiosenny wiatr - zapowiada się idealnie. 


Szklarska Poręba to niewielkie miasteczko, które zawsze będzie już wywoływało szczery uśmiech na mojej twarzy. Do dziś pamiętam, jak Ukochany odebrała mnie z dworca w Boże Narodzenie, obdarował cieplutkim kocem i mogliśmy w końcu wyruszyć w blisko pięciogodzinną podróż z Warszawy. W srogiej zimie przyszło nam zwiedzić karkonoskie wodospady, które stały się dla nas głównym punktem romantycznej wycieczki tylko to we dwoje. 

Tym razem prognoza pogody nas zaskoczyła. Zamiast ulewnego poranka, mogliśmy spokojnie wypić kawę, spoglądać na skrywane wśród niewielkich obłoków szczyty oraz spokojnie przygotować się do wyprawy. Cel był jeden, niewymagający, jak na wybudzenie z zimowego letargu i groził zakwasami - Wysoki Kamień. 

Panorama Karkonoszy z Zakrętu Śmierci
Wysoki Kamień to jeden ze szczytów Karkonoszy, położony tuż nad Szklarską Porębą, z której rozpoczęliśmy spacer. Góra jest niewysoka, liczy zaledwie 1058 m n.p.m., podejście wiedzie lasem, jest dość płaskie, a na jego szczycie znajduje się schronisko. Miłośnicy wypraw rowerowych również nie będą zawiedzeni. Na szczyt prowadzi specjalnie przygotowany czarny szlak rowerowy. 

Jak wyglądała nasza podróż? Wybraliśmy się z apartamentu, kierując się w stronę tzw. Zakrętu śmieci, z którego rozpościera się przepiękna panorama zarówno Karkonoszy jak i Szklarskiej Poręby. 



Droga na szczyt wiedzie żółtym szlakiem, gdzie czas wejścia przy dobrych warunkach pogodowych nie powinien przekroczyć godziny. Żółty szlak turystyczny prowadzi nas lasem, bez specjalnych stromizn. Zejść z kolei polecamy szlakiem czerwonym - na pewnych odcinkach jest bardzo stromy, właściwe brakuje na nim wypłaszczeń, za to droga prowadzi prosto do Szklarskiej Poręby. 

Na szczycie musicie koniecznie odwiedzić schronisko Wysoki Kamień. Zjecie tam klasyczne górskie dania - żurek czy flaki podawane ze świeżym pieczywem, kotleta z frytkami, albo coś, co jest dla mnie punktem obowiązkowym na szlaku - szarlotkę. 




Na szczycie możecie poświecić jeszcze godzinę, aby dotrzeć do Zawaliska - jednego z najciekawszych wzniesień Gór Izerskich. Na szczycie znajdziecie hornfelsowe skały, z którymi wiąże się mnóstwo karkonoskich legend. Aby dotrzeć do Zawaliska, wystarczy kierować się dalej czerwonym szlakiem z Wysokiego Kamienia. Zejść możecie tą samą drogą, bądź rozpocząć nową podróż szlakiem niebieskim.





Pamiętajcie, że pogoda w górach jest niezwykle zmienna. Nasza wyprawa to mieszanka wiosny, lata, jesieni i ekstremalnej zimy. Bardzo lubimy góry jednak podchodzimy do nich z ogromnym szacunkiem. Nigdy nie możecie wychodzić na szlak, gdy nie jesteście odpowiednio przygotowani, oraz kiedy warunki w górach na to nie pozwalają.

Recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje

Ta dziewczyna naprawdę czerpie z życia pełnymi garściami i bierze jak swoje
Wywiad: Portal Warszawa i Okolice

Recenzja książki: Sodoma

Recenzja książki: Sodoma
Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie